Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jazda bez czapki, kasku :)

    01.02.11, 23:55
    Czasem widzę narciarzy bez żadnego nakrycia głowy i zawsze zastanawiam się ... dlaczego? Zapomnieli w barze? Zostawili w gondoli, domu, samochodzie? Zgubili w śniegu?
    Nie chce mi się wierzyć, że to ich świadome postępowanie, choć oczywiście tego nie wykluczam. Jeszcze mogę zrozumieć panie, które nie chcą psuć fryzury, choć to chyba przesada. Jednak czasem widzę łysych facetów i to wcale nie w ciepły słoneczny dzień. Zimno jak na Syberii, wieje wiatr, czasem pada śnieg ... a oni z gołą głową.
    Ktoś z Was tak ma?
    pozdro.
    Obserwuj wątek
      • novationen Re: Jazda bez czapki, kasku :) 02.02.11, 07:06
        wiesz orti, gnijące resztki mózgu lepiej się zachowują w niższej temperaturze - to strach przed ich całkowitym rozkładem powoduje jazdę bez czapki :)
        • siejest Re: Jazda bez czapki, kasku :) 02.02.11, 07:57
          novationen napisał:

          > wiesz orti, gnijące resztki mózgu lepiej się zachowują w niższej temperaturze -
          > to strach przed ich całkowitym rozkładem powoduje jazdę bez czapki :)
          Fakt, mnie to też powoli wkur..ia ze względu na autentyczny wypadek. Mój syn wjechał w takiego gościa, ten padł na glebę, poleciała krew no i odszkodowanie trzeba było płacić. To nie pomysł na zarabianie panowie haha. Chodzi mi jednak o coś innego, wypadki się zdarzają i teraz nie daj Boże przypadkiem zaciąć komuś łeb kantem albo jak by taki ktoś tak padł na glebę a ja w niego (nie raz już ktoś nagle przewrócił się przedemną) , że amen to przecież do końca życia obciążenie jakieś psychyczne dla mnie by było, czyli taki ktoś nie tylko siebie naraża ale innym może radochę zepsuć. No ale tak, gnijące komórki najlepiej utrzymać w niskiej temperaturze.
          • novationen Re: polisa OC 02.02.11, 08:35
            dlatego ja na wyjazd narciarski wykupuję polisę OC - zakresem obejmuje uszkodzenie ciała i uszkodzenie sprzętu, koszt? groszowa sprawa, a mam święty spokój na taką właśnie nieprzewidzianą okoliczność i ewentualne roszczenia ofiary.
            • siejest Re: polisa OC 02.02.11, 09:03
              Tak, jasne, z głową ale mi chodzi bardziej o taki wypadek jak takiemu bezmózgowi tak po łysinie pojedziesz, że mu życie spieprzysz albo zakończysz w sumie z jego winy to tyci obciążeniem by było jednak i dla mnie. Patrząc na kaski dzieciaków wcale nie chce słyszeć jak często oszczędziły im choćby zadrapania. Ja nie piszę o kasie a o tych poprostu nieprzyjemnych ewentualnie rzeczach. Ja temu gościowi, któremu odszkodowanie płaciłem jeszcze kask sprezentowałem i on wcale nie powiedział, że go niepotrzebuje, wziął go i pojechał wkór...iony. Jak narty prezentowałem bo są i tacy sezonowi sympatycy nart, że nie czają się jeździć na takich dechach, wiesz z lat 80-tych, o odblaskowych farbach (kofam tych ludzi bo mają trendy gdzieś i liczy się tylko zabawa na narcie) to przynajmniej dziękują a ten wzioł i pojechał, no może poprostu nie zdążył podziękować.
              • Gość: lelek Co za wyrozumiałość i tolerancja! IP: *.dynamic.chello.pl 02.02.11, 19:58
                Nie no, albo to jakiś żart, albo gość jest żywcem wzięty z filmu Barei.
                Wypada wyrazić radość, że, pomimo ewidentnej niewdzięczności ze strony "bezmózga", nie strepowałeś go za karę butami narciarskimi, kiedy leżał i śnieg paprał krwia. Co za wyrozumiałość! Mam więc prośbę: jak kiedyś ty i/lub synek wrąbiecie się we mnie, zajedziecie kantem po czuprynie (bo łysiny jeszcze nie mam), to chociaż nie trepujcie mnie mocno po twarzy.
      • Gość: magda Re: Jazda bez czapki, kasku :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.11, 09:01
        a odpowiedz mi drogi ortodoksie na to pytanie
        dlaczego, pomimo powagi sprawy, admin usunął mój wczorajszy wpis o wyprzedaży kasków
        rozumiem całą zawiłość forum - reklama, ale to była informacja
        widzę wiele wpisów "pewnych sklepów" które pomimo swojej banalności trwają na tym forum

        podczas ostatniego weekendu, długiego bo z piątkiem włącznie jeździliśmy całą rodziną na zakopiańskich stokach, głównie Nosal, Harenda i Witów - jeszcze ok. 40 % ludzi jeździ bez kasku
        porozmawiałam z kilkoma osobami, powód często był banalny, " źle wyglądam w kasku ", i to nie mówiły panie, tylko panowie, drugi powód to oczywiście pieniądze
        nie wszyscy jeszcze myślą tak jak Wy i my , że na stoku to źle się wygląda bez kasku
        ale gadacie i gadacie
        a jak dałam informację, że w bardzo dobrej cenie można kupić bardzo dobry kask, tak nie wychodząc z domu, z dostawą, z możliwością zwrotu/wymiany to ją usunęliście
        szkoda, ale to już wasza polityka
        do dzisiaj pamiętam napis w pracowni technicznej ( oj 30 lat temu), najpierw pomyśl, potem zrób

        jako sprzedawca wiem, kaski kupują w 90 % ci którzy ich jeszcze nie mają
        więc ortodoksie, adminie i inni, piszcie o konieczności zakupu kasków
        w mediach są tylko informacje gdy ktoś straci życie
        te mniejsze urazy nie są opisywane , widziałam ich kilka, teraz w Zakopanem, dwa tygodnie temu w Białce, nie widziałam informacji na ten temat
        a zawsze jest nadzieja taka, a może gdyby
        nie wszystko robimy dla pieniędzy
        zamiast wyśmiewać się z ludzi którzy jeżdżą bez kasku, może postarajcie się ich przekonać
        mnie się udało, ale to nie jest łatwe
        • siejest Re: Jazda bez czapki, kasku :) 02.02.11, 09:15
          Ups..., aż ok. 40 % bez kasków! No czasami czuję się jakoś nie dzisiejszy w Polsce (za bardzo z tyłu albo za bardzo z przodu, nie wiem" ale w tym wypadku...hmmm. Temat kasków był tutaj powtarzany tysiące razy ale chwała Ci Orti za odswieżanie tematu w takim razie bo ja myślałem, że to już normalka (kask na łbie) a ci bez to jacyś dziwacy. Magda daj jakieś namiary. Te kaski to jakieś na czasie, znaczy nie tylko ochrona ale i design? Wiesz, w Austrii kaski to raczej normalka, tylko teraz jak to wśród małolatów chodzi też o gadżet a tu znowu polacy potrafią zaprezentować coś odjazdowego.
      • ewangelizator_carvingu Re: Jazda bez czapki, kasku :) 02.02.11, 09:37
        pewnie jest im gorąco,

        albo graja "twardzieli" ;)

        wyznaję zasade, ze dopóki innym to nie szkodzi nie mam nic przeciwko
      • jabolkn Re: Jazda bez czapki, kasku :) 02.02.11, 09:47
        na stokach zdecydowanie bardziej lubię uśmiechniętych, rozluźnionych ,
        spokojnie i z głową jadących łysych facetów
        oraz miłe panie w czapeczkach lub bez
        niż
        debilnych karwingowców, w kaskach ale bez głowy
        pędzących i rozwalających innych narciarzy

        i potem mają jeszcze czelność płakać na forom
        że musieli płacić komuś odszkodowanie !
        • wote Re: Jazda bez czapki, kasku :) 02.02.11, 09:56
          Link do sklepu i informacja o wyprzedaży jest reklamą zakazaną regulaminem. To, że inne reklamy się prześlizgną wynika z dwóch faktów. Forum nie służy reklamie tylko wymianie opinii. Właściciel forum za reklamę, życzy sobie opłatę. Ma do tego prawo i na jego miejscu zrobiłbym podobnie. Twoje niezrozumienie jest dość dziwne w kontekście treści wątku.

          Ani ja ani nikt inny z adminów nie żyje tylko i wyłącznie moderacją forum. Czasem nie ma czasu sprawdzać wszystkich postów na bieżąco. Czasem przy dużej ilości postów nawet trudno to zrobić wpadając tu tylko na chwilę.

          Klikajcie kosz. Jak tego nie robicie, nie ma inf że coś łamie regulamin.

          Co do kasków podobnie jak z pasami u kierowcy. Zabezpieczają tylko Ciebie, nie innych. Póki jest wolność w tym temacie każdy ma wybór, a naszą sprawą jest jeździć tak aby komuś łysiny nie przyszlifować. Jak to zrobimy z naszej winy, cóż... dorosły odpowiedzialność za swoje czyny ponosi.
          • siejest Re: Jazda bez czapki, kasku :) 02.02.11, 10:25
            No tak, zwięźle ale trafnie "...Co do kasków podobnie jak z pasami u kierowcy. Zabezpieczają tylko Ciebie, nie innych. Póki jest wolność w tym temacie każdy ma wybór, a naszą sprawą jest jeździć tak aby komuś łysiny nie przyszlifować. Jak to zrobimy z naszej winy, cóż... dorosły odpowiedzialność za swoje czyny ponosi." z małym wyjątkiem jadąc autem też powinieneś patrzeć co robią inni aby im, i tym samym sobie nie spieprzyć tej jazdy. Czyli jak jadę w pasach autem to nie wpieprzam się na trzeciego tylko dlatego, że jadę w pasach, chcąc nie chcąc jestem zmuszony myśleć i za innych bo się kurcze wypadki zdarzają....małolatom ;)
            • wote Re: Jazda bez czapki, kasku :) 02.02.11, 10:28
              Nie widzę tego wyjątku, ale zgadzam się z intencją.. moja była podobna :)
          • Gość: Magda Re: Jazda bez czapki, kasku :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.11, 10:55
            Zgadzam się z Tobą, reklama to reklama, płacimy za nią i już
            ale czasem jest w sprawie coś więcej niż zysk, a szczególnie zysk z forum
            czasem trzeba zrobić coś bez zysku
            widzę mojego syna który zaczął działać w wolontariacie, początkowo robił to dla zyskania dodatkowych punktów, czyli dla zysku
            teraz robi to dlatego ,że widzi sens w pomocy innym
            możemy płacić, nie ma sprawy, tu czy tam w biznesie płaci się cały czas
            ale to był moment, może ktoś by się przekonał
            OK, Panowie działajcie dalej, ale nie ośmieszajcie, tylko przekonujcie, życzliwość zawsze kiedyś odniesie sukces
        • siejest Re: Jazda bez czapki, kasku :) 02.02.11, 10:15
          Haha, to chyba brzmi tak jak bym właśnie Tobie ten kask sprezentował. Tu niechodzi o uśmiechniętych łysych mniej czy bardziej, nie przejechałeś nigdy ponad albo nagle obok kogoś kto postanowił sobie zrobić przerwę tuż za hałdą (snowboardowcy lubią to często) tak, że wogóle zbliżając się do hałdy wogóle nie widzisz kogoś takiego? Jasne, że lepiej uśmiechnięci niż frustraci z kaskami ale nie zaprzeczycz cerwingiem czy klasykiem po łbie przejechać i Ty byś raczej nie chciał, z OC czy bez.
        • ortodox Re: Jazda bez czapki, kasku :) 02.02.11, 10:41
          jabolkn napisał:
          > debilnych karwingowców, w kaskach ale bez głowy
          > pędzących i rozwalających innych narciarzy
          --------------------------
          No tak, że też na to nie wpadłem :)
          Jak w kasku, to musi być debilny karwigowiec rozwalający wszystkich na stoku.
          Może zabronić używania kasków ;) ... problem wypadków będziemy mieli z głowy?
          Jednak ja nie o tym, co komu przeszkadza, podoba się lub nie.
          Pytam, czy ktoś z Was tez tak ma ( tez tak jeździ bez nakrycia głowy), albo zna tego przyczyny? Może jakieś inne niż uśmiech na twarzy, bo jakoś nie takich nie zauważyłem.
          Rozumiem, że ty jabol mogłeś być jednym z tych, których widziałem z gołą glacą ... .
          pozdro.
          • Gość: Magda Re: Jazda bez czapki, kasku :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.11, 11:06
            ależ wszyscy z którymi jeżdżę, jeżdżą w kasku, i wszyscy są uśmiechnięci
            co to za koncept powstał , że uśmiechnięci są ci bez kasku

            wśród moich znajomych raczej panowało przeświadczenie, że w kasku będzie niewygodnie
            wiecie kto to mówił ?
            osoby które nie miały kasku na głowie , lub przymierzyły kiedyś w sklepie i im nie pasował
            gdy te osoby zaprosiliśmy do sklepu, daliśmy kilka kasków do przymierzenia to okazało się, że można znaleźć taki który będzie wygodny
            kaski które są obecnie dostępne, są tak wygodne, że po chwili nie czuje się, że ma się kask na głowie

            inny przypadek, kolega mówi " nie mogę jeździć w kasku bo żona mówi ,że wyglądam jak idiota"
            i fakt, w czarnym kasku wyglądał średnio ( chociaż to przecież jest bez znaczenia), natomiast w grafitowym super, no i co, teraz i głowa jest chroniona i żona zadowolona
            trzeba się postarać, przekonać i ratować te głowy jak się tylko da
            • ortodox Re: Jazda bez czapki, kasku :) 02.02.11, 11:51
              Ja też widzę dookoła siebie uśmiechnięte buzie w kaskach i nie wiem skąd u jabola takie spostrzeżenia. Czy rzeczywiście jazda z gołą głową może u niektórych narciarzy wywoływać uśmiech. Uśmiech politowania ... może tak u innych, ale czy uśmiech na gołych głowach owiewanych zimnym wiatrem z prędkością kilkadziesiąt km/h? Czy to uśmiech przez łzy i robienie wesołej miny do ciężkiej sytuacji. Czy może to ten szeroki uśmiech na gołej głowie to wyraz niepoprawnego optymizmu ... jakoś to będzie, a jakby co to mam polisę :)
              pozdro.
              • novationen Re: to nie uśmiech!!! 02.02.11, 12:09
                to ten pęd powietrza powoduje naciąganie skóry z twarzy w kierunku - "do tyłu", czyt.: potylicy :D

                dla obserwatora wygląda to na uśmiech :) dla zjeżdżającego - silne prawa fizyki :D
          • jabolkn Re: Jazda bez czapki, kasku :) 02.02.11, 11:12
            ortodox napisał:

            > to musi być debilny karwigowiec rozwalający wszystkich na stoku.

            -
            • novationen Re: Jazda bez czapki, kasku :) 02.02.11, 11:24
              jabolkn napisał:

              > > Ty jabol mogłeś być jednym z tych, których widziałem z gołą glacą
              > --
            • ortodox Re: Jazda bez czapki, kasku :) 02.02.11, 12:03
              jabolkn napisał:
              > niestety wielu narciarzom kask dodaje odwagi
              ----------------------
      • Gość: lelek A to niespodzianka! IP: *.dynamic.chello.pl 02.02.11, 20:42
        Przed chwilą pisałeś, ze temat jest wyczerpany (zgodziłem się z tym) i że nie masz zamiaru znów w nim grzebać ... A tu taka niespodzianka!
        Chciałeś mi uzmysłowić co mi grozi na stoku, wywabiając z mroku osobników wychowanych inaczej, emanujących swoją alternatywną etyką? Niestety, jedyny efekt, to taki, że świadomość kogo mogę spotkać na trasie lub wyciągu obrzydza mi narciarstwo jako takie ...
        Bo przecież chyba nie sugerujesz obowiązku nakrycia głowy z powodów ... ortodoksyjnych ...
        • ortodox Re: A to niespodzianka! 02.02.11, 20:58
          Czytaj uważnie. Chyba nie do końca, a być może w ogóle nie rozumiesz o czym jest ten wątek :)
          To po pierwsze, a po drugie ... nie pozbawiaj mnie prawa ( ja tego nie zrobiłem ) do wypowiadania się w sprawie kasku tylko dlatego, że w Twoim wątku napisałem, że to rozmowa o rzeczach oczywistych. Po prostu uważałem, że dyskusja na ten temat w atmosferze tragedii na stoku nie ma większego sensu, a wykorzystywanie tego faktu jako argumentu przeciwko, jak to zrobiłeś, jest co najmniej niepoważne.
          pozdro.
          • Gość: lelek Re: A to niespodzianka! IP: *.dynamic.chello.pl 02.02.11, 23:42
            ortodox napisał:

            > Czytaj uważnie. Chyba nie do końca, abyć może w ogóle nie rozumiesz o czym je
            > st ten wątek :)
            Jeśli już, to ew. o czym MIAŁ BYĆ (to osobna sprawa, do której wrócę za chwilę), bo o czym obecnie JEST ... to raczej Ty czytaj uważnie :)

            > uważałem, że dyskusja na te
            > n temat w atmosferze tragedii na stoku nie ma większego sensu, a wykorzystywani
            > e tego faktu jako argumentu przeciwko, jak to zrobiłeś, jest co najmniej niepow
            > ażne.
            Nikt Ci nie odbiera prawa zarówno by wypowiadać się, jak i nie wypowiadać się w danych okolicznościach, a także by uważać że coś jest poważne lub nie (np. obserwacja, w czym bądź bez czego na głowie ktoś inny jeździ, i dociekanie powodów, zakładanie, że ktoś podejmie ten temat). Ani tez mnie (mam nadzieję ...), więc skoro nie postrzegam śmierci jako tabu, ani nie udzieliła mi się nalezycie atmosfera tragedii (przepraszam wszystkich, których to uraziło), pozwoliłem sobie na b. krótką refleksję - nawet jeśli niepoważną, to przypominam, że nie byłem w tym pierwszy. I nie widzę w tym nic dziwnego: czas teoretycznych dyskusji mamy już za sobą - powiedziano juz wszystko na ten temat i teraz można jedynie rejestrować fakty potwierdzające lub podważające te teorie. Ponieważ jedna strona to robi, to i druga powinna mieć prawo. Podobnie nie wyobrazam sobie, aby odzywać się na ten temat tylko przy okazji wypadków z happy endem.
            • ortodox Re: A to niespodzianka! 03.02.11, 00:10
              Sugerujesz, że rozpocząłem dyskusję o zasadności używania kasków i nie masz racji.
              Ta dyskusja nie jest o tym, a przynajmniej nie ja tutaj takiej prowadzę.
              Czy Ty tego nie rozumiesz? ... No ... to widzisz teraz, dlaczego nie chciałem dyskutować na ten temat z Tobą w Twoim wątku. Nadal jesteś mało poważny, a temat kasków jak najbardziej.
              pozdro.
              • Gość: lelek Re: A to niespodzianka! IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.11, 00:50
                Nie, sugeruję, że Ty chciałeś rozpocząć "arcypoważną" dyskusję o przyczynach zaobserwowanej jazdy z gołą, łysą pałą, której jednak nikt nie podjął - zamiast tego posypały się ataki kaskowych neofitów na niekaskowych lekkoduchów, które, ze wzgl. na ich poziom, również trudno nazwać dyskusją.
                • ortodox Re: A to niespodzianka! 03.02.11, 08:45
                  Skąd w Tobie lelek tyle głupiej mądrości ?;)
                  Nie twierdzę, że poruszony w tym wątku temat jest szczególnie poważny, czego dowodem jest na przykład :) w tytule. Nie każdy temat na forum musi być tak bardzo poważny jak "śmierć na stoku" bo czasem trzeba się tez pośmiać. Nawet z samych siebie. Co nie zmienia faktu, że niektórzy zauważyli w tym temacie również poważne aspekty.
                  Zamiast więc wymądrzać się, czytaj uważnie i napisz coś na temat poruszony w wątku, albo go olej. Chyba, że chcesz pełnić rolę trolla.
                  pozdro.
                  • lelex Re: A to niespodzianka! 03.02.11, 10:59
                    Proszę mnie tu nie wyzywać od trollów (ani elfów czy krasnoludów) - nie zasłużyłem na to! Wolno mi się wymądrzać, wymądrzanie jest fajne :)
                    Gdyby dało się coś sensownego napisać "na temat poruszony w wątku", to pewnie ktoś by napisał - nie sądzisz? :))
                    pzdr.
                  • jeepwdyzlu kaski mają poważną wadę 03.02.11, 11:06
                    wszyscy w nich wyglądają tak samo
                    jak jeszcze ludzie założą gogle
                    to nikogo na stoku nie poznaję :-(

                    uważam zatem, że należy się poważnie zastanowić nad czymś takim:
                    gizmodo.pl/gadgets/7511/w_takim_kasku_zawsze_zwrocisz_na_siebie_uwage.html
                    ciao
                    jeep
                    • jeepwdyzlu tu reszta :-) 03.02.11, 11:07
                      good.kz/adds/EXPERIMENTS/Helmets
                      • Gość: No, to rozumiem! Re: tu reszta :-) IP: *.ip.netia.com.pl 03.02.11, 15:34
                        Tylko gdzie takie można dostać?
                      • ewangelizator_carvingu Re: tu reszta :-) 03.02.11, 16:56
                        fajne te kaski

                        ciekawe jakie ceny i gdzie mozna zmierzyć?
                        • Gość: lelek To są kaski motocyklowe IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.11, 20:39
                          - tak tam napisano, niestety.
                          Narciarskie muszą być czarno-bure - inaczej nie oddawałyby powagi tego sportu.
                          • ortodox To tylko zabawa ... 03.02.11, 21:56
                            ... niestety. Ktoś tylko puścił wodzę fantazji i trochę się powygłupiał.
                            pozdro.
                    • Gość: lelek Widzisz, Ortodox? IP: *.ip.netia.com.pl 03.02.11, 15:41
                      Wyjaśniła się Twoja zagadka: to gości w takich kaskach widziałeś :))
      • kilovolt Bez kasku mogę jeszcze zrozumieć ale bez czapki? 03.02.11, 15:48
        Jazda w kasku oczywiście jest wskazana, ale mogę jeszcze zrozumieć ludzi którzy akurat mie zaopatrzyli się w niego czy im to nie pasuje, ale trudno rzeczywiście zrozumieć jak można jeździć bez czapki w mróz, bo czapkę to chyba akurat każdy posiada i co to za przyjemność taka jazda.
        • mroovechka Re: Bez kasku mogę jeszcze zrozumieć ale bez czap 03.02.11, 22:04
          No dobrze...przyznam się. Ja jeżdżę bez czapki. Na wyciągu czasem zakładam opaskę, żeby mi nie wiało w uszy. Ale najczęściej mam ją w kieszeni. Dlaczego? Po prostu nie jest mi zimno w głowę. Jestem zahartowana, od zawsze chodzę bez czapki, nawet w mróz.
          Kask kupiłam na grudniowym wyjeździe do Austrii dlatego, że stoki były bardzo twarde, miejscami oblodzone a narty nasmarowane, prosto z serwisu, więc chciałam zabezpieczyć czaszkę na wypadek spotkania z podłożem. W Austrii wszyscy jeżdżą w kaskach bo oni po prostu lubią tego typu nakrycia głowy, fakt historyczny :-) Ale teraz jadę w marcu do Francji i jeśli będzie ładnie i ciepło zamierzam znów jeździć z gołą głową.
          Wyjazd na narty to nie wyprawa wojenna więc bez przesady. Najważniejsze to dobrze się czuć i bawić.
          Oczywiście trzeba być ostrożnym bo niektórym się wydaje, że kiedy mają kask na głowie to są nieśmiertelni a ich umiejętności narciarskie wzrastają lawinowo. A to niestety nie jest prawda.
          • kilovolt Re: Bez kasku mogę jeszcze zrozumieć ale bez czap 04.02.11, 08:19
            Ale ty jesteś kobietą masz pewnie bujną czuprynę która daje ci jednak trochę ciepełka no i pewnie nie chcesz też za bardzo sobie jej popsuć. Ale z łysinką to napewno nie byłoby ci tak ciepło i opaseczka by nie wystarczyła. A tu chodziło głównie właśnie o facetów z łysinką, którzy tak jeżdżąc nie wiem co sobie chcą udowodnić, bo wiadomo że w takim wypadku znaczna część ciepła uchodzi właśnie przez tą łysinkę i nawet jak bardzo byłoby się zahartowanym to utrata ciepła jest zawsze faktem wynikającym z praw fizyki.
            Ponadto taka czapka chroni jednak w pewnym stopniu tą łysinkę w momencie upadku, bo w przypadku braku kasku lepsze to niż nic np. unikniesz bezpośredniego kontaktu łysinki ze śniegiem i sobie jej nie otrzesz. A co do kasku to rzeczywiście ci którym się wydaje że są ekstra narciarzami może dobrze, że nie zakładają kasku bo taki jak już założy ten kask to zyskuje zbyt pewność siebie, a tak zachowuje przynajmniej minimum ostrożności.
      • Gość: drzwi_do_lasu Re: Jazda bez czapki, kasku :) IP: *.dynamic.chello.pl 05.02.11, 03:01
        Ci powiem, ortodoxie, mam kumpla, ktory tu moze robic za przyklad.
        Bez czapki? On dwa miesiace szukal takiej kurtki, ktora cienka jak wiatrowka, z wierzchu bedzie udawac narciarska (zeby na gorce glupio nie wygladac; znalazl, jest taki rodzaj kurtek na lodke). Pod kurtke owa zakladal t-shirt, na lepetyne nic a nic - a lysa ta lepetyna maksymalnie. ON NIE MARZL w ogole, taki gatunek.
        Osobiscie nie rozumiem, bo choc nie ma takich mrozow, co by mnie zmusily do nalozenia czapki na nizinach, to na nartach okrycia glowy lakne jak kania dzdzu.
        Do kasku nie doroslam, moze przez trudnosc schowania go w plecak podczas, gdy slonce zarzy pelnia usmiechu (jezdze glownie w marcu).
      • Gość: ah Re: Jazda bez czapki, kasku :) IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 02.03.11, 15:46
        Raczej dorosły i odpowiedzialny człowiek, dba o swoje zdrowie pod każdym względem. Nie ukrywajmy, jazda bez kasku i nakrycia głowy nie spowoduje tylko przeziębienia czy jakiejś infekcji. Taka jazda również zagraża życiu... przykładem może być osobnik który jechał bez kasku i uderzył głową o hydrant... oczywiście tego hydrantu raczej nie powinno tam być, ale gdyby miał kask to może udało by się mu przeżyć, a tak nie miał szans.


        kurtki narciarskie
      • klubgogo Re: Jazda bez czapki, kasku :) 02.03.11, 20:36
        Jeździłam teraz w całkiem ciepłe dni w kasku, bo uważam, ze tak jest bezpiecznie. Jednak miałam ochotę zostawic kask w cholerę z powodu tego przyjemnego ciepła. Natomiast jazda bez nakrycia głowy w śniegu i pochmurnej pogodzie jest dla mnie niezrozumiała, ale jak ktoś lubi zimno...
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka