noida
02.11.05, 22:33
Otóż wszem i wobec ogłaszam, że jestem asertywna. Oto słowo wytrych, którego
moja rodzina wraz z przyległościami używa, aby mnie obrazić, jednocześnie
skrywając jad pod pozorem komplementu. Jeśli się z kimś nie zgadzam, jestem
asertywna, jeśli nie daję sobie przerwać, jestem asertywna. Jeśli śmiem
wyrazić zdanie sprzeczne z mniemaniem ogółu, również jestem asertywna. Od
kilku lat słucham, jak to jestem asertywna i jak w wór mojej asertywności
wrzuca się wszystko to, co innym we mnie nie pasuje. Mam wrażenie, że jeśli
jeszcze kiedyś usłyszę, że jestem asertywna to chyba zacznę gryźć.
Podsumowując- znaczenie słowa "asertywna" pokryło się ze znaczeniem
słowa "jędza".
Mam również niejasne podejrzenie, że gdybym była facetem, "asertywna"
znaczyłoby "stanowcza".
Czy wy też bywacie asertywni?