rozanus
14.06.09, 12:28
Witam wszystkich,
Moja mama 17 lat temu miała raka szyjki macicy (w 3 stopniu) na szczęście po
kuracji radem choroba została wyleczona. Obecnie po 17 latach ciszy choroba
powróciła (mama ma 50lat), lekarze na początku mieli nawet problem jak ją
klasyfikować (przerzut czy nowy nowotwór). Niestety mama nie klasyfikuje się
na lampy (przyjęła już maksymalna dawkę) i zaordynowano chemioterapię
(cysplatyna plus dwa skladniki celowane). Normalnie w takich przypadkach
chemia jest pomocnicza i nie rokuje dobrze, ale na szczęście w przypadku mamy
dotarła do nowotworu (pomimo słabego ukrwienia guz się wyraźnie zmniejszył,
ustały bóle nowotworowe, a naciek się zmniejszył). Lekarze się cieszą, że
trafili z terapią ale sama terapia strasznie wyniszcza mamę.
Przechodząc do sedna, mama ma bardzo złe wyniki krwi po 4 kursach chemii. Już
po drugiej chemii trzeba było podawać krew (ostatnio podano 2 jednostki), czy
są jakieś sposoby na przyspieszenie regeneracji czerwonych krwinek, jak
walczyć z anemią? (mama pięć dni po chemii ledwie może przejść z jednego
pokoju do drugiego) Na szczęście nie ma owrzodzenia przełyku ani zajadów
(poradziliśmy sobie z tym już przy pierwszej chemii), mama ma apetyt i choć
nie je bardzo dużo to je często i odzyskuje powolutku wagę (po chemii traci 3
kilo przed chemią to nadrabia).
Macie jakieś rady? Za wszelką pomoc serdecznie dziękuję w imieniu swoim i
mojej rodziny.