black_heniek
27.04.09, 14:48
Jak już wcześniej pisałem mojej znajomej wycięto ostatnio sporą narośl.
Okazało się, że to czerniak - Clark IV, Breslow 10mm, niepowiększone wezły
chłonne. Dzisiaj koleżanka była u onkologa i dowiedziała się, że 5 maja ma
zadzwonić bo wtedy zostanie ustalony termin operacji wycięcia węzłów. Czy to
aby nie za długo? Jeśli koleżanka jakimś cudem nie ma jeszcze przerzutów to za
jakiś miesiąc może już je mieć... Czy ta się coś z tym zrobić? Może dałoby się
zrobić tę operacje prywatnie?