Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Sella Ronda

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 14:03
    chyba autorowi cosik se pomieszało bo pomarańczowa trasa jest zgonie ze
    wskazówkami zegorka i jagby ni jechć to cosik ze 4 godziny to leciutko można
    objechać, no chyba żesik byś tyłem jechoł.
    Obserwuj wątek
      • Gość: GG Re: Sella Ronda IP: 148.81.190.* 12.12.05, 08:22
        $-5 godzin z posiłkiem!
        • Gość: gość Re: Sella Ronda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.06, 14:24
          Istotnie co do kierunków autorowi się pomyliło. Pomarańczowa zgodnie z
          kierunkiem wskazówek zegara, a zielona przeciwnie. Co do ostatnich stoków
          czerwonych i czarnych to byłabym skłonna powiedzieć, ze przeważają czarne, a
          muldy są normalną rzeczą pod koniec dnia na wszystkich stokach w Dolomitach.
          Kłóciłabym się odnośnie yciągów orczykowych oraz zębatych, gdyż takowych przy
          zdobywaniu trasy nie zauważyłam. Ogólnie reportaż ciekawy i znakomity dla
          niedoinformowanych, aczkolwiek brak informacji jaką trasą pojechali uczestnicy
          wyprawy.
          • liloom Re: Sella Ronda 03.02.06, 16:10
            Tak, ja tez bym napisala 4-5 godzin, ale ludzie, zalezy JAK kto jezdzi, a w tym
            jak zawarta jest nie tylko szybkosc, jakosc i technika, ale czy zatrzymujecie
            sie zeby popatrzec na widoki, ile razy sie zatrzymujecie i na jak dlugo.
            Przeciez tam jest tyyyyyyyyle pieknych miejsc. Nie kazdy jezdzi na czas.
            Moi znajomi zwykle na obiad byli juz spowrotem, a ja lubie sobie popatrzec gdzie
            jestem gdzie jade itd.
            Zgadzam sie z autorem ze lepiej jest wyruszyc jak najwczesniej i pilnowac by
            konczyc ok 15.30, co nie znaczy, ze caly dzien jest sie w trasie.
            W artykule jest mnostwo informacji dla kogos kto jeszcze tam nie byl. Kazdy
            pewnie napisal by to inaczej. Czy musicie wszystko krytykowac?
            Lepiej dopiszcie rzeczowo czego brakuje.
            Dla mnie byl trudny tylko zjazd z Arabby to jedno jedyne miejsce gdzie sa tlumy,
            zwykle laduje sie tam gdy wszyscy juz zjezdzaja, wiec jest totalny chaos.
            Czlowiek troche zmeczony to i inaczej juz jedzie (przynjmniej ja).
            Ale bylo to jedno jedyne miejsce ktorego nie lubie, tez nie okreslilabym tras
            jako czarne, chociaz wcale nie jestem mistrzem narciarstwa. Nigdy nie patrze
            jaka trasa. Podobno Ciampac tez czarny. Ale kto sie uczyl na Goryczkowej wiele
            lat temu...
      • Gość: ? Re: Sella Ronda IP: *.acn.waw.pl 03.02.06, 19:37
        byłem, objechałem a czytając odniosłem wrażenie, że to o jakies inne miejsce chodzi
        • Gość: Rene Re: Sella Ronda IP: *.dip.t-dialin.net 03.02.06, 22:36
          Hyba macie racje. Wydaje mi sie tez ze ten nieudolny opis Sella Rondy zostal
          opracowany na podstawie wycinkow z prospektow i przewodnikow a autor w ogole
          tam nie byl. Gdzie on widzial kolejke zebata albo orczyki na trasie Selli?
          Ostatnie talerzyki z Corwara w kierunku Passo Gardena zwidowane bodajze przed
          trzema laty. Przez droge trzeba tez przechodzic nie w Corwara tylko w Arabbie
          oraz w Wolkenstein. Uwazam ze ta relacja nie posiada zadnych dla narciarzy
          przydatnych informacji a wprost przeciwnie wprowadza w blad.
          • staruch5 Re: Sella Ronda 06.02.06, 12:33
            najpierw o tych kierunkach.

            otoz obrot jest jeden. Mozna go widziec z 2 stron...
            pewnie autor patrzy OD srodka Ziemi a wiekszosc z nas oczywiscie DO srodka
            Ziemi.
            Bardzo rzadko przy okreslaniu obrotu podaje sie odniesienie (co czasem powoduje
            problemy). tu jest oczywiste, ze chodzi o tzw. widok z lotu ptaka...

            Przechodzenie drogi.

            Droge przechodzi sie w Arabbie, miedzy Arabba a Passo Pordoi (przy zjezdzie z
            Porta Vescovo w strone Belvederu) oraz w Selvie.

            a co do czasow przejazdu.

            No to jest pomyslane na 1 spokojny dzien. Mozna zaczac niekoniecznie tak
            wczesnie rano, mozna poogladac widoki, poopalac sie i zjesc obiad. Wtedy bedzie
            to te 5, moze 6 godzin.
            Czas - 3 h - jest zupelnie realny. 2h na wyciagach i zostaje 1 h na 22 km tras
            i wsiadanie, ewentualnie stanie w kolejkach.
            a jak ktos chce na wyscigi, to prosze. proponuje tam i z powrotem, przy czym na
            niebieskich trasach tylem, a na czerwonych na 1 nodze.


            Orczyki.

            Cos mi sie pamieta, ze jest jakowys miedzy Ciampinoiem a Col Rodela.

            Przyznam sie, ze w okolicy SR spedzilem juz w sumie 25 dni i tylko raz
            objechalem ja dookola.

            Z ta zebatka, to sie autor strasznie wyglupil.

            artykul ma zachecic ludzi do odwiedzenia Selli i to robi.
            Pozdrawiam.
            • ortodox Re: Sella Ronda 06.02.06, 13:32
              staruch5 napisał
              >
              > Przechodzenie drogi.
              >
              > Droge przechodzi sie w Arabbie, miedzy Arabba a Passo Pordoi (przy zjezdzie z
              > Porta Vescovo w strone Belvederu) oraz w Selvie.

              To zależy od kierunku, tak jest przy ruchu zgodnym z kieunkiem zegara
              (zielonym), bo przy przeciwnym (czerwonym) już nie jedzie sie przez Porta
              Vescovo a tym samym przez drogę po zjeździe z Porta Vescovo.
              > No to jest pomyslane na 1 spokojny dzien. Mozna zaczac niekoniecznie tak
              > wczesnie rano, mozna poogladac widoki, poopalac sie i zjesc obiad. Wtedy
              > bedzie to te 5, moze 6 godzin.
              > Czas - 3 h - jest zupelnie realny. 2h na wyciagach i zostaje 1 h na 22 km
              > tras i wsiadanie, ewentualnie stanie w kolejkach.
              > a jak ktos chce na wyscigi, to prosze. proponuje tam i z powrotem, przy czym
              >na niebieskich trasach tylem, a na czerwonych na 1 nodze.

              zgadzam sie całkowicie, to jest typowa trasa widokowa i przejechanie jej przez
              3 godziny to taki sam wyczyn jak wypicie butelik Brunello duszkiem, też można
              ale po co?

              > Orczyki.
              > Cos mi sie pamieta, ze jest jakowys miedzy Ciampinoiem a Col Rodela.
              > Przyznam sie, ze w okolicy SR spedzilem juz w sumie 25 dni i tylko raz
              > objechalem ja dookola.
              To tez zależy, w którą stronę się jedzie. Jeżeli zgodnie z ruchem zegara
              to trzeba skorzystać z 2 orczyków: króciutkiego w Plan de Gralba przed Selvą
              (chyba talerzyk, choć na siłę można go ominąć) i z długiego na passo Campolongo
              przy wjeździe na Bec do Roces (podwójny orczyk).
              Przy robieniu SR w przeciwnym kierunku (zielonym) orczyków się nie spotyka!

              > Z ta zebatka, to sie autor strasznie wyglupil.
              niestety tak i to chyba świadczy, że autor/ka mógł tam w ogóle nie być.

              > artykul ma zachecic ludzi do odwiedzenia Selli i to robi.
              zapewne tak choć takich błędów , być nie powinno.
              pozdrawiam
              • ortodox Re: Sella Ronda 06.02.06, 13:37
                ortodox napisał:
                > To zależy od kierunku, tak jest przy ruchu zgodnym z kieunkiem zegara
                > (zielonym), bo przy przeciwnym (czerwonym) już nie jedzie sie przez Porta
                no i sam się pomyliłem, powinno być:
                odwrotnie zgodnie z zegarem (czerwonym) i przecinym( zielonym)

                przepraszam i pozdrawiam
          • Gość: Rafal Re: Sella Ronda IP: 193.24.24.* 06.02.06, 15:04
            Też mam takie wrazenia...

            Przez drogę przechodzi się w Selvie (ale nie po asfalcie tylko kładką) i,
            faktycznie - przez mostek w Arabbie. Zdaża się też że na zielonym kierunku
            trzeba przejść przy zjeździe z Dantercerpies do Alta Badii - tam jest kilka
            wariantów puszczenia tej trasy i jak jest mało śniegu to czasem działa taki
            wariant z przekraczaniem jezdni
            Kolejki zębatej tam na pewno nie ma.... chyba że tego kreta między Sasslongiem
            a ColRaiser (działą od zeszłego roku) ktoś nazwał "kolejką zębatą".. - ale on
            nie ma nic wspólnego z Rondą - chyba że z perspektywy Ortisei - tamtędy się
            wtedy dojeżdza do Rondy :))
            Orczyki - w zielonym kierunku chyba nie ma, w pomarańczowym są dwa: z
            PlandeGralba w kierunku Selvy (można pominąć jadąc tramwajem na Piz Sella i
            stamtąd zjeżdzając do Selvy, ale to nie jest podstawowa trasa Rondy) i drugi
            jest między Corvarą a Arabbą ("kotwica" - chyba jedyna w całej tej okolicy)

            No i - w ValGardenie językiem Ladin to nie mówią "nieliczni mieszkańcy" tylko
            zdecydowana większość, a teren jest nie dwu, a trzyjęzyczny (opisy miejscowości
            są w trzech językach), przy czym najtrudnioej dogadać sie tam po ...
            włosku :) )
            Generalnie nie licząc Ladina jest to teren z dominacją różnych ludów
            niemieckojęzycznych, drugim językiem tam spoykanym jest włoski, trzecim... IMHO
            polski :) To trochę inaczej niż np w Livigno gdzie jest przede wszystkim
            włoski, potem się słyszy (mniej więcej na równym poziomie) angielski (raczej
            amerykjański - bo tych tam było ostatnio mnóstwo) i polski, a niemiecki dopiero
            na 3-cim miejscu.
      • Gość: Rafal Re: Sella Ronda IP: 193.24.24.* 06.02.06, 13:02
        Hmm, dziwny ten artykuł - mam wrażenie że pisany przez ... teoretyka - osobę
        która może była w Dolomitach, ale Rondy chyba nie jechała (a przynjamniej nie w
        jednym kawałku)

        Przede wszystkim - Ronda nie prowadzi nawet jedną czarną trasą!!! owszem -
        istnieją "alternatywy" jeśli ktoś chce ale nie ma co straszyć potencjalnych
        chętnych - bo w rzeczywistości jest ona znacznie łatwiejsza niż mogłoby to
        wynikać z opisu.
        Trasa Sasslong nie nalezy do SellaRondy - zjeżdzając z Val di Fassy jedzie się
        taką dłuuugą i nudną niebieską trasą (to chyba to autor miał na myśli pisząc o
        konieczności uzycia kijów - tak, kije są niezbędne bo momentami jest niemal
        płacko, a więc deskarze mają przekichane ). Ta trasa kończy siena Plan de
        Gralba pod koleją liniową ("tramwaj") gdzie jest chyba jedyny orczyk - albo
        podciagamiu sie nim i zjeżdzamy do Selvy w lewo prościutką trasą - do krzesła
        łączącego Selve z gondolą na Dantercerpies, albo pakujemy się do tego tramwaju,
        wjeżdzamy na Piz Sella, stamtąd czarną (faktycznie mało przyjemna bo stromo,
        wąsko i często lód) albo czerwoną (baaardzo przyjemna) obok knajpy (bardzo
        dobre potrawy z ryb tam są - i suuper tiramisu - chyba najlepsze jakie jadłem
        we Włoszech) i potem z przełęczy też czarna (ale nie mam pojęcia dlaczego ona
        czarna - ani stroma, ani wąska...) do krzesłą na Ciampinoi - tam właśnie
        zaczyna sięSasslong - można jechać Sasslongiem do Santa Cristiny (wtedy trzeba
        wracać gondolą i krzesłem) albo bezpośrednio czarną (IMHO trudniejsza niż
        Sasslong) do Selvy i do krzesła w kierunku Dantercerpies i Alta Badii.

        Sam Sasslong IMHO nie jest taki straszny jak go malują - zwłąszcza przy jeździe
        rekreacyjnej. Co innego jakby ktoś pocinał tak pod setkę - wtedy sytuacja
        siędiametralnie zmienia :) Należy tam też uważać, bo sporo narciarzy traktuje
        tą trasę ambicjonalnie, choć umijętności raczej nie wskazująże powinni się tam
        znleźć - w efekcie łatwo o wypadek (bo łatwa to ona na pewno nie jest -
        zwłaszcza ścianka koło hotelu)

        A Alta Badii ronda prowadzi dość prostymi trasami, tyle że jest to najmniej
        ciekawy widokowo odcinek - po północnej stronie ,zacieniony, zazwyczaj też jest
        tam zimno... Schody zaczynają siew Arabbie - gdy przyjdzie zjechać z Porta
        Vescovo: posępna góra w cieniu Marmolady, trasy - same czarne i jedna czerwona
        (właśnie nią prowadzi Ronda) - cały czas zacienione (bo to północny stok) -
        śnieg twardy (trzeba mieć dobre krawędzie!!) - na tych czarnych - w miarę spoko
        (ale nie polecam mało zaawansowanym), na czerwonej - kupa ludzi (bo rondy nie
        przejedzie sie nie zjeżdzając z Porta Vescovo) - ten tłum ludzi jest chyba
        największym problemem...

        Jadąc z Arabby do Fassy - jeśli jest ładna pogoda i rezerwa czasowa, warto
        zboczyć w kierunku Sas Pordoi i wjechać koleją linową na jedną ze skał z Gruppo
        di Sella - jest tam coś co sięnazywa Terazza delle Dolomiti - knajpa z tarasem
        na ok 3000m npm, z której rozpościera się wspaniały widok na okolicę (taras
        jest praktycznie na krawędzi niemal 1000m przepaści :-/

        A potem jest Belvedere - widok faktycznie wspaniały, jeden z piękniejszych
        jakie widziałem (łądniejszy IMHO jest chyba tylko w Cortina d Ampezzo, z tarasu
        knajpy na Tofane
        Zjazd z Belevedere w kierunku Val Gardeny - na początku fajny, potem jednak
        zmienia sięw nieprzyjemną, wąską trasę wijącą się przez las (chyba pod spodem
        jest droga..): trasa nieprzyjemna, bo wąska, często wyślizgana, długa, i
        zatłoczona (miejscami grupki narciarzy, a ze wąsko, trzeba się gimanstykować
        żeby ominąć, często ktoś leży albo zjeżdza pługiem...) - ale to już koniec..

        W drugą stronę (Zieloną) Ronda IMO jest łatwiejsza - nie ma problemu zjazdu z
        Porta Vescowo w Arabbie, a zimny i nieciekawy odcinek w AltaBadii pokonuje się
        na krześle i w dłuuuugiej gondoli (ta gondola 2 lata temu zastąpiła trzy
        orczyki, więc może to te orczyki autor miał na myśli.... bo innych poza tym na
        Plan de Gralba nie ma na rondzie).
        Z trudniejszym momentów w zieloną stronę - zjazd z Belvedere w kierunku Arabby
        (taki kocioł o dość stromych ścianach, ale dla mniej wprawnych jest zrobiony
        łatwy objazd trawersem) - bardzo długi (trasa ma 6 km, ale ostatnie 2-3 są juz
        płaskawe) , z Boa do Corvarry (raczej z racji długości niż nachylenia stoku),
        no i Dantercerpies - zjazd długi, miejscami dość mocno nachylony (ale bez
        przesady)

        IMHO trudności w wyrobieniu siew ciagu dnia to przesada (chyba że ktoś dużo
        zwiedza po drodze i knajpy zalicza) 0 myśmy zastanawiali sięczy nie dałoby rady
        zrobić jej w dwie strony jednego dnia.... pewnym problemem mogą być jedynie
        kolejki do wyciągów (zdaża się, i tego się nie przeskoczy). Najlepiej ją robić
        w sobotę - bo wtedy zmiana turnusów, i mało kto decyduje sięjechaćtą trasęi
        jest najluźniej (zwłaszcza do południa)
        • Gość: Skyddad Re: Sella Ronda IP: *.fornfyndet.se 06.02.06, 17:04
          Zielony szlag Selli Rondy, przejscia przez jezdnie;
          1-Selva Val Gardena w miescie nawet stoi rano Policjant i reguluje narciazami.
          2-Arraba kolo restauracyjki rowniez przejscie przez jezdnie i nawet trzeba
          dralowac z dechami okolo 100m.
          Pomaranczowy szlag:
          Zaczynam w Corvarze;
          1-Arraba kolo restauracyjki mijamy sie z zielonej narciazami.
          2-Selva Val Gardena prosto z trasy narty na plecy i przechodzimy nad jezdnia
          duzym oszklonym pomostem,nie widzimy kolesiow z zielonej.
          3-Passo Gardena przechodzimy szose z nartami zdjetymi i trzymajac je w
          lapach,gdyz zpowodu bezpieczensta na drodze zrobiono plot i trzy schodki takze
          chcial nie chcialal trzeba " perpedes apostolorum"
          Ten opis gazetowy to robi wrazenie z przed 8 lat.Tyle sie zmnienilo i
          unowoczesnilo ze az strach.
          Osobiscie z moja mlodzieza to zaczynajac o 9 rano w Colfosco w kierunku zielonym
          i szalejac godzine do dwoch na Gran Paradisso,zjazd na baramkach slaomowych
          roznych stopni trudnosci, tor ski-cross,obok trenig carvingu na lace i inne
          wyglupy i powrot do zielonej pozniej smaczny obiad Pierwszej w Canazei
          restauracyjce.pobyt na lezakach godzine to meldujemy sie w Colfosco nie
          zmeczeni o godzinie 14.00.
          Sama ronde na czystao mozna zaliczyc od 2.5 godziny do 3 godzin zaleznosci od
          ilosci ludzi i kondycjhi.Mielismy plany aby zrobic w ciagyu dnai wobu
          kierunkach ale sie balem ze nie dam rady.
          Zreszta na 6 dni jezdzenia zrobilismy 4 razy Sella Ronde. Kondycja dopisywala.
          Nasza czworka jest trenujaca.Zjazdy bez zadnych odpoczynkow jednym szusuem.
          Pzdr.Sky.
          • Gość: lisa Re: Sella Ronda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 21:02
            hmmm w takim artykule nie wspomnieć o MArmoladzie to żenada... wjeżdża się z
            niej przecież na SR!
            Autor pisze bzdury i pewnie nigdy nawet tam nie był.
            Ja wróciłam wczoraj - było super :) 4 razy na 6 dni SR na snowboardzie.
            Polecam też niedaleko położoną Civettę.
      • Gość: uwaga plagiat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 22:25
        artykuł jest plagiatem z artykułu Moniki Zagajskiej pt. Karuzela z wyciągami z
        numeru 12(77), grudzień 2004 czasopisma voyage!
      • Gość: autorka tekstu Sella Ronda IP: *.chello.pl 20.01.08, 12:49
        Do wszystkich krytykujacych... Dopiero teraz, przypadkiem, znalazlam
        ten artykul i Wasze wpisy. Dzieki za uwagi, ale wezcie pod uwage ze
        to artykul z 2001 roku!!! Od tego czasu rzeczywiscie unowoczesniono
        wyciagi i zrobiono na Sella Rondzie duze zmiany. A artykulu z Voyage
        o ktorym ktos wspomina w ogole nie widzialam na oczy, tak wiec nie
        moze byc mowy o jakimkolwiek plagiacie (zreszta tekst w Voyage
        ukazal sie po moim wiec jesli juz to z tym plagiatem to
        odwrotnie :). No a najwazniejsze jest i tak to, ze wszyscy po
        prostu lubimy narty...
        • staruch5 Re: Sella Ronda 20.01.08, 13:48
          To bardzo mile, ze sie na napuszasz i nie obrazasz.
          pozdrowienia :-)
          • Gość: autorka Re: Sella Ronda IP: *.chello.pl 22.01.08, 00:43
            O, ktos tu jeszcze zaglada :) Dzieki za w sumie mile slowa w
            ostatnim poscie! :) Swoja droga z tymi kolorami tras rzeczywiscie
            dalam plame - macie racje ze trasa zgodnie z ruchem wskazowek zegara
            jest zaznaczona na pomaranczowo. Sama nie wiem dlaczego mi sie tak
            to pomylilo... A do moderatorow z Gazety mam prosbe - moze
            zdejmijcie juz ten tekst bo po tylu latach rzeczywiscie jest on juz
            niezbyt aktualny. Pozdrawiam wszystkich narciarzy (i snowboardzistow
            tez :)
            • Gość: kuba Re: Sella Ronda IP: *.adsl.inetia.pl 18.03.08, 17:34
              Potwierdzam słowa Autorki, w 2001 Sella Ronda wyglądała troszkę inaczej, a z orczyków zdaje się że jadąc trasą zgodą ze wskazówkami zegara korzysta się do dziś!
              Pozdrawiam
              • staruch5 Re: Sella Ronda 18.03.08, 17:56
                owszem - z Passo Campolongo w strone Arabby. Chyba ciagle tam jest
                podwojny orczyk - przynajmniej byl 1 kwietnia 2007.
                • Gość: rene Re: Sella Ronda IP: *.dip.t-dialin.net 18.03.08, 22:40
                  juz go nie ma, zostal przed tym sezonem zamierniony na wyciag
                  krzeselkowy:

                  Arabba
                  * Kuppelbarer 4er-Sessellift "Campolongo" (p/h 2.200) ersetzt 2
                  Skilifte

                  wiecej na stronie:
                  www.dolomitisuperski.com/106.athx?search=lifte&idblock=3660&ccode=de-DE

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka