Dodaj do ulubionych

chrzest chustowy - technicznie

10.10.07, 10:01
mam pytanie :)
zbliza sie chrzest mojego syna no i chciałam go przez msze w
chuście przetrzymać ale co później??
Chodzi mi o takie rzeczy jak:
1. w co ubrać dziecko? do chusty ubieram go byle jak byle
wygodnie :D czyli zadnych eleganckich spodni, koszul itd...
widziałyście coś sensownego do ubrania na chrzest??
2. w chuscie dzieciak jest cieniej ubrany niz normalnie to do samego
chrztu wyjmowałyście dzieciaki z chust czy były polewane woda w
chuście?
3. obiad - chyba jednak wezme wózek zeby stał w knajpie obok
stołu... czyli znowu kewstia przebierania czy tam dokładania
kolejnych warstw ubioru....
knajpa i kościól sa oddalone od siebie o jakies 30 minut spacerem
biora od uwage ze to bedzie listopad i goscie beda pewnie elegancko
ubrani a nie na sportowo to chyba jednak samochodem do knajpy trzeba
podjechac?
Obserwuj wątek
    • agamamaani Re: chrzest chustowy - technicznie 10.10.07, 10:08
      Franek miał "miękki" garnitur do chrztu.spodenki były takie bardziej materiałowe
      i nie grube. . był trzymany w Majtaju. do samego polania u nas się wyjmuje
      dzieci bo polewa sie nad chrzcielnicą, ale u mojej siostry polewano jej synka po
      prostu na rękach u mamy ( czyli w chuście.pl dla odmiany :)
      BTW - Ania była chrzczona w zwykłych rajstopkach i białej bluzeczce (na to
      miała płaszczyk z polaru w misie i nikomu to nie przeszkadzało :) ubrać możesz
      naprawde jak chcesz IMO :D

      jeżeli chodzi o obiad - teraz często gęsto są krzesełka do karmienia (jeżeli
      dziecko siedzi) jeżeli ine siedzi to fotelik samochodowy albo wózek :)

      my nawet na własny ślub szliśmy z domu na nogach ( jakieś 10 zmiut) ale jeżeli
      będzie padać to podjechałabym jednak samochodem :)
    • kurcze Re: chrzest chustowy - technicznie 10.10.07, 11:36
      Mój Mały całą maszę łącznie z polewaniem i namaszczaniem przespałł w wiązance.
      Co prawda był moment krytyczny - odchyliłam mu główkę przed polewaniem, ksiądz
      podszedł... a mały w tym momencie energicznie czółko do mamy! ( i śpi dalej )
      Wizja lejącej mi się po dekolcie wody przemknęła mi przed oczami ;-) ale ksiądz
      poczekał cierpliwie aż odchylę małą łepetynę po raz drugi , polał i uciekł. A
      dziecię przespało słodko całą uroczystość.
      • kurcze Re: chrzest chustowy - technicznie 10.10.07, 11:37
        aaaaaaa
        "całą MSZĘ! "
        • opium74 Re: chrzest chustowy - technicznie 10.10.07, 11:51
          kurcze - dobrze ze nie MYSZE :D
    • anifloda Re: chrzest chustowy - technicznie 10.10.07, 13:53
      1. Kostek był w wełnianym białym komplecie własnej roboty (znaczy mojej, nie
      Kostka ;-).
      2. Do samego chrztu wyjęłam, potem schowałam znowu do chusty.
      3. Wózka nie miałam, Kostka wszyscy chcieli choć przez chwilę potrzymać, a jak
      im się znudziło, bo włożyłam go do chusty. Nosiłam już wtedy na plecach, także
      nie miałam problemu z jedzeniem, przynoszeniem do stołu itd. (przyjęcie
      robiliśmy w domu).
      • tabita_1 Re: chrzest chustowy - technicznie 10.10.07, 14:34
        anifloda napisała:

        > 2. Do samego chrztu wyjęłam, potem schowałam znowu do chusty.

        A to mnie zmartwiłaś nieco, bo ja noszę w kieszonce, więc jak wyjmę
        to juz nie włożę z powrotem :(
        Może więc da się bez wyciągania?
        • agamamaani Re: chrzest chustowy - technicznie 10.10.07, 14:49
          zawiąż podwójny x na wszelki wypadek :)
          i zapytaj sie księdza przed mszą czy u Was sie wyjmuje dzieci nad chrzcielnicę
          czy nie.. różnie w różnych kościołach sie robi :)
          • tabita_1 Re: chrzest chustowy - technicznie 10.10.07, 15:11
            Młody jeszcze trochę mały na XX, lepiej jest ufiksowany w kieszonce
            (u nas się dość wcześnie chrzci).
            Ale dzięki za podpowiedź - rzeczywiście spytam wielebnego jak to
            wyglada w praktyce - bo może trzeba będzie uzyć XX jednak.

            A młody będzie we florce, bo to najbardziej nobliwa z naszych
            chust:) Ciekawa jestem jakich chust używały inne dziewczyny? W sumie
            najlepsza byłaby casablanca :)
            • anifloda Re: chrzest chustowy - technicznie 10.10.07, 17:24
              Kostek był chrzczony w Hoppie Paris, ubrani byliśmy oboje na biało, więc
              ciemnoczerwona chusta ładnie się komponowała. Część rodziny myślała, że to taki
              egzotyczny szal ;-). Ja wiązałam 2X, ale Kostek był już duży - miał pięć
              miesięcy. Dla zupełnego malucha wybrałabym chyba chustę elastyczną, albo
              zawiązałabym kołyskę, choć Kostek był noszony tylko w 2X od piątego tygodnia
              życia i ma się dobrze :-).
            • mal_art Re: chrzest chustowy - technicznie 10.10.07, 17:25
              W wątku o chustach jedwabnych była fotka jednej ślicznej białej w kwiaty, jak
              kimono czy coś... Bardzo romantyczna... Rozmarzyłam się...
        • kakot Re: chrzest chustowy - technicznie 10.10.07, 21:29
          ależ włożysz, jeśli tylko ktoś Ci pomoże (ja wkładałam i bez pomocy, bo nikt mi nie powiedział, że się nie da, ale bywało to uciążliwe): ktoś podaje Ci dziecia, a Ty przekładasz (swoje) ręce od dołu chusty, przez te miejsca, w które mają trafić dzieciowe nogi, łapiesz rzeczone nogi i przeprowadzasz przez chustową plątaninę. Potem tylko wszystko rozprostować i naciągnąć.
    • beannshi Re: chrzest chustowy - technicznie 10.10.07, 21:11
      Mnie wlasnie w ta niedziele czeka chrzest. Oczywiscie w chuscie.
      Moje dziecko przestalo ostatnio tolerowac wozek.

      Mam w planie cala msze trzymac ja w chuscie a wyjac tylko na
      samo "polanie" czyli sakrament. Mloda ubrana bedzie w sukienke i
      sweterek wiec mysle ze nawet jak wyjme ja na chwile to nie powinna
      zmarznac. Na wszelki wypadek wezme kocyk, gdyby okazalo sie ze w
      kosciele jest bardzo zimno.

      My knajpe mamy oddalona spory kawalek (chrzcimy na Bujwida a obiad w
      rynku)wiec pojedziemy samochodem. Na wszelki wypadek wrzucimy do
      bagaznika wozek ale mysle ze damy rade w chuscie. Bo tak jak mowila
      jedna z dziewczyn chrzestni, dziedkowie itd pewnie beda chcieli
      mloda potrzymac i jak znam zycie tak nam zleci obiad :)

      Ja mam tylko jedna chuste poki co, czerwonego elastycznego Hoppa
      wiec nie bardzo mam wybor. Mam jeszcze pozyczonego Santiago ale z
      tych dwoch chyba lepszy juz elastyk. Chyba zeby ktoras z mam z
      wroclawia mogla mi na niedziele pozyczyc cos
      bardziej "odpowiedniego".

      Mam dwa pytania:

      1. do Opium: tak z czystej ciekawosci-gdzie zamowiliscie obiad?

      2. ogolnie- czy wszystkie wasze dzieci byly do chrztu ubrane na
      bialo? Bardzo nie podobaja mi sie takie typowe ubranka do chrztu,
      poza tym chcialabym kupic cos co Hanka jeszcze pozniej zalozy. A w
      sklepach teraz nie moge znalezc nic bialego odpowiedniego na ta
      pogode. Znalazlam taka piekna welniana sukienke. Bardzo elegancka
      tyle ze brazowa z rozowymi dodatkami. I sama juz nie wiem...

      Pozdrawiamy

      Anka&Hanka
      • hki1 Re: chrzest chustowy - technicznie 11.10.07, 11:02
        moj starszy mial do chrztu kremowy pajacyk i kolorowy swererek z
        kapturem (czerwono-zielono-zolto-jeszcze-jakis). Mlodszy (jak sie
        wreszcie zorganizujemy na tyle zeby go ochrzcic) bezie pewnie w
        granatowym kombinezonie. Ale my w ogole tacy malo tradycyjni
        jestesmy ;)
      • mamakio Re: chrzest chustowy - technicznie 11.10.07, 11:18
        A propos koloru ubranka do chrztu, to Kasia była chrzczona w tzw.
        codziennych ciuszkach w kolorach nawet nie zbliżonych do białego:
        granatowo - czerwonym sweterku, granatowych spodenkach, czerwonych
        papuciach i czerwonej czapeczce z dwoma różkami;-) I wyglądała
        uroczo. Ola jeszcze nieochrzczona, ale na biało na pewno nie
        pójdzie. Ja po prostu lubię swoje dzieci w żywych kolorach;-P
        • opium74 Re: chrzest chustowy - technicznie 11.10.07, 20:12
          beannshi - my obiad w restauracji Hotelu Rezydent na Różyckiego -
          prawie w parku szczytnickim - tam mielismy wesele i jakos tak sie
          złozyło a mają fajną kuchnie :)
          co do ubranek to ja przezywam ten sam dramat - jakos nie chce mi sie
          wydawac prawie 100zl za cos co młody zaloży raz i na dodatek jest
          badziewne...
          • beannshi Re: chrzest chustowy - technicznie 11.10.07, 22:34
            Ja juz dalam se siana z tym przejmowaniem sie. Kupilam ta brazowa
            sukienke. Beda biale dodatki i tyle. W koncu nie to jest
            najwazniejsze, nie?

            Widzialam bardzo fajne eleganckie ale nie badziewne ubranka dla
            chlopa w H&M. Probowalas tam?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka