Dodaj do ulubionych

dawno, dawno temu...

02.06.09, 13:46
bywałam tu często. Szukając wsparcia po usunięciu czerniaka. Mija 3 lata. Żadnych nowych ognisk, coraz częściej myslę: jestem zdrowa.
Pisałam również o Teściowej z rakiem pęcherza. Nadal jest z nami. Mimo ciężkiej niewydolności nerek funkcjonuje w miarę normalnie. A odkrycie lekarza, który zajmuje się nią prywatnie, spowodowało, że już 2 miesiące nie była w szpitalu. Nawet nie myślałam, że dieta i nowatorskie leki mogą tak poprawić stan zdrowia.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • habibi606 Re: dawno, dawno temu... 02.06.09, 21:32
      Super. W takim razie życzę dalszych sukcesów w walce z chorobą. A czy mogłabyś powiedzieć jaką dietę i leki stosujecie. Mój tata jest już 3 lata po usunięciu gałki ocznej ( czerniak ciałka rzęskowego) a teraz pojawiły się jakieś ogniska na wątrobie ( wszelkie badania -tk, pet, krew itd- nie wykazały , że są to zmiany nowotworowe ale nigdy nie wiadomo czy za chwile się nie zezłośliwi)-naszczęscie zostały usunięte termoablacją, ale wiadomo jak to jest ze skorupiakiem-a w sumie nic nie wiadomo. Chciałabym znaleźć dla taty jakiś środek zapobiegawczo ochronny-teraz zaczął stosować flavon max+ ale sama nie wiem czy to nie kolejny superspecyfik (tak jak koci pazur, alveo itd)naciągający ludzi na ogromne pieniądze. Napisz proszę co wy robicie w profilaktyce raka.
      • azra19 Re: dawno, dawno temu... 03.06.09, 08:50
        To co pisałam o diecie dotyczy mojej teściowej. Przez dwa lata co 2 tyg. była w szpitalu w ciężkim stanie spowodowanym mocznicą i bardzo wysoką kreatyniną. Podejrzewano, że jest to spowodowane przerzutem do nerek. W końcu polecono nam lekarza przyjmującego prywatnie. I on zlecił restrykcyjną dietę. Bezbiałkową i bezpotasową. Do tego doszedł Ketosteril, cudowny lek podawany przy ciężkiej niewydolności nerek powodujący wytwarzanie białka z mocznika (m.in. bo jego działanie jest szersze). Jedyną jego wadą jest cena i to że niewiele aptek chce go sprowadzać. Także w jej przypadku dieta + lek spowodowały, że parametry są utrzymywane na w miarę stałym poziomie i od 2 miesięcy nie była w szpitalu.
        Jeśli chodzi o mojego czerniaka: nie stosuję żadnej specjalnej diety.
        • b_a_l_b_i_n_k_a Re: dawno, dawno temu... 03.06.09, 10:30
          Hej, hej Azra. Ja Cie pamietam :-)
          I bardzo sie ciesze ze pojawiasz sie znowu z dobrymi wiesciami.
          • gontcha Re: dawno, dawno temu... 03.06.09, 18:04
            Azra,

            Witam i pozdrawiam ciepło. TAK TRZYMAĆ !!!
            Cieszę się, że u Ciebie jest ok. Miło przeczytać takie wieści.

            Anka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka