sfinks1log
26.03.09, 18:16
Witam wszystkich forumowiczów, dziękuję b.za przyjęcie mnie do grona. Na wsztępie chciałam powiedzieć, że codziennie modlę się za osoby dotknięte tą chorobą i ich bliskich o cierpliwość, wytrwałość, mądrość i o siłę. Z góry dziękuję za przeczytanie mojego wpisu i b. proszę o pomoc.
Sama b.boję się tej choroby. Chciałabym prosić o poradę. Przedstawię po krótce o co chodzi. Mam 26 lat (kobieta). prawie 3 tyg. temu pojawiły się u mnie b.dotkliwe bóle prawej strony twarzy z odcieniem "łupania" z tyłu głowy z prawej strony. Ból wyglądał tak, jakby rozlewał się po szczęce dolnej, górnej, miałam wrażenie że wszystkie zęby z prawej strony są b.nadwrażliwe, ból rozpływał się po policzku, zwłaszcza pod okiem i prominiował do ucha. Ból był tak dotkliy, że byłam na pogotowiu, ale tam stwierdzono nerwoból. Dostałam OLFEN, brałam przez 6 dni, ale bóle pojawiały się nadal, o różnych porach dnia i nocy. Trwały różnie 0d kilku do kilkudziesięciu minut. Po 3 dniach ból zmienił trochę charakter, doszło do tego pulsowanie zębów w górnej szczęce, ale to już nie było bolesne, a promieniowanie do ucha zanikło. RTG zatok, które zlecił mi laryngolog (gdy to wyjęczałam, bo od razu uważał, że to jakaś neuralgia) wykazało: Zgrubienie sluzówki i płyn w obu zatokach szczękowych. Więc w tej chwili leczę zatoki antybiotykiem (klacid uno), biorę clarinase, supremit oraz mucofluid. W sobotę 28.03 wezmę ost.dawkę antybiotyku. Jednak nic to nie pomaga. Bóle nadal są. Np. w poniedziałek przeryczałam cały wieczór z bólu, najpierw czułam jakby coś siedziało mi między zębami, potem rozpieranie, rozpieranie, pulsowanie i ulga i po bólu i za chwile od początku. Dodam jeszcze, że ten ból jest wrażliwy na ciepło, tzn. jak zaczyna boleć robię inhalację i nadstawiam policzek, praktycznie od razu przechodzi. A może to jednak zatoki tak mnie bolą, ale dlaczego tylko z jednej strony, skoro płyn jest w obu? Boje sie tego, że leczę nie to co potrzeba i zmyka mi cenny czas, tzn. wiem, że zatoki i tak musiałabym doleczyć. Nie wiem czy to jest ważne, ale mam jeszcze niedoleczoną jedynkę z prawej str. (kanał, zgorzel), ale kanał jest już zamknięty, ząb czasem się odzywa, ale wg mojego dentysty to normalne.
Byłam już u: stomatologa, laryngologa, neurolga, lekarza internisty i każdy z nich mówi że to nie od zęba, że ból nie charakterystyczny dla zatok, dla schorzeń neurologicznych. Zostaję więc sama ze swoim bólem i teraz zastanawiam się jakie badanie powinnam wykonać żeby sprawdzić czy nie trawi mnie jakiś nowotwór, naprawdę b. się tego boję. Jestem zagubiona, nie wiem może dramatyzuję i przesadzam, ale nie wiem już co mam robić. Może mógłby mi ktoś pomóc? Coś mądrego doradzić? B. proszę o pomoc.