Dodaj do ulubionych

Agatka moja przyjaciółka

22.07.08, 23:38
Odeszła......Miała tylko 33 lata....
Na razie nie mam siły na nic...
Bardzo dziękuję Ani Robertowi pani doktor z Katowic która ułożyła
historię choroby i pomogła bardzo 2 lata temu.
Wiem że Agatka cześto tu bywała ale pisała tylko ponad 2 lata temu
gdy rozpoznano u niej nowotwora dróg żółciowych....
Ja poznałam Ją dzięki forum i nigdy nie myślałam że przez internet
poznam przyjaciela swojego życia.
Agatka zmagała się z tym ok 2,5 roku była niesamowita.....
Po chemioterapii potrafiła przyjechać do domu umyć okna posprzątać
zrobic zakupy mimo wielu skutków ubocznych
Ponad zycie kochała Swoją córeczkę Weronikę dla niej była wszystkim
Pod koniec choroby wiele wycierpiała ale nigdy się nie skarżyła
zawsze mówiła że jakoś to będzie
Przez 2,5 roku nie było jednego dnia bez rozmowy przez telefon bez
smsów(dzieliło nas 600 km)Każde wakacje wolne weekendy starałam się
jechać nad morze aby znów ją przytulić ucałować aby z Nią być.
Teraz ciągle o Niej myślę wciąż mam nadzieję że znów wieczorem
dostanę smsa na dobranoc.....wciąż mam nadzieję że znów pojadę nad
morze i Ją zobaczę.....
Życie bez Niej jest puste.....
Pewnie teraz uśmiecha się patrząc na nas z góry....
Agatko dziękuję za wszystko co mi dałaś czego nauczyłaś....
Czuję się zaszczycona że Cię poznałam i ze zechciałaś tak po prostu
być ze mną.......
Obserwuj wątek
    • gontcha Re: Agatka moja przyjaciółka 22.07.08, 23:47
      Kasiu,
      To straszne :( Jest mi bardzo przykro. Agata była taka młoda, tak
      bardzo kochała życie i córcię. Dzielnie walczyła z choróbskiem.
      Uwierzyć nie mogę...

      Przekaż wyrazy współczucia rodzinie Agatki. Tobie też składam
      kondolencje z powodu śmierci przyjaciółki.

      Trzymaj się Kochana - mam nadzieję, że z Twoim zdrówkiem jest dobrze.

      Anka
      • malgoska182 Re: Agatka moja przyjaciółka 23.07.08, 00:19
        Kasiu serdecznie wyrazy wspolczucia. Wiem co to znaczy stracic
        przyjaciela. Takim przyjacielem dla mnie byl moj Tatus. To kolejne
        miesiace bez niego, kolejne urodziny , kolejne imieniny Czeslawa,
        swieta.
        Pamietam jak rozmawialysmy o Agatce, jak podziwialam jej walke.
        Kasienko mam nadzieje ,ze u Ciebie i Twoich najblizszych wszystko w
        porzadku.
        Pozdrawiam Ciebie i Rodzine. Pozdrow prosze Mame (mialysmy okazje
        porozmawiac jak nekalam Ciebie swoimi telefonami).
        Trzymaj za nas kciuki.Czekamy na dzieciatko z adopcji.
        Mam nadzieje,ze juz bedziemy wkrotce mogli przytulic nasze malenstwo.
        Goska
    • akado Re: Agatka moja przyjaciółka 23.07.08, 08:23
      Kasiu przyjmij wyrazy współczucia!!!!!
    • attenna11 Re: Agatka moja przyjaciółka 23.07.08, 08:48
      Kasiu przyjmij proszę wyrazy wspólczucia.
      Jak napisałaś Agatka pewnie teraz patrzy z nieba i się usmiecha....
      Trzymaj się.
      • dorotkabp Re: Agatka moja przyjaciółka 23.07.08, 10:54
        To bardzo przykre....
        Ale wierzę, że prawdziwa przyjaźń jest silniejsza niż ziemskie
        wędrowanie.
        Przyjaciele -są jak anioły, nie widać ich, ale podnoszą nas gdy
        nasze skrzydła zapomniały jak latać...

        Mocno współczuję
        Dorota
    • emgoro Re: Agatka moja przyjaciółka 23.07.08, 17:35
      Kasia jestem zszkowany tą informacją. Nie mogę uwierzyć, że Agaty
      nie ma już wsród nas. Pamiętam jak walczyliśmy na tym forum, aby w
      ogóle Agatę leczyć ponad 2 lata temu i wlać w nią trochę nadziei. Po
      części dzięki naszym informację udało się ją leczyć. Miałem okazję
      poznać Agatę osobiście i długo z nią rozmawiać. Była zagubiona,
      zrozpaczona, ale z czasem nauczyła się z tym trochę żyć. Napewno
      duża zasługa była Twoja. Udało się aż 2,5 roku, albo tylko 2,5 roku
      aby była z nami. Przekaż rodzinie wyrazy współczucia, bo pamiętam
      poznałem jej mamę i męża, no malutką córeczkę. Boże, jak to możliwe.
      Jest mi naprawdę przykro, że sam nie wiem co jeszcze napisać. W maju
      pisałaś do mnie, że miała na początku roku kryzys chorobowy, a potem
      wszystko wracało do normy, Agata nawet objechała i pozwiedzała
      Polskę.
      Pozdrawiam i trzymaj się Kasia ciepło Robert
    • manuskrypt Re: Agatka moja przyjaciółka 23.07.08, 19:48
      Smutno :-( Kolejna niepotrzebna śmierć. Kolejna rozbita rodzina.
      Agata już nie cierpi, ale teraz cierpią najbliższi. Dla nich
      nadejdzie trudny czas. I nie utulą ich rozpaczy żadne słowa.
      Nie znałam Agaty, ani jej historii. Czytam forum, choć pewnie nie
      powinnam, czytam, bo szukam ciągle nadziei, że któregoś dnia więcej
      będzie postów pod hasłem "wygrałem z rakiem".
      Twój wpis poruszył mnie, bo jest bardzo emocjonalny i wzruszający, a
      także przypomina o losie mojego męża. Odszedł... Miał 32 lata...
      Zostałam ja i nasza córeczka Zuzia, którą kochał nad życie. Minęło
      dwa lata odkąd rak go pokonał, a wspomnienie tego nadal boli, a
      córka zamiast zapomnieć z każdym dniem tęskni bardziej, a ma dziś
      4,5 roku.
      Cieszy mnie, że Agata miała taką przyjaciółkę jak Ty, że dzięki
      forum i Wam odnalazła siły do walki, że wlaliście w nią nadzieję,
      ale powiem Ci jedno Agatę już nic nie boli, a Twoja przyjaźń z
      pewnością przyda się jej rodzinie.
      Składam wyrazy współczucia Tobie i rodzinie Agaty.
      Anna
    • mzgosia Re: Agatka moja przyjaciółka 23.07.08, 20:00
      ...:-((((

      bardzo smutne....

      wyrazy współczucia rodzinie i Tobie
      • xal Re: Agatka moja przyjaciółka 23.07.08, 22:36
        Wyrazy współczucia Tobie i rodzinie Agaty
        Ola
    • szpulakasia Re: Agatka moja przyjaciółka 23.07.08, 23:53
      Dziękuję Wam Wszystkim!!!!Za wszystko !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Za
      wsparcie i dobre słowa!!!!!!!!!Aniu ,Małgosiu,Robercie ,postaram się
      odezwać na maila....ostatnio krucho u mnie z czasem a teraz ciągle
      wspominam Agatkę i nasze spotkania....Trzymam kciuki za
      walczących ....A Tym co kogoś stracili siły do dalszego życia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka