Dodaj do ulubionych

dokąd w chuście?

04.09.11, 11:58
Chciałabym nosić swoje dziecko w chuście, ale cały czas zastanawiam się, gdzie miałabym tej chusty używać.
Na spacer - chyba wygodniej w wózku, można dłużej pochodzić, można odkryć, przykryć itp.
Na zakupy - też z wózkiem łatwiej, bo jest gdzie wrzucić zakupy
Z wizytą - najpierw samochód a podczas wizyty i tak dziecko nie siedzi w chuście
Do lekarza - i tak zaraz trzeba dziecko wyjąć itp.

I jeszcze jedno - jak już wyjdę na dwór z dziecięciem w chuście a ono w pewnym momencie zacznie protestować i płakać? Co wtedy? Odwiązywać? A jak będzie za lekko ubrane do noszenia poza chustą? Jak długo dziecko się przyzwyczaja do chusty?

Pomóżcie mi jakoś zmienić perspektywę. Naprawdę doceniam korzyści chustonoszenia, ale jakoś nie mogę znaleźć sytuacji, w której byłoby mi lepiej z taką chustą niż np. z wózkiem.
Nie piszę tego, żeby chusty bojkotować. Przeciwnie.
Obserwuj wątek
    • amerika1 Re: dokąd w chuście? 04.09.11, 17:27
      :) też miałam ten dylemat - nie wyobrażałam sobie żeby nie mieć chusty, no ale potem pytanie - no właśnie gdzie nosić. Małego nosze od niedawna - od ok. 1,5 mc-a i powoli życie po prostu weryfikuje - coraz częściej nosze go na spacerze i coraz dłużej. Na początku chodziłam tylko po domu, potem na spacer, ale z wózkiem, teraz np. na poranny spacerek z wózkiem - bo jeszcze jakieś zakupki, a na popołudniowy - już wychodzę bez wózka. Czasem po domu, ale tutaj chcę żeby trochę poturlał się i pofikał sobie nóżkami. Także myślę, że spokojnie wyjdzie w praniu :) no i ta bliskość maleństwa - bezcenna....
    • epawlowicz83 Re: dokąd w chuście? 05.09.11, 08:09
      Napiszę Ci, gdzie ja chodziłam w chuście.
      - Na spacer - śpi lepiej, dla mnie czysta przyjemność z przytulania. Jeśli nie masz pewności, czy dziecko wytrzyma w chuście, zawsze możesz wziąć wózek ze sobą - ja tak zrobiłam za pierwszym razem.
      - na zakupy - z małym dzieckiem dużo wygodniej niż z wózkiem, można wziąć duży koszyk, od biedy nawet plecaczek na zakupy.
      - z wizytą - dopóki dziecko jest całkiem małe i jest mu wszystko jedno, chusta nie musi być przydatna. Mój syn ok. 5 miesiąca zrobił się strasznie wrażliwy na tłum, obcych ludzi i wszystkie obłażące go w kółko ciocie i chusta uratowała mi niejedno spotkanie rodzinne. Do dziś, kiedy idziemy "do dzieci", musi posiedzieć chwilę w chuście i przyzwyczaić się do otoczenia, szczególnie po przerwie.
      - do lekarza - dla mnie bomba, lekarza mam daleko i nie jeżdżę samochodem. Jeśli korzysta się z kurtki dla dwojga, bomba tym bardziej, jest o wiele mniej rozbierania i ubierania. A np. u laryngologa w ogóle nie musiałam małego wyciągać z chusty.

      Moje dziecko do chusty przyzwyczajało się jedno popołudnie, a było już starsze. Kilka razy zdarzyła mu się awanturka na dworze, ale nie z powodu chusty, tylko mamci się tak dobrze spacerowało, że dziecko zgłodnieć zdążyło ;-)
      Malucha można nakarmić w każdej aptece, zmienić pieluchę w wieeelu miejscach, nawet zimą.
      A perspektywa ustawi Ci się sama, kiedy będziesz spacerować z wózkiem i okaże się, że kilka Twoich ulubionych sklepów stało się niedostępnych (wąskie drzwi/schodki), że od życiowo ważnych miejsc oddziela Cię przejście podziemne ze stromym podjazdem, że twój zasięg zmniejszył się drastycznie...

      Mój synuś już bardzo nóżkowy, poza tym jest naprawdę solidnie zbudowany, ale codziennie chociaż na chwilę ląduje w chuście/nosidle.
    • justysialek Re: dokąd w chuście? 05.09.11, 10:01
      Moje dziecko właśnie przechodzi 2 kryzys wózkowy (pierwszy był około 6 miesiąca życia, teraz ma 10 miesięcy). Nie usiedzi w wózku 10 minut, więc albo go niesiesz a wózek pchasz, albo siedzisz z małym na ławce gdzieś... albo nosisz w chuście :) Jak mały ma problem z zasypianiem (kolki, ząbkowanie, hałas, jakieś zmiany, brak mamy) to chusta/nosidełko sprawdza się super. Mój mąż pokochał nosidło, jak zostawał z małym sam - chodził z nim na spacery i uypiał go w nosidle, czasem też sprzątał i gotował.
      Jak mały miał okres wiszenia na cycu, to bez chusty umarłabym z głodu. Poza tym chustowaliśmy się u babci na wsi, w lesie i na spacerze wokół zalewu - czyli tam, gdzie się z wózkiem nie da.
    • padthai Re: dokąd w chuście? 05.09.11, 15:35
      za kzadym razem kiedy siegam po chuste mysle sobie - dzieki bogu za chusty :)
      i nie przesadzam
      Dziewczyny napisaly juz wiele, bo wiedza, ze dla dziecka to to co najlepsze - dzieci sa stworzone do noszenia i sa na to dowody - a ja dodam, ze chusta przede wszystkim byla dla mnie zbawieniem i... tak mi szkoda, ze moj ostani chuscioch wlasnie wyrasta z noszenia. ehhh
    • luliluli Re: dokąd w chuście? 05.09.11, 20:18
      W domu - do usypiania, spania, prac domowych:)
      Na spacer - do lasu, do parku - na wertepu i bezdroża, na szybki wyskok do sklepu obok.
      Na zakupy, żeby nie musieć targać wózka i mieć wolne ręce.
      W chorobie i nieszczęściu codziennym - żeby nie nosić na rękach, nie bujać, tylko robić swoje i mieć szczęśliwe dziecko obok.
      Zawsze i wszędzie mieć ze sobą - gdy np. jesteś u kogoś w porze drzemki, dziecko zawsze pójdzie sobie spać w chuście, na wózkowym spacerze, gdyby znudziło się mu siedzenie w wózku, wozić w aucie, gdyby trzeba było gdzieś szybko wybiec, np. wyjść z auta do przedszkola po starsze dziecko itp.:)
      Ja nie miałam takich dylematów, bo mój syn od narodzin nienawidził wózka oraz spania dalej niż 1cm ode mnie, więc w chuście siedział całymi dniami. Usypiał w niej, spał podczas wszystkich drzemek, chodziliśmy w niej na wszystkie spacery aż do okolic chyba 7 czy 8 miesiąca, gdy zaakceptował wózek i dał się odłożyć do łóżka, zaczął pełzać i od tamtej pory nie jest już miłośnikiem chusty, bo... go za bardzo ogranicza:P
    • pagaa Re: dokąd w chuście? 05.09.11, 20:30
      mój był małym antywózkowym dzieckiem:) dopiero ok 5 miecha polubił wózek jako tako, więc u nas chusta była na spacery, do sklepu (wygodniej niż z wózkiem dla mnie), wszelkie wyprawy za miasto, w góry, wszelkie wypady do miasta-autobusy ok, ale w tramwaj lub pociąg po schodach tarabanić wózek:/ do urzędów itp. miejsc gdzie wózkiem cięzko wjechać nadal mimo wszystko. ale przede wszystkim własnie na wyjazdy, a nas nie ma co weekend niemal;) a i na kolki niezastapiona była!
    • hkama Re: dokąd w chuście? 06.09.11, 21:38
      Ja w chuście chodzę wszędzie, na spacer, w gości, do lekarza, szkoły starszaka, imprezy u starszaka itp. Mi w chuście jest po prostu wygodniej. Teraz maluch z racji tego, ze chce chodzić i oglądać i mamy już tak bardzo nie potrzebuje woli wózek, ale jak siedzi na plecach to jest nadal przeszczęśliwy :)
    • klarci Re: dokąd w chuście? 07.09.11, 11:54
      ja tylko napiszę apropos spacerów, że bardzo żałowałam, że nie używałam chusty przy starszym, bo spacery poza osiedle to była mordęga. syn od początku nie chciał leżeć w wózku, więc na jednym ramieniu go niosłam, drugą ręką prowadziłam wózek. a tak miałabym problem z głowy.
      teraz, przy drugim z kolei nie wyobrażam sobie ganiania z wózkiem za starszakiem 2,5 roku. już nie wspomnę, że zimą chusta wydaje się wręcz idealna, a że na osiedlu mam raczej regularnie odśnieżane chodniki, więc i bezpiecznie i wygodniej, niż z wózkiem.

      poza tym dałąm się przekonać, że ludzkie dziecko jest noszeniakiem i każda minuta spędzona blisko rodzica/opiekuna, to minuta dobrze spędzona - leżenie w wózku jednak nie do końca.
      tak więc chusta - wszędzie :)
      • sieminka81 Re: dokąd w chuście? 08.09.11, 19:40
        www.swistak.pl/a18437666,Pentelka-KURTKA-ZIMOWA-DLA-DWOJGA.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka