Dodaj do ulubionych

ostre ssanie, chusta i cycki...

03.05.08, 14:24
dziewczyny, jako ze jestescie gniazdem "prymitywnego" chowania dzieci :) mam
takie pytanie, ktore mnie straszliwie ostatnio meczy. moj maluch - skonczyl 3
mies. i ma teraz etap ostrego ssania, wiadomo - paluchy w buzi, cale rece w
buzi, zabawki, wiszenie na cycu. no i teraz tak - w tradycyjnym europejskim
domu dano by smoka (tak tez zrobilam z poprzednim synem i w sumie zaluje bo 3
rok sie konczy a tu nalog jak byl tak jest i nie wiem jak to wyplenic, bo
chowa juz smoki jak alkoholik po katach i chodzi sobie ponuplac, no i do tego
klamie jak zloto :) ) no ale wracajac do malucha. wyraznie zmniejsza sie to
ssanie jak siedzi w chuscie. zaczynam sie zastanawiac czy nie troczyc go przy
cycku zeby se wisial i nie jeczal. tylko czy to prawda ze pozniej bedzie na
nim wisial i wisial? bo w sumie odruch ssania ktory sie pojawia u prawie
wszystkich dzieci w tym wieku skads sie bierze. doktory "najmadrzejsze" glowy
maja swoje teorie (jedna za druga) nie pochwalalyby wiszenia na cycu. ale ja
se tak mysle, ze to jest jakas mega naturalna potrzeba i cos to musi znaczyc w
zyciu takiego czlowieka. w sumie wszyscy mi gadali,ze jak bede nosic to
dziecko rozpieszcze i w ogole. ale ja widze odwrotna zaleznosc - nosze i mam
pozniej spokojniejsze dziecko, bawi sie samo i 40 min. a jak nie nosze to mam
jeczacego potwora, z "kolka" i takimi tam. wiec moze i z tym cycem by bylo tak
samo, co? co myslicie?
Obserwuj wątek
    • padthai Re: ostre ssanie, chusta i cycki... 03.05.08, 14:57
      cycac, cycac:))))))
      choc ze smoczkiem nie ma regoly: moje bezsmoczkowe, a koleznaki
      smoczkowe i wisalo na cycku, tyle ze latwo sie odcyckowalao i
      odsmoczkowalo
      • monicus Re: ostre ssanie, chusta i cycki... 03.05.08, 14:58
        heh, sie zastanawiam jak to w czornej afryce jest
        • padthai Re: ostre ssanie, chusta i cycki... 03.05.08, 15:31
          one tam musza, a my mamy wyjscie
          ja nie odmawialam mlodemu teraz ma 13 miechow i dlaej cyca. Chlopak
          spokojny bezsmoczkowy, zadowolony z zycia, a cycka ciagnie tyle ile
          mu potrzeba choc fakt, ze ograniczalam takie ciumanie cycka bez
          jedzenia. To raczej zalezy od ciebie. Ja raz nie wytrzymalam i
          odmowilam cycka jak mnie doil bez przery w nocy tak kolo 6 miecha.
          Powiedzialm dosyc i przestawilismy go na cycykanie co 4 godziny. Z
          dosiwadczenia wiem, ze to sie zmienia raz wiecje raz mniej.
          Napewno dzieic noszone i karmione w chuscie sa bardziej zadowolone i
          radosne.
          • kakot Re: ostre ssanie, chusta i cycki... 03.05.08, 15:49
            moja wisiała przez pierwsze pół roku praktycznie bez przerwy, dzień czy noc. Nie odmawiałam - było mi łatwiej ją mieć "na sobie", niż wysłuchiwać ryku dziecka odłożonego choćby na moment. A ogólnie zasada: "im więcej noszone, tym spokojniejsze i bardziej samodzielne" sprawdziła się u nas idealnie. 13-mies. dziecko bez problemu odstawiłam od cycania w nocy, 19-mies. samo się odstawiło całkiem. A smoka nienawidziła od urodzenia, sama z siebie.
    • joannapt Re: ostre ssanie, chusta i cycki... 03.05.08, 22:44
      a nie możesz odciąć smoczki do połowy tak, żeby nie dał rady zassać i
      powiedzieć, że się zepsuły?
    • kejzi-mejzi Re: ostre ssanie, chusta i cycki... 03.05.08, 23:39
      Dawać cyca ile chce, przecież smoczek to jego marna imitacja. jeśli potrafisz
      tak go zamotać przy cycu żeby sam sobie ssał to masz szczęście, ja muszę zawsze
      cyca podtrzymywać jedną ręką bo inaczej dziecku wypada z buzi. I polecam forum o
      karmieniu piersia, tak juz Cię dziewczyny ustawią :)).
      • kejzi-mejzi Re: ostre ssanie, chusta i cycki... 03.05.08, 23:40
        miało być oczywiscie tam, nie tak
      • monicus Re: ostre ssanie, chusta i cycki... 05.05.08, 15:57
        kurcze, zaczelam sie zabierac do motania do cycania... i dupa:) wczesniej to tak
        tylko na probe, a teraz juz chcialam konkretnie. i zaczynam sie zastanawiac czy
        przy takim cycu jak moj sa szanse umotac trzymiesieczne dzieco... wydaje sie to
        niemozliwe. nogi mu wystaja na maxa z boku, a glowa i tak poza cycem.moze jak
        sie ma male i stabilne cycusie... :)
    • jowitaiczterykoty Re: ostre ssanie, chusta i cycki... 04.05.08, 08:33
      Moja Lilka bezsmoczkowa. Miała okresy wiszenia cyckowego. Pokrywały się
      najczęściej ze skokami rozwojowymi. Pozwalałam wisieć do oporu.
      Teraz jak ma potrzebę też pozwalam.
      A jak u znajomych dorwie smoczek, to najbardziej interesuje ją łańcuszek na
      którym wisi :)
    • asia889 Re: ostre ssanie, chusta i cycki... 04.05.08, 09:07
      Pewnie, że z tym cycem to tak samo. Dać ile chce, to się nasyci ile potrzebuje.
      Wbrew pozorom dziecko nie jest takie głupie, instynkt podpowiada mu czego ma się
      domagać, aby się prawidłowo rozwijać ;).
      Podobno w Afryce maleńkie dziecko niemal 100% czasu spędzają na mamie, a
      karmione piersią są 3-4 lata, na żądanie. I jako ciekawostkę często się słyszy,
      że afrykańskie dzieci nigdy nie płaczą :D.
      • bialawrozka Re: ostre ssanie, chusta i cycki... 04.05.08, 10:05
        A pewnie, że dawaj tego cyca! Widać potrzebuje. Moja jak była mała też na cycu
        ciągle wisiała, co wyraźnie przeszkadzało mojej teściowej, nie wiedzieć czemu, w
        końcu to moje cycki... Teraz już nie wisi, je i zmyka, bo ma ważniejsze zajęcia.
        I też bez smoka dziewczyna.
        • monicus Re: ostre ssanie, chusta i cycki... 04.05.08, 10:21
          no taaak :) daje. jedyne co mnie ciagle napawa watpliwoscia to to ze wiszenie
          nie polega na jedzeniu tylko na trzymaniu w buzi i drzemaniu. :) bo kiedy je to
          nie mam watpliwosci. a druga sprawa ze jak ma faze wiszenie, to sie przejada i
          potem sie wscieka ze mu leci. :) no obaczym co to bedzie.na razie duzo cycamy i
          odpoczywamy od cycania w chuscie :) a ze starszym juz probowalam z popsutym
          smokiem, ale wtedy zaczynaja sie palce i w ogole.
          • dargoma Re: ostre ssanie, chusta i cycki... 04.05.08, 22:57
            Dawaj, dawaj!!! To w końcu takie miłe - i dla dziecka, i dla mamy
            (ten widok rozanielonej buzi...). Ja dawałam córce, ile chciała (a
            smoczka zażyczyła sobie, gdy poszła do przedszkola, jak zobaczyła,
            że dzieci takie coś przynoszą - oczywiscie bawiła się nim, nie
            została smoczkoustą), teraz synkowi też daję pierś, ile chce - niech
            cyca!
    • visenna2 Re: ostre ssanie, chusta i cycki... 05.05.08, 11:37
      Myślę że dobrze kombinujesz :) Ja bym pozwoliła cycać i niech se
      wisi ile chce :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka