Dodaj do ulubionych

Chrzest "chuścioszka";-)

06.06.09, 10:29
Witam. Mam pytanie, czy ktoras z Was chrzcila dziecko w chuscie? Jak to wygladalo? Czy trzrba wyciagnac malucha na sam moment chrztu, czy wystarczy tylko rozchylic chuste i "wystawic" glowke? Kurcze, chcialabym by Miśka spedzila ten moment u mnie w chuscie, na rekach nie chce jej trzymac cala msze, becik odpada, wozek tym bardziej, chyba, ze pozycze jakas plaska spacerowke z przekladana raczka:-(
Jak to u Was wygladalo? Jak "zawiazac" Mloda? 2x czy kieszonka?

Pozostaje jeszcze kwestia rodziny, ale oni i tak sadza, ze do konca "normalna" nie jestem to i chuste "przelkna":-)))

-
Nie mów do mnie Misiu, mów do mnie Tygrysiu
Obserwuj wątek
    • kugorki Re: Chrzest "chuścioszka";-) 06.06.09, 10:56
      to zależy od Księdza :)

      jak chrzściłam starszą to chrzczona była starsza dziewczynka, tak ok. 1,5
      roku-była w chuście, na biodrze cały czas, oprócz momentu "zanurzenia".

      nasze było w wózku-pierwsze błogosławieństwa i te czynności na początku - była w
      wózku, ale przyznam, że pytałam o to księdza na kilka dni przed Chrztem.

      ale sądzę, że nie powinno być problemu :)

      pozdrawiam!
    • anmuszka Re: Chrzest "chuścioszka";-) 06.06.09, 11:21
      Ja bardzo chciałam chrzcić w chuscie. Niestety rodzina mnie
      zakrzyczała i mąz trzymał Małą na rękach. Za to chetnie chodzimy w
      chuscie do koscioła ( w kieszonce) ksiedzu to nie przeszkadza i
      przez to nas pamięta. Mysle że co do technicznych spraw (tzn. czy na
      sam moment chrztu wyjąc dziecko czy tylko rozchylic chuste) mozesz
      pogadac z księdzem.
    • smiecha20 Re: Chrzest "chuścioszka";-) 06.06.09, 12:27
      dziecko się powinno "zanieść" do chrztu więc oczywiscie chusta bardziej tu
      pasuje niż wózek:) a może kółkowa?
      ja sobie takową elegancką mam zamiar sprawić i najwyżej będzie siedział sobie w
      kółkowej (chrzest ok półroczku), jak będzie marudził to poprzechodzi z rąk do
      rąk, a jak będzie kimał to na polanie można łatwo główkę odchylić/dziecko wyjąć...
      taką jasna kółkową można pożyczyć/kupić na tę okazje i spzredać, ewentualnie się
      z kimś wymienić na ten czas, zajrzyj np tu
      www.chusty.info/forum/viewtopic.php?f=2&t=17214
    • aarwenaa_82 Re: Chrzest "chuścioszka";-) 06.06.09, 16:43
      tez się nad tym zastanawiałam. Młody ma teraz 2,5 m-ca, a chrzest
      planowałam na 5-6 m-c, więc becik odpada, w wózku bym nie chciała,
      zresztą mój synek jest tak ciekawski jak na swój wiek juz teraz
      ciagle się chce rozglądać więc sobie pomyślałam też o chuście...

      zresztą jak pisze smiecha20 :) dziecko powinno się zanieść, a co do
      księdza..mam awersje na ich uwagi że coś ma być tak albo tak wg ich
      uznania, i mam zamiar robić po swojemu, wychodze z załozeia że to
      Oni są dla Nas , a nie My dla Nich więc warunków stawiać nie powinni
      ( choć wiem oczywiście że niektórzy są oporni i inaczej się nie
      da)..


      a na kiedy planujesz chrzciny? daj znać jak to było :))

      pozdrawiam
      • bubasio jesteśmy "świeżo" po takich chrzcinach 06.06.09, 18:15
        po 1 - nawet mi przez myśl nie przeszło żeby pytać księdza czy mogę chrzcić w
        chuście ;)
        po 2 - Tymcio miał miesiąc, mamy elastyka a co za tym idzie- tylko kieszonka
        wchodziła w grę
        po 3 - do samej ceremonii wyciągnęłam jedną rękę synka i go podtrzymywałam fot nr 3
        po 4 - Tymcio przespał całą uroczystość :)
        https://tiny.pl/3clr
        https://tiny.pl/3cl5
        https://tiny.pl/3cl1
        • bubasio foty nie weszły 06.06.09, 18:29
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1836204,2,1.html
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1836205,2,2.html
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1836206,2,3.html
          • kugorki Re: foty nie weszły 06.06.09, 19:07
            pokazałam się jak heretyk-mało, że w wózku do Chrztu POWIOZŁAM, to jeszcze
            księdza pytałam ;)
            tłumaczę-jesteśmy wózkowe :) po drugie-przy pierwszym dziecku-w drodze do
            kościoła zasnęła w wózku, w trakcie mszy wyjęliśmy ją, a ksiądz później nam
            powiedział, że "było trzeba jej nie wyjmować!". a pytałam bo była ku temu okazja :)
            u nas podanie z chusty by się nie udało, bo jest duże chrzcielnica, więc byłoby
            bardzo trudno, bo daleko trzeba "sięgnąć".
            mam nadzieję, że za moje herezje dotyczące chrztu mnie stąd nie wyrzucicie? ;)
            • kirah2 Re: foty nie weszły 06.06.09, 20:13
              byłam ostatnio na chrzcie, gdzie dziewczynka 8-miesięczna była w kółkowej na
              biodrze. my tez się w lipcu wybieramy chrzcić i na 100% w chuście, tylko jeszcze
              nie wiem czy w kółkowej czy w wiązanej i w której.
              • dordulka Re: foty nie weszły 06.06.09, 21:23
                Kolkowa odpada, walcze z nia jak na razie. Jestem coraz blizsza zachustowaniu Myszy na chrzest:-)

                Dzieki wielkie za rady i fotki:-)
    • ithilhin Re: Chrzest "chuścioszka";-) 06.06.09, 22:31
      my naszego tzreciego.
      bo na rekach to ciezko by bylo go trzymac, on mial 8 miesiecy i klocuszek byl, a
      wozkka, hmmm nie mielismy.

      caly czas byl w chuscie, spal
      w podwojnym
      iksie
      , na sam moment Chrztu lekko go wyjelam i nachylilam sie nad
      chrzcielnica:

      https://img218.imageshack.us/img218/8039/p1120068.jpg
    • login_znany_moderatorowi_forum Re: Chrzest "chuścioszka";-) 07.06.09, 23:20
      Tak czytam ten wątek i się sobie myślę, że brakuje tylko pytania jak się ma
      noszenie w chuście do wiary katolickiej.
      W czym problem? Przecież wiadomo, że obrzęd chrztu jest po kazaniu i można
      spokojnie na te parę minut dziecko zawczasu wyjąć. Dlaczego alternatywą ma być
      zaraz trzymanie na rękach całą Mszę? Że co, że się obudzi? Na 97,5% i tak się
      obudzi po polaniu główki wodą (97,5% bo nasze np. się nie obudziło). W takiej
      sytuacji chyba lepiej niech się obudzi łagodnie wcześniej. Zapewne można wyjść
      nawet na chwilę do zakrystii, żeby się rozchustować i zachustować z powrotem jak
      ktoś woli.
      • dordulka Re: Chrzest "chuścioszka";-) 08.06.09, 00:12
        login_znany_moderatorowi_forum napisał:

        > Tak czytam ten wątek i się sobie myślę, że brakuje tylko pytania jak się ma
        > noszenie w chuście do wiary katolickiej.

        Mówisz- masz:
        jak się ma noszenie w chuście do wiary katolickiej?:-P
      • aarwenaa_82 Re: Chrzest "chuścioszka";-) 08.06.09, 14:28
        ma się nijak....i nie ma nic wspólnego :))
        mi przynajmniej chodziło o to , że księża czują się bardzo
        pewnie "jako Nasi pasterze" często narzucaja swoją wolę i jezeli
        ktoś ma odmienne zdanie marudzą i tyle.
        uważam że nawet nie nalezy uprzedzac że zamierza się zrobić tak czy
        tak..bo i po co.
        zresztą na ten temat można prowadzić dłoogie rozmowy..

        pozdrawiam :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka