Dodaj do ulubionych

Żałobna infantylność? :/

23.11.06, 15:33
Połączenie z reporterką z Rudy Śl. w kurierze TVP3: "Witam cię Wiolu!" "Witam
cię Bożenko!"...
Obserwuj wątek
    • dragon_fruit Re: Żałobna infantylność? :/ 23.11.06, 15:55
      profesjonalniusie podejście do sprawy
      • drzejms-buond Re: Żałobna infantylność? :/ 23.11.06, 15:57
        witam was ziemianie
        • drzejms-buond Re: Żałobna infantylność? :/ 23.11.06, 15:59
          z całym szacunkiem dla zmarłych ale po prostu nie trawie tego telewizyjnego
          bełkotu i jazdy na ludzkiej tragedii...
          rzygam długo i bardzo daleko!
          rzekłbym:
          panoramicznie
          • dragon_fruit Re: Żałobna infantylność? :/ 23.11.06, 16:00
            no wlasnie ma dzis wyłączone wszystko
            chyba z szacunku-juz sama nie wiem
          • mmk9 Re: Żałobna infantylność? :/ 23.11.06, 16:16
            I radio i tv doszly do perfekcji w delektowaniu się cudzym nieszczęściem.
            Niestety najtrafniejsze tu slowa to "hiena" i "ochłap". Fuj, chyba nie
            chciałabym, żeby moje dziecko zajmowalo sie dziennikarstwem.
    • paprotka-gd Re: Żałobna infantylność? :/ 23.11.06, 18:18
      Jeszcze chwila a panie redaktorki/reporterki
      zaczną sobie całuski na wizji przesyłać .
      Mnie akurat , jako widza nie interesują ich prywatne relacje .
    • tullia.blair Re: Żałobna infantylność? :/ 23.11.06, 18:56
      Dodatkowo w KAŻDEJ relacji, jaką dziś słyszałam, musiało koniecznie znaleźć się
      słynne zdanie o nadziei, co to umarła ostatnia... Ściągają od siebie nawzajem
      te dziennikarzyny, czy co?
    • vandikia tvn fakty - oprawa - ż e n a d a 23.11.06, 20:24
    • to.ya inne spojrzenie 23.11.06, 21:53
      rafalziemkiewicz.salon24.pl/1521,index.html
      • wieslawa-siemiankowska Re: inne spojrzenie 23.11.06, 21:55
        Przesadzacie. Trzeba przecież przekazać jak najwięcej informacji.
        • panisiusia Re: inne spojrzenie 23.11.06, 22:16
          Chodzi o formę...
          Za dwa dni będzie znów "halo Wioleto, czy nas słyszysz?"
          • rozmowy_kontrolowane dziennikarstwo 24.11.06, 08:35
            >I radio i tv doszly do perfekcji w delektowaniu się cudzym nieszczęściem.
            Niestety najtrafniejsze tu slowa to "hiena" i "ochłap". Fuj, chyba nie
            chciałabym, żeby moje dziecko zajmowalo sie dziennikarstwem.

            >Dodatkowo w KAŻDEJ relacji, jaką dziś słyszałam, musiało koniecznie znaleźć
            się słynne zdanie o nadziei, co to umarła ostatnia... Ściągają od siebie
            nawzajem te dziennikarzyny, czy co?

            Szanowni Państwo,
            jako dziennikarka czuję się nieco urażona tymi komentarzami z bardzo prostej
            przyczyny- my też jesteśmy ludźmi i mamy jakieś emocje i staramy się
            przynajmniej odrobinę pokazać, chociaż rozpaczać w naszych relacjach raczej nie
            możemy.
            To jest nasz zawód, my przekazujemy Państwu informacje dobre i złe, wesołe i
            smutne i jest to dla nas nie lada wyzwanie, być profesjonalnym dziennikarzem i
            jednocześnie człowiekiem. W obliczu takiej tragedii czasami tracimy głowy w
            naszych relacjach, czasami zdarzają nam się wpadki- ale to nieuniknione, skoro
            są to relacje/ programy na żywo.

            "Hieny"- napisał ktoś z Państwa- proszę mi wobec tego powiedzieć, co mamy
            pokazywać w swoich relacjach, co przedstawiać, jeśli nie płaczących ludzi i ich
            reakcje? W końcu to ludzka tragedia, górnicy byli mężami, synami, ojcami,
            braćmi- a naszym zadaniem jest- obok rzetelnych informacji- pokazanie równiez
            emocji- naszych i emocji tych ludzi.

            Słynne zdanie o nadziei, która umarła ostatnia- a co mamy mówić w swoich
            relacjach? "Wszyscy górnicy zginęli, dziękuję, do usłyszenia/ zobaczenia"?
            Zawsze przy takich wydarzeniach jest zestaw sformułowań i wyrażeń, idealnie
            pasujących do sytuacji. A takie, a nie inne, relacjonowanie wydarzeń ma na celu
            zwrócenie uwagi odbiorcy na wydarzenie- żeby przez chwilę się zastanowił nad
            tym, co się stało.

            Nie twierdzę, że wszyscy koledzy dziennikarze są super przygotowani do każdego
            wejścia, nie twierdzę, że oprawa w tvn i tvn24 jest super trafiona, ale nie
            jest aż tak źle z dziennikarzami, żeby Państwo wieszali na nas psy.
            To jest nasza praca i wykonujemy ją nie tylko dla siebie, ale też dla odbiorców.

            I jeszcze jedno: gdyby ktokolwiek z Państwa znalazł się w obliczu takiej
            tragedii, daję głowę, że zachowywaliby się Państwo tak samo, jak ci, których
            widzicie w tv i słyszycie w radiu. Łatwo jest krytykować pracę innych, siedząc
            w domu przed komputerem i stykając się z tym wydarzeniem tylko przez relacje
            radiowe i telewizyjne.

            Proszę o więcej wyrozumiałości i szacunku dla naszej pracy.
            Jeśli natomiast twierdzicie, że jesteśmy kiepscy- to zatrudnijcie sie w mediach
            i pokażcie nam, jak to się robi.
            • dzidzia_bojowa Re: dziennikarstwo 24.11.06, 09:04
              Żywię ogromny szacunek do pracy dziennikarzy, reporterów, zwłaszcza tych,
              którzy rzetelnie, czasem z narażeniem życia pokazują spragnionym wieści
              prawdziwe życie...lub śmierć. Oddaję też prawo do posiadania własnych uczuć i
              przeżywania tragedii( dziękuję, nie ma za co)ale to co fundują nam czasem
              media, przechodzi ludzkie pojęcie! Was- dziennikarzy powinna zastanowić reakcja
              odbiorców- dodam- nie są to pojedyncze głosy a cały chór. Za dużo, za długo,
              zbyt egzaltowanie! Byc może są ludzie, którzy lubia patrzeć na czyjeś łzy,
              czyjąś rozpacz, może delektują się dramatycznymi przekazami, ale ja nie, ja
              wyłączam telewizor, ja odwracam głowę, ja jestem zażenowana. Jestem przekonana,
              że rodziny ofiar nie marzą w tej chwili aby znaleźć się na wizji-"spójrzcie
              ludzie jacy jesteśmy nieszczęśliwi, jak tragedia nas spotkała". Myślisz, że
              pokazywanie tragedii bliskich jest najważniejszym przekazem, jaki chcą ogladać
              widzowie? Otóż mylisz się! Bo każdy kto potrafi wykrzesać w sobie odrobinę
              współczucia, posiada choć niewielką zdolność do emaptii, potrafi sobie
              WYOBRAZIĆ co czują rodziny zmarłych i naprawdę nie muszą tego oglądać na własne
              oczy.
              Wiem, że wymogi oglądalności, że wymagania szefów, że kto pierwszy pokaże to
              czy tamto, jest lepszy, wygrywa w wyścigu i tp ale większość ludzi nie tego
              oczekuje, możesz mi wierzyć!
              Trochę ciszej nad tą trumną!
              • mmk9 Re: dziennikarstwo 24.11.06, 09:27
                Dzięki, Dzidzia, pięknie to ujęłaś. Rozmowy, wiem , że uogolniłam o
                dziennikarzach, chodzilo mi o tych, ktorych nachalnie widać i slychac w związku
                z tragedią w Rudzie. Nie widze u nich ani wspołczucia, ani przejęcia. Jesli, to
                tandetnie udawane. Zlapali okazję, zeby bez pracochlonnego zbierania materiału,
                wyszukiwania tematow gadać, gadać, gadać. Ilustruje to pierwsza część tekstu
                Ziemkiewicza/ link podała to_ya / Brak tu właśnie wspolczucia, wyczucia,
                delikatności. Z tragedii robi się sensacja, z żaloby farsa. Zamiast wspólczucia
                calego spoleczeństwa / czyżby chodziło o "naród solidarny"?? uzyskujemy
                wzruszenie ramion. To nieprawda, ze przez te trzy dni narod o niczym innym nie
                mówi. Każdy ma swoje sprawy, a wielu swoje wlasne tragedie, takie jest życie.
                Tak, ciszej nad tą trumną, to są właściwe slowa.
            • irmelin Re: dziennikarstwo 24.11.06, 09:05
              Zgadzam się w całej rozciągłości z tym co wyżej...tzn. z tym co
              rozmowy_kontrolowane napisała.Szczególnie z tym, że odrobina wyrozumiałości
              może zdziałać cuda.Ja obejrzałam wszytko co się dało, czyli: Wydarzenia, Fakty,
              Wiadomości, Panoramę...dwie noce dulczałam przy tvn 24, nie po to żeby napawać
              się widokiem cierpiących rodzin, ale dlatego, że poprostu chciałam wiedzieć,
              widzieć i czuć ...nikt nie ma przymusu ogladania Faktów i.in.Faktycznie
              najłatwiej zasiąść przed monitorem i nachlapać jacy Ci dziennikarze beeee każdy
              ma prawo się pomylić, starcić głowę ..szczególnie w obliczu takiej
              tragedii...wiem zaraz bedzie słynny tekst o profesjonalnym podejściu do zawodu
              dziennikarza, zastanówmy sie najpierw czy my też w każdej minucie swojej pracy
              jesteśmy profesjonalistami? jeśli jesteście to gratulację, bo ja np się staram
              ale czasami emocje są silniejsze od profesjonalizmu...tylko ten co nic nie robi
              się nie myli.
              • dzidzia_bojowa Re: dziennikarstwo 24.11.06, 09:25
                Powtarzam więc: są ludzie, którzy oglądają, nawet całe noce, bezpośredni
                przekaz wydobywania zwłok z kopalni, ale są również tacy- i tych chyba jest
                większość- którzy nie potrzebują tego oglądać, by wiedzieć jak wielka tragedia
                się wydarzyła.
                Przekaz telewizyjny jest jak najbardziej profesjonalny, jestem pod wrażeniem.
                Nie znajduję oznak amatorszczyzny. Chyba mnie nie zrozumiałaś.
                • anmanika Re: dziennikarstwo 24.11.06, 09:33
                  Ja właśnie dlatego przestałam oglądać relacje telewizyjną. Nie mogę patrzeć na
                  to nachalne wciskanie mikrofonu ludziom którzy w tym momencie są nieprzytomni z
                  bólu po stracie bliskiej osoby. Mój drugi odruch w takiej sytuacji były prawy
                  sierpowy w szczękę dziennikarza (ki).
                • pomme Re: dziennikarstwo 24.11.06, 12:17
                  dzidzia ja Cie popieram w całej rozciągłości
                  • dzidzia_bojowa Re: dziennikarstwo 24.11.06, 12:45
                    Dzięki, Pomme:)
                    • drzejms-buond Re: dziennikarstwo 24.11.06, 12:53
                      a mnie jest po prostu wstyd
                      :-[
    • jolecka-22 Re: Żałobna infantylność? :/ 24.11.06, 13:05
      Mnie rozwaliło losowanie lotto. Cholera no nie rozumiem dlaczego nie pokazali
      wirujących kulek? Pan prowadzący zawsze taki pogodny do wyrzygania, niemal
      słaniał sie z bólu dyktując "szczęśliwe" numerki.
      • dragon_fruit Re: Żałobna infantylność? :/ 24.11.06, 14:32
        kolega mi umiera na raka-jego rodzina ma jedyne szczescie w nieszczesciu-o nim nie beda w ten sposob
        pitolic w tv
    • szalona_marchewka do rozmowy_kontrolowane 24.11.06, 13:18
      > To jest nasz zawód, my przekazujemy Państwu informacje dobre i złe, wesołe i
      > smutne i jest to dla nas nie lada wyzwanie, być profesjonalnym dziennikarzem
      i jednocześnie człowiekiem.

      właśnie!! macie przekazywać informacje - a nie robić cyrk medialny. Niestety
      właśnie tę drugą formę wybraliście!

      > "Hieny"- napisał ktoś z Państwa- proszę mi wobec tego powiedzieć, co mamy
      > pokazywać w swoich relacjach, co przedstawiać, jeśli nie płaczących ludzi i
      >ich reakcje?

      nie jestem dziennikarzem ... ale wiem jedno - dla rozsądnego widza (jak również
      dla ofiary tej tragedii) zbliżenia na rozpaczających ludzi sa po prostu NIE NA
      MIEJSCU!! to jest tylko i wyłącznie puste granie na emocjach ludzi - przecież i
      bez takiego widoku KAŻDY z odrobiną empatii domyśla się co czują te rodziny:-(

      > jeszcze jedno: gdyby ktokolwiek z Państwa znalazł się w obliczu takiej
      > tragedii, daję głowę, że zachowywaliby się Państwo tak samo, jak ci, których
      > widzicie w tv i słyszycie w radiu.

      Każdy wie i czuję jak może się zachować w podobnej sytuacji ... wielka rozpacz
      i nie trzeba tego pokazywać!! wiem też, że gdyby ktokolwiek w takiej sytuacji
      zaczął lecieć do mnie z mikrofonem lub z kamerą - pomyślałabym jedno - HIENA !

      > Proszę o więcej wyrozumiałości i szacunku dla naszej pracy.

      A ja proszę o więcej szacunku dla ofiar tragedii i widzów.

      > Jeśli natomiast twierdzicie, że jesteśmy kiepscy- to zatrudnijcie sie w
      mediach i pokażcie nam, jak to się robi.

      Przecież to dziennikarze mają tendencję do pochopnego oceniania każdej
      sytuacji. W obliczu tej tragedii nagle wszyscy zrobili się specjalistami od
      metanu i już węszą kogo by nie osądzić. Więc idąc Pani / Pana tokiem
      rozumowania, proponuję najpierw zatrudnić się w kopalni a potem odpytywać
      górników co czują jak zjeżdzają na dół itd.

      Życzę trochę więcej samokrytyki w tym zawodzie:-)
    • irmelin Re: Żałobna infantylność? :/ 24.11.06, 15:02
      No ładnie i wyszło na to, że ja ogladałam wszystkie serwisy informacyjne bo nie
      potrafie się wczuć w to co czują bliscy zaginionych? bo tak wynika z tego co
      piszecie....to nie tak ... ja naprawdę chciałam wiedzieć co się dzieje..nie
      popadałam w skrajność i nie zamykałam oczu jak pokazywali zrozpaczoną żonę
      Górnika.Rzeczywiście tv robi cyrk medialny z każdej tragedii ale ja, i sądze,
      że nie tylko ja, skupiałam się głównie na konkretach więc nie piszcie proszę,
      że to było tylko i wyłącznie dla tych którzy nie czują co przeżywają rodziny
      Górników:-((

      Górników...celowo z dużej litery
      • pomme Re: Żałobna infantylność? :/ 24.11.06, 15:15
        dla mnie problem tkwi jeszcze w tym,że teraz jakas moda na żałoby narodowe
        powstała, pamietacie jakieś załoby narodowe sprzed 3 czy 4 lat?
        poza tym czemu nikt nie ogłasza żałoby narodowej jak w tragicznym wypadku ginie
        20 osób? jak sie rozbije samolot? bo co zbyt pospolite niemedialne nudne? a
        może wtedy nie opłaca sie robic sobie kampanii przedwyborczej?
        dla mnie intencje tego co sie dzieje w mediach nie są czyste
        • around_the_sun Re: Żałobna infantylność? :/ 24.11.06, 16:15
          ile osób codziennie odchodzi cicho
          w każdym szpitalu, hospicjum?
          A ile ginie w wypadkach drogowych?
          Codziennie.
          Zaznaczam, codziennie...
          Czy media podają codziennie
          liczbę osób które odeszły zostawiając
          swoje dzieci, rodzicow siostry i braci?
          Czy jest cos takiego jak smierć medialna?
          Teraz kiedy to piszę wychodzi mi na to, że jest...
          • pomme Re: Żałobna infantylność? :/ 24.11.06, 16:17
            no własnie...
        • 7arocin Do Pani dziennikarz 24.11.06, 17:27
          Coś mi się przypomniało...

          Pod koniec marca 2005, ni stąd ni zowąd, w Watykanie zjawił się dziennikarz -
          Rymanowski i spod spiżowej bramy bełkotał o tym, że 'wszyscy mamy nadzieję'.
          Proszę odpowiedzieć mi z jaką on nadzieją tam pojechał i nadzieja na co kazała
          mu stać przez dwie doby i celować kamerą w jedno szczególne okienko?!

          O jaki szacunek uprasza Pani dla hieny, która zwiastuje śmierć i uprzedza
          wyroki ostateczne tupiąc nerwowo nóżką o bruk rzymskiej ulicy? Im dłużej te
          relacje trwały, tym bardziej pęczniał absurd tej dziennikarskiej obecności tam,
          w Watykanie. Rosła jakaś chora presja "no niech już wreszcie umrze, bo ile
          będziemy tu tak sterczeć?"

          Faktycznie trudno być dziennikarzem i człowiekiem.
          • forumowicz_pospolity Re: Do Pani dziennikarz 24.11.06, 18:03
            7arocin napisał:

            > Coś mi się przypomniało...
            >
            > Pod koniec marca 2005, ni stąd ni zowąd, w Watykanie zjawił się dziennikarz -
            > Rymanowski i spod spiżowej bramy bełkotał o tym, że 'wszyscy mamy nadzieję'.
            > Proszę odpowiedzieć mi z jaką on nadzieją tam pojechał i nadzieja na co kazała
            > mu stać przez dwie doby i celować kamerą w jedno szczególne okienko?!
            >

            a co on miał wtedy robić?
            zrobił to co każdy człowiek by zrobił na jego miejscu
            mówił że "mamy nadzieje" a myslał to co większość i to co dyktowała
            logika medycznych doniesień "że to koniec", ale przecież nie mógł tego
            powiedzieć

            to jest kiepska psychologicznie sytuacja
            którą łatwo sie roztrząsa siedząc w paputkach w fotelu a okazuje
            sie dziko trudna i delikatna gdy trzeba coś powiedzieć do paru milionów ludzi


            nie bronie tu dziennikarzy bo swoje za paznokciami mają
            ale trzeba oddac ze to trudny fach jest,drenujący, wymaga delikatnośći i
            wyłączenia emocji w tym samym momencie


            a miliony siedzą przed tv i oceniają i każdy zna alchemię tego zawodu
            i każdy wie jak to należy zrobić

            i jedni mówią ze ta telewizja jest słaba bo gdy inne były juz pod kopalnią
            to oni nadawali spod swojej siedziby - czyli są kiepscy, słabo informują
            a drudzy z kolei narzekają na tych co są pod kopalnią,że tam zerują na tragedii


            i wszyscy narzekają i wsyscy oglądają
            to tak jakby narzekać na pracę rzeźnika że wyzuta z uczuć zajadając sie
            przy tym kanapeczką z szynką






            > O jaki szacunek uprasza Pani dla hieny, która zwiastuje śmierć i uprzedza
            > wyroki ostateczne tupiąc nerwowo nóżką o bruk rzymskiej ulicy? Im dłużej te
            > relacje trwały, tym bardziej pęczniał absurd tej dziennikarskiej obecności tam,
            >
            > w Watykanie. Rosła jakaś chora presja "no niech już wreszcie umrze, bo ile
            > będziemy tu tak sterczeć?"
            >
            > Faktycznie trudno być dziennikarzem i człowiekiem.
    • dragon_fruit kolejny cyrk 25.11.06, 13:42
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3754327.html
      • romcia.p Re: kolejny cyrk 25.11.06, 14:59
        jak raz sie zgadzam z ziemkiewiczem

        fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/trzy-dni-obludy,820751
        sama sie od jakiegoś czasu zastanawiam ile by trwała żałoba narodowa,gdyby,odpukac w niemalowane,zdarzyła sie jakaś wielka katastrofa i zginęło nie 23 a 223 osoby.Dwa tygodnie?A może trzy?Miesiąc?
        • romy_sznajder Re: kolejny cyrk 25.11.06, 15:27
          ...Może jakiś tabloid trzaśnie fotki i wywali je w poniedziałek z tytułem "Ci
          degeneraci mają gdzieś naszą żałobę!". I ci sami ludzie, którzy weekend
          przetańczyli albo nie mogąc obejrzeć filmu w kinie puścili sobie na DVD "Krwawe
          bęcki 7" będą przez chwilę oburzeni, chyba że ktoś rozpozna na zdjęciu akurat
          siebie....

          na pomysle p. R.Z. skorzystal fakt. ciekawe, czy napisze "a nie mowielem..."

          Fakt Wydanie z dnia 25.11.2006, nr 275/06
          Hańba! Tak się bawią w żałobie!
          Jak oni mogą bezczelnie pić w barach i kręcić piruety na parkiecie, kiedy płacze
          cała Polska? Oni ani Boga w sercu nie mają, ani szacunku dla ludzkiej tragedii.
          Kiedy wszyscy Polacy modlą się o spokój dusz górników z Rudy Śląskiej, młodzi
          ludzie szaleją w klubach i dyskotekach czynnych mimo żałoby. I nawet w
          Katowicach, stolicy Śląska oddalonej od miejsca masakry zaledwie o 30 km, trwają
          diabelskie tańce.
          • rozmowy_kontrolowane Re: kolejny cyrk 26.11.06, 20:22
            Serdecznie Państwu współczuję, że są Państwo _zmuszani_ do oglądania/ słuchania
            relacji tych wstrętnych dziennikarzy, którzy tak hałasują nad tą trumną. Podłe
            hieny, które nikogo i niczego nie szanują, a biedni odbiorcy _muszą_ wysłuchiwać
            ich napuszonych słów i oglądać te koszmarne zdjęcia zapłakanych twarzy.
            Bo rozumiem, że są Państwo zmuszani do oglądania i słuchania tych relacji- w
            przeciwnym razie nie rozumiem, po jaką cholerę oglądają Państwo te kiepskie
            relacje i jojczą przed komputerami? Jeżeli relacja Ci się nie podoba- nie
            oglądaj, nie słuchaj.

            Nie macie zielonego pojęcia, jak to jest stanąć twarzą w twarz z taką tragedią.
            Tragedią ludzką, dlatego pokazujemy ludzi. Dlatego o ludziach mówimy. 50%
            społeczeństwa psioczy na zdjęcia płaczących rodzin, drugie 50% twierdzi, ze
            dobrze, że pokazujemy ludzi.
            50% społeczeństwa fluga pod nosem, słuchając pytań reporterów w relacjach
            radiowych, drugie 50% twierdzi, że zadajemy dobre pytania.

            Gdybyśmy nie pokazali żadnego płaczącego człowieka, zaraz na forum podniósłby
            się alarm, że nie pokazujemy ludzi.

            Jeszcze się taki nie urodził, żeby każdemu dogodził, to prawda.
            Ale po raz kolejny piszę: jeżeli uważacie, że jesteśmy hienami bez czci i
            godności, to stańcie na naszym miejscu.
            Na sekundę przed wejściem antenowym zmierz się z płaczącą wdową po Górniku,
            która chwyta Cię za rękaw i pyta: "Dlaczego akurat mnie to spotkało?", a potem z
            kamienną twarzą i opanowanym głosem opowiedz o tragedii.

            Dziennikarzom można wiele zarzucić, do swoich kolegów mam sporo uwag, jak i oni
            do mnie.
            Ale nie będzie dziennikarzy odsądzał od czci i wiary ktoś, kto siedzi przed
            komputerem i krytykuje wszystko i wszystkich.
            • romcia.p Re: kolejny cyrk 26.11.06, 22:02
              > Ale po raz kolejny piszę: jeżeli uważacie, że jesteśmy hienami bez czci i
              > godności, to stańcie na naszym miejscu.
              > Na sekundę przed wejściem antenowym zmierz się z płaczącą wdową po Górniku,
              > która chwyta Cię za rękaw i pyta: "Dlaczego akurat mnie to spotkało?", a potem
              > z
              > kamienną twarzą i opanowanym głosem opowiedz o tragedii.

              no dobra,ale kto ci każe zaczepiac tę płaczącą wdowę?czy to musi byc standard dziennikarski?
              czy bez pytania "co pani czuje po śmierci męża?" nie można zrobic dobrej relacji?

              > Dziennikarzom można wiele zarzucić, do swoich kolegów mam sporo uwag, jak i oni
              > do mnie.
              > Ale nie będzie dziennikarzy odsądzał od czci i wiary ktoś, kto siedzi przed
              > komputerem i krytykuje wszystko i wszystkich.

              myślałam,że pracujecie dla widzów/słuchaczy/czytelników a nie dla swojego środowiska,ale widocznie sie myliłam skoro tylko to drugie jest uprawnione do krytyki

              i żeby była jasnosc:nie krytykuję WSZYSTKICH dziennikarzy,ale nie da sie ukryc,że od śmierci Papieża w mediach pojawił sie pewien trend do robienia histerycznych szopek żałobno-narodowych z wypadków,w których zginęło wystarczająco wiele osób i w wystarczająco widowiskowy sposób
              • romy_sznajder Re: kolejny cyrk 26.11.06, 22:27
                z forum Prasa i Media
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=645&w=52736268
              • rozmowy_kontrolowane Re: kolejny cyrk 26.11.06, 23:01
                Po pierwsze: nie pisałam o zaczepianiu płaczącej wdowy, ludzie pogrążeni w
                rozpaczy czasami pytają przypadkowych ludzi o to, dlaczego to ich spotkała taka
                tragedia. Wiem, że trudno Wam w to uwierzyć, bo pewnie Wam takie rzeczy się nie
                zdarzają, mi się zdarzyły kilkakrotnie, kiedy relacjonowałam jakieś wydarzenie-
                i ktoś zrozpaczony chwytał właśnie za rękaw.

                Pracujemy dla odbiorców. Ale jeśli krytyka- to konstruktywna. Konkretna. A nie
                takie zwykłe najeżdżanie na dziennikarzy, którzy robią medialny cyrk.
                Część społeczeństwa woli suchy przekaz informacji, część woli pewną otoczkę.
                Zawsze tak było- i będzie.
                Krytykuj- jeśli potrafisz postawić się w mojej sytuacji.
                Jeśli potrafisz wczuć się w rolę zbolałej wdowy, której nikt nie powinien
                zaczepiać, wczuj się w rolę dziennikarza, który przed chwilą się dowiedział, że
                zginęło 23 górników i musi o tym powiedzieć milionom widzów. Potrafisz to zrobić
                beznamiętnie i bez emocji? Jeśli tak, to znaczy, że jesteś cyborgiem, nie
                człowiekiem.

                Zawsze znajdzie się ktoś, komu się taki sposób relacjonowania spodoba lub nie.
                I zawsze znajdzie się dziennikarz, którzy przesadza z pokazywaniem tragedii.
                Ale weźmy pod uwagę fakt, że wszystko dzieje się tu i teraz, nie ma czasu na
                opanowanie nerwów lub emocji i nawet jeśli się staramy, nie zawsze nam wyjdzie.
                Bo jesteśmy ludźmi.
                I Wy też czasami bądźcie.
            • 7arocin Re: kolejny cyrk 26.11.06, 22:40
              Pani 'rozmowy kontrolowane', otworzyła mi Pani horyzont wyobraźni tak dalece,
              że dzięki Pani nareszcie wiem, że telewizor może być włączony albo wyłączony.
              Dawniej w restauracjach w ZSRR był podobny wybór: "Dziś na obiad są pierogi, a
              wybór jest taki, że można jeść albo nie."

              Filozofia, którą Pani przedstawia sprowadza się do tego, że to co robią
              dziennikarze jest dobre, a jeśli ktoś uważa inaczej to niech się zamknie i
              wyp...

              A dziennikarzy od czci i wiary będą i mają prawo odsądzać właśnie ci, którzy
              oglądają ich relacje w ciepłych papciach i z herbatą na stoliku obok fotela, bo
              to jest właśnie widownia dla której ci dziennikarze swoją pracę wykonują.

              Teraz od siebie...

              W latach 95 - 98 studiowałem dziennikarstwo. Myślałem, że to moja pasja. Na
              trzecim roku moja pasja rozwinęła się już tak bardzo, że wiedziałem wszystko o
              wszystkim, inni nie mieli racji i gadali głównie bzdury, towarzyszyła mi
              wszechogarniająca wręcz niecierpliwość i całkowicie urojone poczucie misyjności
              i tego, że wszystko co robię, robię dla ludzi, którzy przecież na to właśnie
              czekają...
              Porzuciłem te studia i poszedłem na inne. I Bogu za to dziękuję i dziękować
              będę do końca życia.

              Serdecznie Pani współczuję.
              • romy_sznajder Re: kolejny cyrk 26.11.06, 22:43

                > W latach 95 - 98 studiowałem dziennikarstwo.

                O, mlodszy kolega;) W Wawie?
              • mameluch Re: kolejny cyrk 26.11.06, 22:55
                ja wytrzymałem niecałe pół roku:)
              • rozmowy_kontrolowane Re: kolejny cyrk 26.11.06, 23:09
                Przed sekundą napisałam i powtórzę: jeśli krytyka, to konstruktywna. To, co
                przedstawiają Państwo w tym wątku nie jest konstruktywne.

                Napisałam kilkakrotnie: nie twierdzę, że wszyscy koledzy dziennikarze wykonują
                kawał dobrej roboty, oczywiście, że są tacy, którzy nie dorośli do
                relacjonowania takich wydarzeń, jak tragedia w Halembie.
                Ale zanim powiesisz psy na dziennikarzu, spróbuj chociaż przez chwilę znaleźć
                się w jego sytuacji- łatwo nie jest, zapewniam.

                Współczuć mi nie musisz, nie mam poczucia misyjności, bo nie pracuję w
                publicznych mediach, a tam tego jest najwięcej.
                Bronię kolegów dziennikarzy, bo zarówno śmierć Papieża, jak i tragedię w
                Katowicach, jak i tragedię w Halembie relacjonowali na przyzwoitym poziomie.

                I od siebie- może gdybyś Ty został dziennikarzem, Twoje relacje z miejsc
                tragedii byłyby lepsze.
                Ale tego nigdy się nie dowiemy.

                Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka