yasmeen
23.01.08, 20:12
Dzis sie przelala czara goryczy - nie moglam sie dostac z wozkiem do cukierni
- a wiecie co to znaczy dla kobiety w ciazy - widziec paczki i nie moc sie do
nich dostac ;)
Chce wiec sprobowac, zeby z drugim dzieciaczkiem moc urzadzac sobie wypady
bezwozkowe. Poza tym moja cora, mimo ze ma juz prawie 2 latka nie perzepada za
chodzeniem i jak tylko sie wybierzemy bez wozka konczy sie tym, ze tata lub
mama dzwigaja klocuszka na rekach :/
Jak sie ZUzka urodzila bylam strasznie napalona na chustowanie - i popelnilam
jak widze czesty blad, nabylam chuste bebelulu lulu, ktora mala znienawidzila
szczerze a ja razem z nia. Pomyslalam, ze chusta nie dla mnie... Ale moze dla
mnie?
Jestem z Krakowa. Moge sie pojawic na spotkaniu? Podacie dokladne namiary bo
poki co widzialam enigmatyczne haslo LAgiewniki :D Przyniesiecie troche
roznych chust do pomacania? :)
I najwazniejsze pytanie - czy tatusiowie sa dopuszczalni - bo moj maz taki
nieprzekonany, wiec mu chcialabym na zywo pokazac chusty, a moze i mei tei
jesli ktos ma :) No i moze ZUza dalaby se zamotac w czyjas chuste :D
pozdrawiam cieplo
PS. kakot - pamietasz mnei z marcowek? :)