anifloda
13.09.07, 22:36
Jutro kończy się drugi tydzień Kostkowego żłobkowania. Wczoraj po raz pierwszy
nie płakał, gdy go oddawałam "ciociom", dzięki czemu mogłam iść do pracy z
nieco mniejszymi niż zwykle wyrzutami sumienia. Chusta ma wielki wkład w
proces żłobkowej adaptacji. Codziennie wraz z Kostkiem odbieram niemiłosiernie
brudną i sponiewieraną chustę, bo mój syn podobno w żłobku zasypia owinięty w
chustę, je tylko, gdy chusta jest obok i ciąga ją za sobą po całej sali.
Dzięki Chustomanii za pomysł! Żłobkowe ciocie też są wdzięczne :-).