Dodaj do ulubionych

Pytanie do madrek76 - rak żołądka

27.11.08, 20:18
Witam
Bardzo rzadko coś piszę, ale czytam to forum prawie codziennie.
Bardzo współczuję Ci z powodu odejścia Taty. Jednocześnie dziękuje,
że jesteś ciagle na tym forum. Twoje wpisy są kopalnią wiedzy.
Mój tata ma nieoperacyjnego raka żołądka. Ostatnio to jest w piątek
zaczął wymiotować krwią. Był w szpitalu do dzisiaj tj. 27.11. Miał
założoną sondę. Krwawienie to ustąpiło. W niedzielę odłączono sondę.
Jak myślisz, czy te krwawienia będą się powtarzać, czy był to tylko
jakiś chwilowy kryzys? Lekarze nie dają cienia nadziei na to, że
będzie lepiej. Powiedzieli, że te krwotoki będą się powtarzały i
któregoś tata nie przeżyje.
Obserwuj wątek
    • madrek76 Re: Pytanie do madrek76 - rak żołądka 27.11.08, 21:29
      Naprawde mi przykro z powodu tego krwotoku bo to znak że choroba
      postępuje,choć jednocześnie należy sie cieszyć,że udało się go
      opanować i oby to było chwilowe osłabienie organizmu! Niestety przy
      progresji raka w zoładku takie krwawienia się moga powtarzać i wiem -
      smutne to co napisze,ale lekarze mają rację,że jeśli krwotoki beda
      sie powtarzały i nasilały to może doprowadzić do śmierci -
      ostrzegali mnie przed tym lekarze w szpitalu powiatowym ale i mój
      serdeczny przyjaciel robiacy specjalizacji e z chirurgii
      onkologicznej w Wielkiej Brytanii :-( mam nadzieje,że jednak na
      dłużej te krwawienia ustapią!!! A Twój Tata jeszcze ma podawana
      chemie czy to już moment kiedy zakonczono leczenie?? U mojego
      Tatusia niestety juz pierwszy krwotok doprowadził do śmierci,nie
      udało sie go opanować 2,5 dnia trwały krwawienia, w sumie nawet nie
      przez cały dzien, co dziwne krwawienie nasilało sie rano miedzy 9-
      11:00,a w pozostała czesc dnia były minimalne, a ostatniego dnia w
      dniu śmierci zanikły prawie zupełnie, no ale u mojego Taty w tych
      ostatnich 2 tyg. rak postępował galopująco,a do tego przerzuty na
      sledzione,watrobę i sygnały iż także na mózg (chwilowe utraty
      świadomości,problemy ze snem,słyszał dziwne głosy,opadająca powieka
      lewego oka w ostatnich 2 dniach życia) wodobrzusze,czesciowa
      niedroznosc jelit wiec wielonarzadowe uszkodzenie.Dziękuje Bogu,że
      mimo tego tempa z Tatusiem do końca mieliśmy kontakt i do ostatnich
      chwil rozmawiał z Nami,choc zdarzały sie w ciagu dnia 2-3 momenty
      kiedy powiedział coś od rzeczy, ale chwile póżniej juz było ok. U
      Taty sprawdziło sie takze to,że dzien przed śmiercia jego stan sie
      poprawił i parametry ustabilizowały czesto o tym słyszałam ale tak
      faktycznie sie stało,moze własnie po to że tego dnia miał czas z
      Nami porozmawiać.Mam nadzieje,że tempo zmian u Twojego Taty będzie
      bardzo powolne albo sie zatrzyma i że te słowa lekarzy jeszcze długo
      się nie sprawdzą,bo zawsze trzeba wierzyć - to chyba wyjatkowo mocno
      działało na mojego Tatę do samego konca wierzył i to dawało nam
      siły!!! Pamietaj, że każdy przypadek jest inny,bo organizm kazdego
      chorego inaczej reaguje! Dbajcie o Tatę i wspierajcie, mysl
      pozytywnie skoro krwotok udało sie opanować to dobrze,zaczełabym się
      martwić gdyby krwotok znów powrócił,bo wtedy ryzyko rośnie.
    • czarnulka297 Re: Pytanie do madrek76 - rak żołądka 01.03.09, 18:52
      Lekarze zdecydowali podać mojemu tacie chemię, co prawda tylko
      paliatywną ELF (Vepesid, Calcium Leucovorin i 5-Fu). Jest po II
      kursie. Tych kursów miało być II, ale zdecydowano, że 25 marca
      będzie miał kolejny. Więc moż jest chociaz cień nadziei na
      przedłużenie życia. Tata czuje się różnie: raz lepiej, raz gorzej.
      Na razie nie wystąpił też ponownie krwotok i tata po tej chemi nie
      wymiotuje. Dzisiaj mi powiedział,że śmierci już się nie boi, że
      będzie to co ma być (sam poruszył ten temat).
      • madrek76 Re: Pytanie do madrek76 - rak żołądka 02.03.09, 10:30
        WITAJ, cieszę się ze krwotoki sie nie powtórzyły i oby tak było jak
        najdłuzej - trzymam mocno kciuki!!! chemia ELF to faktycznie chemia
        paliatywna nie jest tak bardzo obciazająca a powinna łagodzic bole i
        poprawic komfort zycia. Te chustawki sa typowe...u mojego Taty
        bywało podobnie dzien ze by jeszcze góry przenosił a potem dzien ze
        najchetniej by leżał, jednego dnia miala apetyt drugiego trzeba bylo
        zachecać by coś zjadł. Ważne, że Twój Tata po chemii nie wymiotuje,
        trzeba wierzyć ze ten proces tam w srodku sie zatrzymał i że ten
        stan potrwa jak najdłużej i tak jak mówi Twój Tata, Bóg zadecyduje
        co będzie dalej - każdy z nas odejdzie, a Twój Tata ma chyba te
        swiadomość,że z racji na chorobę ten moment jest bliższy...w
        ostatnich tygodniach odeszło w moim blismik otoczeniu tak wiele osób
        (dziewczyna 34 lata, m-c temu urodziłą córeczke, a zmarła bo pekła
        aorta, sasiad połozył sie spac, wieczorem z nim rozmawiałam a w nocy
        zmarł, rano żona już go nie dobudziła, inny sasiad poszedł do
        dentysty juz nie wrócił po wyrwaniu zeba zemdlał, tyle ze sekcja
        wykazała ze miał białaczke i tetniaka w mózgu - to takie nagłe
        smierci) nam nie jako Bóg dał szanse sie na te śmierć bliskich w
        jakis sposób przygotować,oswoić, cho to nie znaczy że jest to
        łatwiejsze...na razie doceniajcie to, że jest z WAMI i czerpcie jak
        najwiecej, wierzac ze Bóg da Wam jeszcze sporo czasu by byc blisko.
        Trzymam kciuki!!!
          • czarnulka297 Re: Pytanie do madrek76 - rak żołądka 19.04.09, 21:10
            III kurs chemii tata zniósł w miarę dobrze, mamy wyniki z tomografu
            i kolejną wizytę w szpitalu na środę.Ale znowu pojawiły się kłopty.
            Tato zrobił się cały żółty. Nie wiem co o tym myśleć, czy to
            przerzut na wątrobę, czy coś innego. Poza tym czuje się dobrze, ma
            dobry apetyt. Co o tym myślisz?
            • madrek76 Re: Pytanie do madrek76 - rak żołądka 20.04.09, 09:20
              Hej "czarnulka" ciesze się ze Twoj Tata znosi chemie całkiem dobrze,
              aby tak było jak najdłuzeji przedw szystkim aby była skuteczna
              (dawała reemisje), a co do tego, ze "stał się żółty" świadczy to z
              pewnością o niedroźności ale nie zakładaj od razu, że to przerzut, a
              czy Twój Tata miał jakies nacieki na trzustke czy watrobę?? Czy Tk
              coś wskazywało albo czy w czasie operacji stwierdzono jakieś zmiany
              w tym obrebie? Natomiast napewno nalezy jak najszybciej rozpoczac
              diagnostyke i próbe leczenia w tym zakresie! Pisza jak sie cos
              dowiesz i trzymam za Was kciuki pamietajac w modlitwie!
              • czarnulka297 Re: Pytanie do madrek76 - rak żołądka 20.04.09, 11:06
                Po operacji lekarz powiedział, że są nacieki praktycznie na wszystko
                łącznie z naczyniami krwionośnymi i dawał góra 3 miesiące życia. W
                pierwszym badnaiu tomografem przed zastoswaniem chemii były nacieki
                na głowę trzustki i jelita (ok. 8cm). Z opisu badania II tomgrafem
                wynika, że nacieki się cofnęły, węzły chłonne są niepowiększone,
                jest torbiel na nerce. Może to żółtaczka mechaniczna, czy wiesz coś
                o rokowaniach przy tego typu żółtaczce? Tata czuje się dobrze.
      • madrek76 Re: Pytanie do madrek76 - rak żołądka 29.04.09, 13:50
        Hej "czarnulka" jak Twój Tata? Jak wyniki??? Z tą żółtaczką bywa
        róznie, znam pacjenta u którego się cofneła! Wszystko to kwestia
        tego jaka jest przyczyna jej powstania, bo jeśli sa przerzuty to
        niestety wszystko kwestia czasu, ale ile tego nikt Ci nie powie!
        Mojemu Tacie też dawano 3 do maks. 6 m-cy zycia a jednak zył 20 m-cy
        i to całkiem nieźle samodzielnie funkcjonował,jezdził autem,
        spacerował,delektował sie kazdą chwilą z Nami - wyjatkowo dbalismy o
        wspólne posiłki, wspólne spacery, wyjscia do Koscioła...bo
        podsiwadomie wiedzielismy, ze nieresekcyjny przypadek niestety nie
        rokuje dobrze! U Taty dopiero ostatnie 3 tygodnie życia były
        naprawdę trudne,kiedy z kazdym dniem był słabszy a w ostatnich kilku
        dniach juz nie wstawał...ciągłe słysze jego słow "Co się ze mną
        dzieje??" Ale pamietaj, że każdy organizm jest inny...wczoraj obok
        Tatusia pochowano Pana, który miał raka jelita z przerzutami i wg
        lekarzy juz w październiku-listopadzie 2008 miał nie życ, a jak
        widac jeszcze zył do kwietnia naprawde sa rzeczy niewytłumaczalne -
        walczcie o kazdy dzien i cieszcie sie nim!!!
        • czarnulka297 Re: Pytanie do madrek76 - rak żołądka 29.04.09, 14:35
          Tatę wypisali ze szpitala na drugi dzień po przyjęciu. W zasadzie to
          nie powiedzieli nic. Z tomografu wynika, że nacieki które były to
          się cofnęły, ale lekarka powiedziała, że jest niedokładny opis. Czy
          wiesz od czego robi się ta żółtaczka, czy może ona być skutkiem
          ubocznym chemii?
          • madrek76 Re: Pytanie do madrek76 - rak żołądka 29.04.09, 15:51
            Z tego co mi wiadomo - może, ale przyczyn moze być wiele!!! Stad
            potrzebna dokładniejsza diagnostyka. A chemia niestety potrafi
            obciążyć wątrobę i spowodować niedrożność żółciową, kolegi z pracy
            brat majac 46 lat i raka jelita własnie po chemii zmarł na
            niewydolność watroby,choc jak mu zrobili TK w Lubiniu (tam maja
            64rzedowy tomograf, bardzo dokładny, skanuje ciało co 1mm, bo w DCO
            we Wrocławiu miaja 16-rzedowy) stwierdzono że były też przerzuty
            niewielkie ale rozsiane w wielu miejscach watroby. A co z tym
            wynikiem TK, to moze trzeba powtórzyć, albo dac płytę z badaniem do
            powtornego opisu!!! Ja tak raz miałm, opis był niejednoznaczny,
            ordynator chemioterapii wystąpiła o powtórna analize zapisu badań -
            porozmawiaj z lekarzem proawadzacym Tatę! A jak w ogóle sie czuje??
            Jak badania krwii a szczególnie jak tam próby watrobowe?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka