Dodaj do ulubionych

Państwo Gardiner

26.11.08, 12:33
Zastanawiam się, skąd właściwie u Austen wzięły się postacie państwa Gardiner
- sympatycznych, wykształconych i wytwornych, ale MIESZCZAN. Zapewne na ich
tle tym mocniejszym kontrastem miały się odbijać wszelkie wady jej własnej
sfery społecznej, ale to chyba jedyny taki zabieg w jej powieściach. Wszędzie
poza tym niższa sfera to niższa sfera, próby wyrwania się z niej są raczej
piętnowane a kupiec czy adwokat nie jest w ogóle brany pod uwagę jako
równorzędny partner dżentelmena. Z kimś takim robi się interesy, ale nie
zaprasza do towarzystwa.
"Duma i uprzedzenie" jako powieść z tezą?
Obserwuj wątek
    • jhbsk Re: Państwo Gardiner 26.11.08, 14:46
      Gardinerowie byli mieszczanami. Z handlu (pogardzanego zajęcia)pochodził również
      majątek Byngleyów. A siostry Bingleya szydziły z krewnych Bennetów. Chyba
      chodziło o pokazanie różnicy między klasą, a myśleniem, że ma się klasę.
      • meduza7 Re: Państwo Gardiner 26.11.08, 22:02
        Tak, rozumiem, tyle, że w świetle pozostałych powieści Austen zaskakujące jest
        to, że największą klasą wykazują się właśnie postaci ze środowiska kupieckiego.
        Gardinerowie są wręcz wzorem pod każdym względem, dają Elżbiecie obraz tego, jak
        powinno wyglądać zgodne małżeństwo, czego nie doświadczyła u siebie w domu. Są
        skontrastowani nie tylko z głupotą pani Bennett, ale również z pychą
        arystokracji (lady de Bourgh, a także i sam Darcy ). Wydaje się, jakby ich
        świetlany przykład miał służyć zawstydzeniu "wyższej sfery".
        • jhbsk Re: Państwo Gardiner 27.11.08, 08:57
          Bardzo możliwe, że chodziło o zawstydzenie. JA na pewno widziała niejeden
          przykład głupoty i pychy wśród tych lepiej urodzonych.
          • meduza7 Re: Państwo Gardiner 27.11.08, 12:57
            Cóż, gdyby pociągnęła te wątki w innych powieściach, może mielibyśmy z niej
            rewolucyjną pisarkę społeczną ;) No, prekursorkę rewolucji.
            • monikate Re: Państwo Gardiner 28.11.08, 21:20
              Poza tym chcący lub niechcący przedstawia się w ten sposób obraz
              zmieniającej się struktury społecznej. Handel, adwokatura są w tej
              epoce coraz powszechniejsze, jak i majątki będące wynikiem
              pogardzanej (coraz mniej) pracy. Tworzy się klasa średnia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka