mama_idalki
19.11.08, 01:14
Moja mama niespodziewanie ponad tydzień temu trafiła do szpitala z bólami
brzucha. Po tomografii okazało sie, że ma guz na trzustce..
Przekopałam internet i się załamałam. Strasznie się boję.
Ale mój tata rozmawiał z dwoma lekarzami i obydwoje uspokajają. Guz jest
bardzo nieduży i w poniedziałek będą operować. Mówią, że po operacji mama
dojdzie do siebie. Mój tata w to wierzy, ale po tym co czytam w necie, ja nie
potrafię.
Nie znam szczegółów choroby. Boję się wypytywać. Chciałabym uchwycić się tej
nadziei, którą ma mój tata, ale nie umiem.
Wiem, że na to się umiera. I nikt mi pewnie nic innego nie powie. Boję się
pytać czy z tego można wyjść..
Przepraszam za taki bełkot, ale nie wiem już gdzie pytać, jak sprawić że mama
wyzdrowieje..
Nie jestem wierząca, ale jeśli ktoś z was jest- proszę wspomnijcie o mojej
mamie..