m125
27.07.09, 22:13
witam,
mam problem ze skandia:
od 3 lat place z moim partnerem na fundusz naszego syna. nie
jestesmy malzenstwem, oboje podpisalismy umowe ze SKANDIA, zatem
oboje jestesmy stronami, oboje mamy pelna zdolnosc do czynnosci
prawnych.
moj partner nie zaplacil jakis czas temu 2 skladek, dostal jakis
kwit, rozmawial z kims w centrum informacyjnym, zaplacil zalegle
skladki, podpisal i wyslal formularz o stanie zdrowia, jakoby
wznawiajac umowe.
dodam, ze ANI RAZU W ZADEN SPOSOB SKANDIA nie kontaktowala sie ze
mna.
w ostatnim czasie za to dostalam przekaz pieniezny na polowe kwoty
przymusowego wykupu, bo jak mi powiedziala Pani w centrum
informacyjnym na kwicie wznawiajacym polise ktory wyslal moj
partner nie bylo mojego podpisu.
jestem wkurzona na maksa-zle bazy danych-nie raz dzwonili na moj
telefon chcac rozmawiac z moim partnerem, zero komunikacji z
klientem. to jakis chore. jakby im zalezalo na tym przymusowym
wykupie-w koncu na tym zyskuja czesc kasy.
zamierzam to zglosic do UOKiK, myslicie ze ma to sens??