magme
09.02.07, 15:28
Mamy za sobą! dziś pierwszy raz jechaliśmy z Krzysiem tramwajem, całe 4
przystanki- nie byle co :), i oczywiście w chuście, nie wyobrażam
sobie "wtargiwania" się z wózkiem do tego "cudownego" srodka lokomocji.. a
byliśmy w sklepie dzieciowym i Pan Sprzedawca nas zaczepił, co za chusta i
skąd itd... wykazywał się dużą znajomością rzeczy, choć nic nowego nie
powiedział (dzięki temu forum ;), pożałował też że w sprzedaży mają tylko
bebelulu a wiązanych nie, bardzo mu się podobaliśmy...
No to się pochwaliłam, ale jestem taka dumna z Krzyśka że nie płakał (bałam
się tego) ... pozdrawiamy- madziki i krzysie ;)