Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Instruktorzy...

    09.01.11, 21:19

    uważam że przy dzisiejszym zaawansowanym technologicznie sprzęcie, doskonale przygotowanych trasach zwłaszcza w Alpach oraz łatwości korzystania z wyciągów i kolejek,
    nauczyciele narciarstwa raczej nie mogą liczyć na wielu chętnych do korzystania z ich usług...bo niby czego mogą nauczyć, nawet początkujących ?

    Ale do założenia wątku zmotywował mnie ten artykuł,
    fragment: Polski Związek Narciarski nie chce się natomiast zgodzić, żeby nowa ustawa mówiła tylko o ratownictwie i finansowaniu TOPR-u. - Obecnie nigdzie nie jest uregulowane, kto może uczyć jeździć na nartach. Zgodnie z ustawą o sporcie każdy może nakleić sobie plakietkę "instruktor" i wyjść na stok

    Czyli co ?
    Jak w ogóle rozpozna instruktora - to jest mi po prostu zbyt głupie...
    Obserwuj wątek
      • wote Re: Instruktorzy... 10.01.11, 11:04
        Jak wiele regulacji w naszym pięknym kraju, prawny bałagan. Ale z drugiej strony czy regulacja pomoże?
        Z założenia każdy myśli - aby uczyć powinno się mieć licencję, zdaną i potwierdzoną jakimś dokumentem... tylko po co... mamy wolny rynek... i chyba od tego są szkoły narciarskie aby weryfikować wiedzę i umiejętności szkolących... a to czy mają papier polskiej czy innej organizacji ma znaczenie? Póki nie ma prawa jazdy na narty, chyba nie powinno znaczenia mieć czy nasz instruktor pobrał fachowe przygotowanie czy jest samoukiem z dobrym podejściem i zacięciem dydaktycznym. Ważne tylko aby nie zatajał tego faktu.

        A z drugiej strony na nartach osiągamy podobne prędkości jak na rowerze, w samochodzie... ruch na stoku jest duży... i jest pełna dowolność. Każdy ma prawo zapiąć deski i stanąć na najbardziej stromej ścianie i zjechać na krechę w dół, za kółkiem samochodu nie usiądziesz bez prawa jazdy... dziwne to...


        • ewangelizator_carvingu Re: Instruktorzy... 10.01.11, 11:26
          > A z drugiej strony na nartach osiągamy podobne prędkości jak na rowerze, w samo
          > chodzie... ruch na stoku jest duży... i jest pełna dowolność. Każdy ma prawo za
          > piąć deski i stanąć na najbardziej stromej ścianie i zjechać na krechę w dół, z
          > a kółkiem samochodu nie usiądziesz bez prawa jazdy... dziwne to...

          swiat jest na tyle skomplikowany, ze nie da sie nigdy osiągnac stanu idealnej równowagi, cały nasz system prawny i społeczny to troche prowizorka, dostosowanie do konkretnych potrzeb

          wracajac do meritum, jasne ze nasz zwiazek chce sobie zapewnic wyłacznosć, typowa gra interesów, ograniczenie konkurencji ---> korporacja, za chwile dojdzie do tego ze zawód instruktora zacznie byc dziedziczny jak np notariusz ;))

          wiekszość narciarzy uczy sie jeździc samemu i pomijajac kwestie estetyczne jakos sobie na tych stokach radzą, jak ktos chce sie sie nauczyc jeździć lepiej/ ładniej moze to zrobić i niby dlaczego musi to robic przy pomocy licencjonowanego przez jakąś instytucje instruktora?

          oczywiscie dla konsumenta dla którego ma to znaczenie licencja bedzie potwierdzeniem wiedzy i umiejetnosci, ale to konsument powinien swiadomie wybierać
      • fredoo Re: Instruktorzy... 10.01.11, 12:33
        A ja bym jazdę na nartach porównał do tańca. Tańczyć każdy może i jeżdzić na nartach też.
        Ale jak się chce jeżdzić pięknie to trzeba sie tego nauczyć od tych co potrafią.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka