21.07.07, 17:38
Smiechu warte... .
Kazdym dniem udowadniam sobie, ze sam sobie swietnie radze.
Odeszla bo uwazala, ze musi mnie za soba wszedzie ciagnac, popychac do
dzialania. Okazuje sie ze jestem sam sobie motorem, nie potrzebuje JEJ.
Osiagam sukcesy, jest fajnie. Popychala do dzialania bo sama tego chciala. A
wystarczylo by dala mi troche wiecej luzu.I niby wszystko ok. Tylko co jakis
czas pojawia sie ta cholerna tesknota.
Udowodnila mi, ze potrafie kochac za nic. Nie ma jej w moim zyciu, nie
potrzebuje "cudzej" mobilizacji. A jednak co jakis czas chcialbym byc znowu z
NIA. Glupie to jak cholera. Zawsze moge zadzwonic, obejrzec jej strone www,
ktora czesto aktualizuje, na ktorej juz nic na NASZ temat nie ma. Zawiodla
mnie i nic nie powinno mnie zastanawiac. A tu co jakis czas taka zawieszka.
I znowu te mysli - co u niej, co robi, z kim sie spotyka. Glupie nie?
Wiem, ze sie do niej nie odezwe - bo niby po co? Nie mam zamiaru sie zlamac.
Kiedys bede dumny ze sie nie dalem glupiej tesknocie. Kiedys to minie.
I tyle piesni... .
Obserwuj wątek
    • sunrise2006 Re: zawieszka 22.07.07, 18:29
      Jresteś na dobrej drodze, a szczególnie, że sam zczynasz widzieć, że umiesz,
      możesz, i masz duży potencjał. to jest najwazniejsze. Niekórzy ludzie nas
      tłamszą, od razu oczekują, że tgóry przeniesiemy, i gdy góra stoi dalej,
      mogliby nas z błotem zmieszać. Nie warto im się poddawać, każdy ma swoje tempo.
      A teraz sam najlepiej widzisz, że toksycznie ta twoja ukochana na ciebie
      działała, jako że wtedy nie byłeś tak "twórczy". trzymam kciuki za to, żebyś
      się nie złamał. do zobaczenia!
      • pj79 Re: zawieszka 22.07.07, 18:55
        Tworczy to ja bylem, przed tym zwiazkiem. Fakt - dalem sie troche zgasic.

        A tak poza tym - WITAJ ponownie!!!!!!!!!!!!!!!!!!:):):):):)
        • sunrise2006 Re: zawieszka 22.07.07, 21:14
          no własnie. jakoś tak się dajemy w to wciągać - dajemy się gasić. A szkoda nas
          przecie. Ale łatwo powiedzieć, sama nie umiałam i nie umiem wyjśc z wielu
          toksycznych relacji :))
          a jak dziś dzień minął? dalej bez kontaktu z eks?
          • pj79 Re: zawieszka 22.07.07, 22:34
            Jesli ktos ma sie odezwac - to ONA. Ale nie licze juz na to szczegolnie. Moze
            kiedys zycie mnie zaskoczy. Na razie mam inne sprawy na glowie. A co u Ciebie?
            Jak weekend?
            • fantka Re: zawieszka 03.08.07, 20:20
              Czasem taka separacja
              pozwala ochłonąć obydwu stronom...
              może ona także już inaczej patrzy?
              • pj79 Re: zawieszka 05.08.07, 13:21
                Tego nie wiem. I się zapewne nie dowiem, chyba że cuda istnieją - i ONA się
                odezwie - ale na to nie liczę. Może mnie jeszcze kedyś coś w życiu zaskoczy... .
                • fantka Re: zawieszka 05.08.07, 16:04
                  odpowiem trochę filozoficznie,
                  że życie ciągle nas zaskakuje
                  i końca tego nie widać...
                  • pj79 Re: zawieszka 05.08.07, 16:36
                    a to mnie Pani zaskoczyła:)
                    • fantka Re: zawieszka 05.08.07, 16:49
                      hihihi
                      • pj79 Re: zawieszka 06.08.07, 21:30
                        :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka