bird-dogging
22.10.08, 08:50
doszła nasza super-kurtka Suseskinder:-) szła i szła, i szła, prawie jakby na
piechotę ocean przemierzała, ale jest. najważniejsze, że przed słotą i zimnem
zdążyła. już w deszcz nie będę Staszka gazetą zasłaniać, bo matka ze mnie
parasolkowstrętna. no i wszystkie ciotki sprawdzające, czy dziecku nie jest za
zimno, będą uspokojone;-)
to się tylko chciałam radością swą podzielić.
ale wstawka nie jest tak piękna, jak w kurtce Roneczki:( jednak co rękodzieło,
to rękodzieło:-)