Dodaj do ulubionych

dziś na mnie trafiła "mądra" babcia

18.10.07, 22:43
Pojechaliśmy dziś z Kacprem na Bałtyckie Spotkania Ilustratorów.
Przed wejściem na salę wykładową zachustowałam małego w 2X.
Stanelismy sobie z tyłu, Kacper oglądał otoczenie.
W przerwie wypatrzyła mnie Mamalina:))Miło poznac w realu kogoś,
kogo zna się z dwu forów:))
Potem mały zaczął wydawać różne dźwięki (jest na etapie baba, dede i
różnych steknięć), więc usunęłam się na boczek.
Podczas następnej przerwy podeszła do mnie kobieta, trochę po
pięćdzieciątce. No i wygłosiła wykład, hehe. Zaczęła od głupiego
pytania dlaczego przyszłam na te spotkania z dzieckiem. Potem
przeszła do zaleceń, że lepiej by mu było na rękach, że mogłabym z
nim usiąść (może drażniąco wygląda jak ktoś 2 godziny stoi i się
kiwa:)), nakarmić (nie zauwazyła, że karmiłam w chuście:) oraz, że
lepsze jest nosidło, bo TO przecież tylko materiał i dobrze nie
podtrzymuje. Odpowiadałam grzecznie aczkolwiek stanowczo. Ale w
dłuższą dyskusję nie miałam ochoty się wdawać, bo kobieta wyglądała
na oporną na argumenty. Starałam się więc ją spławić i zachęcić do
obejrzenia książek, które były wystawione. Ale pani wyznała mi, że
one nie bardzo jej się podobają:))))))
Aha, pani jeszcze stwierdziła, że mały swoim zachowaniem daje mi
znać, że nie jest mu dobrze. Hm, nie wiem jakie zachowania miała na
myśli, bo według mnie zachowywał się całkiem dobrze, jak na 2,5
godziny spacerowania dwa kroki w przód, dwa w tył. Zwłaszcza, że
chyba ząbkuje. Potem zrobił się faktycznie śpiący i marudny więc po
prostu wyszłam. Po kilku minutach spaceru na świezym powietrzu
zasnął. Ale już nie wracałam. Czas było jechac po starszego:))
Aaa, pani jeszcze stwierdziła, że ona by nie przyszła z dzieckiem w
takie miejsce, bo bała by się reakcji ludzi. Czyli - matko- siedź
w domu, ewentualnie odwiedzaj piaskownicę. I nie wiem, czy nie o to
głównie chodziło:))
Ciekawe, że tylko ona zareagowała źle. Pytałam Mamalinę. Według niej
Kacper nie przeszkadzał. A, że jest jednym z organizatorów - czuję
się rozgrzeszona:)))))
Jutro wybieramy się znowu, ale chce będzie trochę dłużej więc
planuję wziąć także fotelik samochodowy, żeby miec gdzie małego
położyc, gdy będę go chciała na chwilę wyjąć.
Tam jest tyle miejsca, że i kocyk można by rozłożyć. Ale z walizkami
nie moge jeździć:))
Obserwuj wątek
    • mal_art Re: dziś na mnie trafiła "mądra" babcia 18.10.07, 22:55
      A takie babcie to wkurzyć potrafią, rzeczywiście. Nie wiem, konkurencji się
      boją? Że biletów na imprezę dla nich zabraknie? Czy po prostu wyznają zasadę,
      że jak już ktoś ma dzieci, to tylko kinder, kuche und kirche? Myślę, że
      bardziej od chusty zaszokowało ją to, że ktoś śmiał się pojawić w miejscu
      publicznym z dzieckiem. Wrrrrr jak widzę takie baby to chce mi się gryźć!
      I pewnie, że idź na to spotkanie - nie dawaj sobie wleźć na głowę.
      • petisu Re: dziś na mnie trafiła "mądra" babcia 18.10.07, 22:59
        Ja parę razy w miejscu typu urząd usłyszałam czy nie mam z kim
        dziecka zostawic, że je tak ciągam. No nie mam, ale przede wszystkim
        nie chcę.
        Chyba się babci nudziło i padło niestety na Ciebie.
    • bea-sjf Re: dziś na mnie trafiła "mądra" babcia 18.10.07, 23:19
      > Aaa, pani jeszcze stwierdziła, że ona by nie przyszła z dzieckiem
      w
      > takie miejsce, bo bała by się reakcji ludzi.

      Czyli bałaby się takich jak ona ? he,he,he :)))

      Anetko zdaj na tym drugim forum relację z ilustracji - szalenie ci
      zazdroszczę ,a z kajecikiem byłaś ????( jeśli miałaś hoppa to w
      kieszonce by się zmieścił ;))
      • kj32 Re: dziś na mnie trafiła "mądra" babcia 18.10.07, 23:55
        A ja Ci tak nie w temacie to strasznie zazdroszę,że dziecię
        akceptuje takie spacery w miejscu (2 godziny!!!). Bo moja Kajka nie
        jest taka łaskawa i nie dałoby z nią rady na żaden wykład iść - no
        chyba, żebym szybkim krokiem chodziło wkoło sali. A to pewnie też
        nie, bo ona się bardzo szybko orientuje, że już nie jest na dworze i
        wyraźnie to okazuje niestety.
        • kj32 Re: dziś na mnie trafiła "mądra" babcia 18.10.07, 23:56
          Właśnie doczytałam ... 2,5 godziny - nie ma sprawiedliwości na tym
          świecie.
          • abepe Re: dziś na mnie trafiła "mądra" babcia 19.10.07, 18:46
            kj32 napisała:

            > Właśnie doczytałam ... 2,5 godziny - nie ma sprawiedliwości na tym
            > świecie.

            Bo mój Kacper pretenduje do nagrody idealnego niemowlaka. Spoko,
            starszy dał w kość, więc teraz mam wyrównanie:))
    • dvoicka Re: dziś na mnie trafiła "mądra" babcia 19.10.07, 01:19
      > Tam jest tyle miejsca, że i kocyk można by rozłożyć. Ale z walizkami
      > nie moge jeździć:))

      ale po co wozić ze sobą kocyk, jak można rozłożyć chustę?
      życzę jak najmniej niepokojących babć i miłego kolejnego spotkania.
      • abepe Re: dziś na mnie trafiła "mądra" babcia 19.10.07, 16:23
        dvoicka napisała:

        >
        > ale po co wozić ze sobą kocyk, jak można rozłożyć chustę?
        > życzę jak najmniej niepokojących babć i miłego kolejnego spotkania.

        A bo chodzi o to, że jak chcę chustę zawiązać to muszę mieć na czym
        dziecko połozyć, więc nie może w tym czasie leżec na chuście:))))
        A był dziś i kocyk:))

        Relacja po obiedzie, bo coś fajnego wyszło:))))
        Idę jeść:))
    • 377sil Re: dziś na mnie trafiła "mądra" babcia 19.10.07, 09:44
      Hehehe, Adepe, ty to masz szczęście do takich "mądrych" ludzi. A
      swoją drogą, jak im sie nie podoba,to niech nie patrzą. Teraz zawsze
      możesz powiedzieć, że masz chustę z telewizji: "Cała Polska
      widziała, a Pani nie?"
      • mysia125 Re: dziś na mnie trafiła "mądra" babcia 19.10.07, 10:49
        Cala Polska widziala i pozniej dzwonila do studia :)
        jak np. pewna starsza pani z Wloclawka, ktorej 40 lat temu urodzil sie
        wczesniak. Nie miala sily sie nim zajmowac i pomagala jej jej mama, noszac malca
        w prowizorycznej chuscie. I pani zadzwonila do studia, zeby powiedziec, ze jej
        sie lza w oku zakrecila, gdy zobaczyla, ze ta moda WRACA :) i ze nie ma nic
        lepszego dla malucha,
        ktory jest pozniej spokojny i nie ma problemow emocjonalnych w doroslym zyciu.

        --
        Kasia z Chustomanii
        <a href="HTTP://www.kasiamarcin.com">Felix4beginners</a>
      • abepe Re: dziś na mnie trafiła "mądra" babcia 19.10.07, 18:48
        377sil napisała:

        > Hehehe, Adepe, ty to masz szczęście do takich "mądrych" ludzi. A
        > swoją drogą, jak im sie nie podoba,to niech nie patrzą. Teraz
        zawsze
        > możesz powiedzieć, że masz chustę z telewizji: "Cała Polska
        > widziała, a Pani nie?"

        No, nie ogladała, bo była na tych Spotkaniach:))
    • hki1 Re: dziś na mnie trafiła "mądra" babcia 19.10.07, 11:37
      dla rownowagi napisze o mojej babci (czyli prababci moich synkow).
      Zadzwonila wczoraj (bo okazalo sie, ze systematycznie oglada Pytanie
      na sniadanie). Mowila, ze w czasie okupacji (mieszkala wtedy w
      Kutnie) nosila w chuscie swoja mlodsza siostre. Moja babcia miala
      ponizej dziesieciu lat na poczatku wojny. Babcia mowila, ze chusta
      byla kwadratowa, wiazana na skos pod ramieniem. Swoich dzieci tak
      nie nosila, bo lekarze zabraniali (tak samo jak karmienia na
      zadanie).
      Babcia stwierdzila, ze fajnie, ze wracaja czasy kiedy dzeckiem wolno
      sie opiekowac, tak zeby mu bylo dobrze (a nie lekarzom) :)
    • lurien Re: dziś na mnie trafiła "mądra" babcia 19.10.07, 11:40
      trzy tygodnie temu byłam na wystawie A.Muchy w Poznaniu, jako, ze to było jedno
      z naszych pierwszych wyjść chustowych wzięliśmy asekuracyjnie wózek (
      niepotrzebnie), włąściwie tylko dzięki chuście mogłam obejżeć wystawę, mała
      zasnęła, od razu po włozeniu, choc miny Pań pilnujacych wystawe dawały mi do
      zrozumienia, ze nie rozumieją co ja tu robie z dzieckiem
      • acsis Re: dziś na mnie trafiła "mądra" babcia 19.10.07, 12:20
        a to ciekawe (jaki ten świat mały)- mój mąż też był na tej wystawie z córeczką w
        chuscie i synkiem obok ("pieszo" znaczy), w dodatku wchodził i wychodził bo ja
        byłam na szkoleniu 2 piętra wyzej i mnie odwiedzali na karmienie itp:) Zadnego
        zdziwienia nie odnotował. Wogóle Poznań to chyba już obyty z tematem jest, bo
        nie wydaje mi się żeby się ktoś tak wybitnie gapił jak na przykład w Gdańsku
        (jestem spod Gd.)
        Pozdroweinia dla spotkanej w Poznaniu chustowej mamy.
        • abepe Re: dziś na mnie trafiła "mądra" babcia 19.10.07, 18:52
          acsis napisała:

          Wogóle Poznań to chyba już obyty z tematem jest,

          Czyzby Nati szalały po ulicach?


          bo
          > nie wydaje mi się żeby się ktoś tak wybitnie gapił jak na przykład
          w Gdańsku
          > (jestem spod Gd.)

          Hehe, no właśnie w Gdańsku mnie babcia zaatakowała:)) Ja też spod:))
          • abepe Dziś się wydało... 19.10.07, 19:22
            ...babcia chciała się u mnie zatrudnić:))

            Ale po kolei.
            Dziś spędziliśmy na spotkaniach prawie 4 godziny:))Najpierw mały
            spał w foteliku samochodowym, bo zasnął w aucie i nie chcieliśmy go
            budzić. Pierwsze prawie 2 godzinki spędził poza chustą - trochę w
            pozycji półleżącej na moich kolanach, trochę na rękach, na kocyku na
            brzuszku. Zaliczylismy przewijanko oraz dwa karmienia. Jak się
            zrobił marudny to go wsadziłam do chusty na uśpienie. Widząc jak
            motam chustę walił piętami z radości aż miło:)
            I wtedy pojawiła się miła babcia, hehe. Wygłosiła przemówienie
            takiej mniej wiecej treści:"Dobrze, że jest pani dziś. Widzi pani,
            że on dziś inne ogłosy wydaje (tzn. chodziło jej o to, że był nie w
            chuście i bardziej zadowolony, bzdura, odglosy te same:)). A czy
            pani przypadkiem nie jest ze Starego Chełma? Bo ja wnuki odchowałam
            i chętnie bym sie nim zajęła."
            Hehe, nie wyraziłam zainteresowania, więc sobie poszła. Pani zły
            marketing ma, jak się chce zatrudnic jako niania to nie powinna
            zaczynać od pouczania ewentualnych pracodawców:))))))

            Mały w chuście zasnął, ale na pół godzinki tylko. Potem sobie znowu
            chustowaliśmu bujająco. Jak się obudził to mu się niestety włączyło
            głośne gadanie. Odczułam brak smoczka:)))))
            Zwinęliśmy się, bo odechciało mi się ciagle z nim wychodzić. Obok
            sali głównej jest mała salka, do której mozna sie szybko ewakuować.
            Mały skubaniec w tej małej salce był cicho i ogladał sobie meble
            gdańskie. W tej dużej jest lepsza akustyka i chyba wyczuwał, że się
            głos dobrze niesie i od razu skrzeczał wesoło.
            Ja też nie jestem taka wyluzowana, żeby narażać innych na takie
            hałasy, więc zdecydowałam się wycofać. Ale i tak brawa dla Kacpra.
            Właściwie wszystkie halasy były na wesoło:)
      • abepe Re: dziś na mnie trafiła "mądra" babcia 19.10.07, 18:50
        lurien napisała:

        > trzy tygodnie temu byłam na wystawie A.Muchy w Poznaniu, jako, ze
        to było jedno
        > z naszych pierwszych wyjść chustowych wzięliśmy asekuracyjnie
        wózek (
        > niepotrzebnie), włąściwie tylko dzięki chuście mogłam obejżeć
        wystawę, mała
        > zasnęła, od razu po włozeniu, choc miny Pań pilnujacych wystawe
        dawały mi do
        > zrozumienia, ze nie rozumieją co ja tu robie z dzieckiem

        Kacper jeszcze miesiąc temu też od rau zasypiał i dłuuuuuuugo spał w
        chuście. Teraz już, niestety, nie:((
        • bonsai_88 Re: dziś na mnie trafiła "mądra" babcia 19.10.07, 20:13
          Mnie też denerwują te wszystkie babcie dziwiące się, że z "zaledwie"
          6-tygodniowym dzieckiem z domu wyjdę...
          A co do siedzenia w domu z dzieckiem to ostatnio na wystawie psów
          jakiś gostek [bo na pana to on za chamski i za młody był]
          powiedział, że z dzieckiem to się w domu przy garach siedzi a nie
          innym ludziom przeszkadza... nawet nie zdążyłam odpowiedzieć bo mnie
          znajoma wyręczyła [chociaż nie dzieciata, to czuła na tym
          punkcie]....
          • guruburu Re: dziś na mnie trafiła "mądra" babcia 19.10.07, 21:44
            To, ze się pani chusta nie podobała to jeszcze można wybaczyć, ale
            podtekst, ze lepiej w domu siedzieć to już duuuuże przegięcie.
            A propos urzędów - będąc w sierpniu w warszawie powlokłam się w
            końcu złożyć podanie o nowy dowód osobisty (tylko 4 lata po
            ślubie :). Najpierw odstałam swoje pod urzędem przed otwarciem, tam
            dzieć mógł latać swobodnie, ale w środku nie było przebacz - marsz
            do chusty, bo inaczej by mi pewnie numerek przeleciał. I jakoś udało
            sie prawie przez godzinę utrzymać bardzo ruchliwe 20 miesięczne
            wówczas dziecko na plecach (z małą pomocą ciasteczka i borówek
            amerykańskich :P). Przed samym końcem mojego stania w kolejce
            dziecko się już wyraźnie znudziło i musiałam małą oswobodzić, więc
            do okienka dotarła już wolna, szczęśliwie urzędniczka wręczyła jej
            długopis i kartkę do popisu, bo niestety monitor komputera był
            blisko i niezwykle interesujący. Wtedy to dowiedziałam się od pani
            urzedniczki, prawie konspiracyjnym szeptem, ze tam dalej jest kącik
            dla dzieci (i matek). Tjaaa... Tylko godzinę za późno. A w urzedzie
            była co najmniej jeszcze jedna mama z małym dzieckiem i ona też nie
            dostąpiła zaszczytu wcześniejszego objawienia tajemniczego kącika.
            To po cholere coś takiego mają?
    • mamalina potwierdzam, nie przeszkadzał nad miarę :D 20.10.07, 21:39
      ja co prawda szeregowa spikerka byłam, więc nie tak prestiżowo, ale dwa dni
      odsiedziałam i dużo się tam działo
      ale powierdzam, nie przeszkadzał Kacper, nie bardziej w każdym razie niż
      pojedyncze dzwonki komórek (pani szwedzkiej konsul :D i moja, żeby wymienić
      tylko dwa przykłady)
      fale Didymosa cudne jak zwykle, pięknie się przeentowały na tle tła w stylu
      gdańskiej szafy…

      na recenzję NSI chętnie poczekam, boś z boku słuchała, Aneto! mnie się w każdym
      razie dużo bardzo podobało

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka