Dodaj do ulubionych

Stosowanie chemii - pytania ogolne

10.06.08, 18:15
Witajcie!

Czy moglby mi ktos napisac jak to jest przy podawaniu chemii?
moge byc przy tym?
Mama bedzie miala chemie przez trzy dni, nie chce, zeby byla sama, ale nie wiem czy nie ma jakichs przeciwwskazan...

Wiem, ze kazdy reaguje na chemie inaczej, ale: czy skutki uboczne pojawiaja sie od pierwszej sesji czy to tez zalezy od organizmu?

Czytalam, ze przy nudnosciach, podraznieniu sluzowek wazna jest dieta lekkostrawna, ale, ze powinno sie unikac owocow, sokow i bialek (jogurty?), co pozostaje? chleb?

Z gory dziekuje za pomoc

Pozdrawiam serdecznie

-M-.
Obserwuj wątek
    • merosia Re: Stosowanie chemii - pytania ogolne 10.06.08, 20:54
      Nie wiem, jak to jest w miejscu, gdzie Twoja mama będzie miała chemię. W CO, gdzie leczono mojego tatę, mogłam być podczas chemii bez ograniczeń. Co do skutków ubocznych, to zależy i od organizmu i od aplikowanych cytostatyków. Widziałam pacjenów, którzy reagowali natychmiast i takich, którzy po którymś cyklu dopiero czuli się gorzej. Niektórzy pacjenci czuli się natomiast b. dobrze. Oby Twoja mama była w tej grupie. Mój tata w trakcie całej chemioterapii nie odczuwał żadnych nudności. Pozdrawiam.
      • magdalena_maria_s Re: Stosowanie chemii - pytania ogolne 10.06.08, 21:24
        Baardzo dziekuje Ci za odpowiedz!
        Teraz przynajmniej mam jakiekolwiek wyobrazenie.
        Pozdrawiam serdecznie
        -M-.
    • akado Re: Stosowanie chemii - pytania ogolne 11.06.08, 07:55
      Odzywianie przy chemioterapii:
      www.amazonki.com.pl/poradnik.php
      Odzywianie a nowotwory:
      medycyna.linia.pl/zywienie1.html
      Wiem że nalezy pić dużo soku z buraków (robilismy w sokowirówce) bo to zapobiega spadkowi płytek krwi czy coś takiego. Mamie wyniki z krwi ładnie się dzięki temu w normie trzymały. Nie wiem czy możesz być z mamą przy podawaniu chemii. Moja mama była sama w czasie chemii tylko ją zawoziliśmy i odbieraliśmy.
      • akado Re: Stosowanie chemii - pytania ogolne 11.06.08, 07:57
        Aha - moja mam wymiotowała po 1-szej chemii, dlatego zapisano jej tabletki nie pamiętajm nazwy, brała 1 przed chemią a 1 w przypadku nudności w ciągu dnia - pomagało.
    • editke Re: Stosowanie chemii - pytania ogolne 11.06.08, 10:39
      Ja też mogłam być przy tacie podczas podawania chemii, więc jeździłam z nim na
      każde podanie. On akurat dobrze znosił chemię, ewentualne skutki uboczne
      pojawiały się później, ale i tak zaraz po podaniu czuł się osłabiony, kręciło mu
      się w głowie, więc pilnowaliśmy, żeby nie wracał sam do domu.

      Skutki uboczne chemii to rzeczywiście sprawa indywidualna, zależą od organizmu i
      składu chemii. Powiedziałabym nawet, że jedna osoba może różnie reagować na
      kolejne podania tej samej chemii. Mój tata każdą dawkę przeżył inaczej, przy
      niektórych czuł się lepiej, przy niektórych gorzej.

      Jeśli chodzi o odżywianie, to my np. znaleźliśmy świetnego dietetyka, co bardzo
      ważne lekarza, który na podstawie wyniku histopatologii zalecił nam jakich
      produktów tata nie powinien spożywać. Poza tym dał nam kilka wskazówek jak
      radzić sobie z niektórymi skutkami ubocznymi, brakiem apetytu, itd.

      Jeśli mama będzie źle reagowała na chemię, napisz co się dzieje, może któreś z
      tych wskazówek Wam pomogą.

      Wszystkiego dobrego dla Ciebie i Mamy!
      Pozdrawiam!
      • magdalena_maria_s Re: Stosowanie chemii - pytania ogolne 11.06.08, 21:17
        Dziekuje Wam bardzo za pomoc i linki!

        Tak bardzo martwie sie jak mama zniesie chemie zwlaszcza, ze juz od dluzszego ma problemy z jedzeniem, brak apetytu, nie wiem czy ma podloze psychiczne czy to fizyczne oznaki choroby...?
        U mamy stwierdzono raka pluc, pokladam wielka nadzieje w chemii, ale jak to bedzie Bog jeden wie...

        Pozdrawiam goraco i dziekuje za to, ze moge tutaj otwarcie pisac o strachu, bolu i niemocy, bo bezsilnosc jest przy tej jak i kazdej innej chorobie obezwladniajaca...

        Bede sie odzywac

        -M-.
        • merosia Re: Stosowanie chemii - pytania ogolne 11.06.08, 23:30
          Mój tata też chorował na raka płuca. Nie wiem co to za chemia u was będzie. U nas w pierwszym rzucie był Vepesid+Cisplatyna, potem była Navelbina w monoterapii. Przed chemią tata nie bardzo mógł jeść, ale w trakcie apetyt mu wrócił. Nawet podczas wlewów jadł. Może Twojej mamie też wróci apetyt i zniesie wszystko pozytywnie. Pozdrawiam cieplutko.
        • marley68 Re: Stosowanie chemii - pytania ogolne 11.06.08, 23:36
          Mój tata miał podaną drugą chemię. Po pierwszej oprócz totalnego osłabienia nic
          szczególnego mu nie dolegało. Pojawiło się to osłabienie w 3 dobie. Po drugiej
          (podanej tydzień później) ciśnienie skoczyło do niespotykanego u niego nigdy
          poziomu 200/110 i zaczął się problem z potwornymi zaparciami. Brzuch rozdęty,
          ale miękki - nie pomaga dieta, lewatywy, czopki nic zupełnie. jest tak osłabiony
          że ma trudności z podniesieniem szklanki. Bardzo się o Niego boimy, nie mamy
          żadnego kontaktu z panią doktor prowadzącą Go w szpitalu. Jedyne co usłyszałam
          od lekarza dyżurnego do którego pojechałam z prośba o pomoc, to żeby wzywać
          pogotowie, albo zgłaszać się na ostry dyżur do szpitala. Gehenna. 17 czerwca
          kolejna chemia o ile pozwolą na to wyniki krwi. Już teraz się boję co będzie po
          tzreciej chemii.
          • editke Re: Stosowanie chemii - pytania ogolne 12.06.08, 00:35
            Marley, a jak były robione te wlewy? Czy robiła je jakaś wprawiona osoba? Bo jak mój tata miał takie zaparcia po morfinie, robiliśmy mu wlewy sami, takie kupione w aptece i też nie pomagało. Dopiero jak przyszła pielęgniarka z hospicjum domowego i zrobiła wlew przez taki długi wężyk, tak żeby płyn wszedł głęboko, to był skutek.
            Poza tym podawaliśmy laktulozę, do kupienia w aptece. Dawana regularnie i systematycznie pomaga.
        • editke Re: Stosowanie chemii - pytania ogolne 12.06.08, 00:28
          Magda, mój tata na brak apetytu dostawał codziennie do wypicia kilka mililitrów
          takiego białego płynu, wyglądał jak takie małe mleczko. Nie wiem jak to się
          nazywa, ale w naszym CO dostawała to większość pacjentów z oddziału
          chemioterapii, więc może jak zapytasz lekarza to będzie wiedział o co chodzi.
          Nie potrafię określić czy skutkowało, ale wiem że niektórzy pacjenci bardzo to
          chwalili.
          A dietetyk z kolei powiedział nam o takiej wysokokalorycznej odżywce
          przeznaczonej dla osób z chorobą nowotworową o nazwie Supportan Drink. Jeśli
          mama mało je, możecie podawać jej to do wypicia żeby dostarczyć organizmowi
          odpowiedniej dawki kalorii. Oczywiście nic nie zastąpi normalnego jedzenia, ale
          chyba lepsze to niż nic... No i oczywiście poradźcie się lekarza najpierw, czy
          nie widzi przeciwwskazań.
          • magdalena_maria_s Re: Stosowanie chemii - pytania ogolne 12.06.08, 18:41
            Dzieki za podpowiedzi i dzielenie sie doswiadczeniem.

            Mam nadzieje, ze lekarz prowadzacy bedzie czlowiekiem i da ze soba normalnie porozmawiac, wtedy oczywiscie o wszystko wypytam...

            Pozdrawiam bardzo serdecznie i zycze sily

            Trzymajcie sie cieplutko

            -M-.
            • marley68 Re: Stosowanie chemii - pytania ogolne 12.06.08, 19:41
              Życzę ci abyś takiego spotkała. Wszystko będzie dobrze.
              Do editke: Wiem, że podobno te "apteczne" wlewy są skuteczne przy
              takich tam zwykłych kłopotach. Pielęgniarka w szpitalu zrobiła tacie
              wlew taki właśnie o jakim piszesz, przez długi wężyk, ale i to nie
              pomogło. Laktulozę pije. Dziś cos tam w końcu drgnęło w "tym"
              temacie. Ciśnienie też ok, ale słabiutki ten mój Tatulek okrutnie.
              Mam nadzieję, że krew będzie ok i we wtorek dostanie chemię.
              Pozdrawiam serdecznie i uśmiecham się do Was chociaż oczy mokre...
              • editke Re: Stosowanie chemii - pytania ogolne 13.06.08, 00:04
                marley, w takim razie niestety nic więcej Wam nie doradzę. Mam nadzieję, że
                wszystko się jakoś wyreguluje. Trzymajcie się i daj znać jak po następnej chemii.

                magda, mam nadzieję że Wasz lekarz Cię wysłucha i odpowie na wszystkie pytania.
                A jeśli nie będzie zbyt chętny, to się tego domagaj! Powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka