Dodaj do ulubionych

Tramwajowy debiut ;)

09.02.07, 15:28
Mamy za sobą! dziś pierwszy raz jechaliśmy z Krzysiem tramwajem, całe 4
przystanki- nie byle co :), i oczywiście w chuście, nie wyobrażam
sobie "wtargiwania" się z wózkiem do tego "cudownego" srodka lokomocji.. a
byliśmy w sklepie dzieciowym i Pan Sprzedawca nas zaczepił, co za chusta i
skąd itd... wykazywał się dużą znajomością rzeczy, choć nic nowego nie
powiedział (dzięki temu forum ;), pożałował też że w sprzedaży mają tylko
bebelulu a wiązanych nie, bardzo mu się podobaliśmy...
No to się pochwaliłam, ale jestem taka dumna z Krzyśka że nie płakał (bałam
się tego) ... pozdrawiamy- madziki i krzysie ;)
Obserwuj wątek
    • visenna2 Re: Tramwajowy debiut ;) 09.02.07, 15:30
      Gratulacje:D
      Prawda że bez porówniania wygodniej niż z wózkiem? Ja już sobie nie wyobrażam
      wnoszenia wózka do autobusu...
      • agamamaani Re: Tramwajowy debiut ;) 09.02.07, 15:53
        ja tez w mzk zawsze z chustą :)
    • lunatica Jeju! 09.02.07, 16:11
      Jak czytam takie posty to mnie zazdrość skręca :-)
      Już się nie moge doczekać dostawy... bo wejście z wózkiem do tramwaju (nawet
      niskopodłogowego (choćby z nazwy)) to MORDĘGA! Gdzie jest moja chusta?
      • solidna Re: i obowiazkowo ustepuja miejsce 09.02.07, 16:29
        a z wozkiem wiadomo, trzeba stac
        • magme Re: i obowiazkowo ustepuja miejsce 09.02.07, 16:53
          To prawda ,w jedną stronę ,jak tylko weszliśmy ,zaraz zerwała się jakaś młoda
          dziewczyna a tramwaj był pełniuteńki, w druga było już mniej ludzi więc bez
          problemu usiedliśmy. Z wózkiem faktycznie rzadko widywało się Mamę Siedzącą,
          zazwyczaj Mamy stoją przy wózku, także to jeszcze jedna korzyść :))
    • ithilhin Re: Tramwajowy debiut ;) 09.02.07, 16:50
      super :-) i gratuluje :-)
    • felonia Re: Tramwajowy debiut ;) 09.02.07, 17:06
      ja pierwszy raz jechałam z Adasiem autobusem na spotkanie do Promenady (też
      jakieś trzy przystanki) miałam bebelulu na kurtkę założone. Najfajniej było z
      powrotem. Stoję sobie na przystanku z chmarą ludu oraz dwiema paniami z
      wózkami. Przyjechał zwykły Ikarus no i te panie musiały czekać na
      niskopodłogowy a ja sobie wskoczyłam niczym gazela i nawet któś mi miejsca
      ustąpił.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka