Dodaj do ulubionych

Podpowiadacie ?

27.04.12, 15:00
To tak na temat strategii cwiczenia z dzieckiem. Bo rozmawialam o recytowaniu pozeji (we Francji to jest caly przedmiot w szkole!) i rodzice mowia, czy podpowiadaja dziecku, czy nie, jak recytuje.

I otoz chodzi mi o to, ze np jak dziec robi blad notorycznie w jakims takcie, to czy uczulacie go/ja, gdy dochodzi do tego miejsca jakims slowkiem typu "uwaga", "pamietaj" albo wrecz "przenies palec" czy "fis i gis". Bo wlasnie, troche jak z tymi wierszami, ludzie twierdza, ze sie wtedy dizecko nie nauczy, bo czeka na podpowiedz. Mnie sie zas zdaje, ze wtedy ten moj glos jej sie w glowie tak koduje, ze potem go slysz juz automatycznie w danym fragmencie, nawet jak nie powiem i gra (badz recytuje dobrze).

My czasamy mamy takie slowka klucze, np, jka malej kiedys powiedzialam, "tu ci sie powinna zarowka zapalac", a ona na to zdziwiona "ale ja nie mam zarowki!" no to mowie "zarowka!" i ona sie wtedy nie myli.

Macie na ten temat jakies zdanie ?

Dodam tylko, ze te beldy wynikaja, tak mi sie wydaje, bardziej ze wzgledow technicznych, jakis niewyrobionych automatyzmow, bo na ucho to ona od razu wie, ze jest blad. Wiec nie chodzi mi tu o wyrabianie sluchu.
Obserwuj wątek
    • kocianna Re: Podpowiadacie ? 27.04.12, 20:35
      Ja podpowiadam. U nas największe problemy wynikają z zaburzenia rytmu, a zaburzenie rytmu jest wtedy, kiedy trzeba wydobyć trudny dźwięk. Wtedy nagle tempo spada o połowę, i... już tak zostaje. Ostatnio znalazłam sposób i wymyślam wierszyki, takie, żeby się łatwo dały podłożyć, Młoda gra, a ja recytuję.
      Bardzo często wyrabiamy automatyzmy, grając poszczególne takty w kółko. Właściwie, jeśli pojawia się problem, to już wiem, że nie ćwiczymy utworu od początku, tylko ćwiczymy wyłącznie problematyczne miejsce, bo inaczej błąd się utrwala.
    • werbena11 Re: Podpowiadacie ? 28.04.12, 08:12
      kiedy jest blad czy jakas trudnosc ja mowie, zeby cwiczyc problematyczne miejsce tylko, samo to miejsce 10 razy, potem znow 10, az slychac, ze nie ma problemu juz
      wtedy dalej dziecko gra gladko, samemu mu zalezy, zeby grac poprawiona wersje

      natomiast jesli to jakis zly nawyk utrwalony niestety, bo wczesniej sie zle gralo kilka razy to nauczyciel polecal nam taka metode
      najpierw rodzic gra (to chodzi np o postae ze skrzypcami, moze byc prostsza piosenka, ktora rodzic zna) i za kazdym razem jak zrobi blad np wygnie nadgarstek albo zagra na 2 strunach zamiast na 1 (zajmujemy sie na raz tylko jedny, elementem, inne ignorujemy) to dziecko daje jakis sygnal np ma zagrzechotc butelka z woda rodzicowi
      potem zamiana rol - dziecko jest tak skoncentrowane, zeby nie przegrac z rodzicem, ze tego bledu w ogole nie robi

      ja czasem mowie - jak zrobisz tak i tak to ja ci klasne i corka jest tak skoncentrowana, ze juz tego bledu nie robi, tylko na koniec triumfalnie na mnie patrzy, ze ja 0 razy klasnelam smile)

      wg mnie mowienie 'uwaga' wybija z rytmu i za bardzo rozprasza dziecko, chociaz sama tez mam pokusy, zeby tak mowic
      ale to jest raczej takie haslo - teraz sie skoncentruj, a podpowiedz co ma dziecko dalej grac

    • tijgertje Re: Podpowiadacie ? 28.04.12, 10:24
      Mnie bardzo rozpraszaly wszystkie uwagi nauczyciela w trakcie grania. Jednak faktycznie, zwlaszcza w dluzszych utworach zaznaczalam trudniejsze miejsca w nutach, jak mialam ksero, to kolorowym markerem, jesli nie, to przed trudnym miejscem olowkiem robilam spory wykrzyknik, albo zakreslalam kolko wokol problematycznych nut. nie rozpraszalo mnie to jak klasniecie, stukniecie czy jakies slowo, ale widzialam takie oznaczeniej w odpowiednim momencie i faktycznie sie pilnowalam. Przy dluzszych utworach koncentracji nigdy nie mialam na tym samym poziomie, zawsze w pewnym momencie gralam bardziej automatycznie, w innym musialam lepiej uwazac. U mnie raczej nie sprawdza sie granie pojedynczych nut, duzo lepiej mi wychodzi cwiczenie pelnej frazy, czasem motywu, najwazniejsze, zeby to byla jakas logiczna calosc. Jak cwiczylam wedlug wskazowek nauczyciela wyrwane z kontekstu miejsce, to przy graniu calosci i tak sie mylilamuncertain Zdarzalo sie, ze w niektorych utworach bywaly modulacje i ten sam motyw nagle mial dodatkowy krzyzyk czy bemol, wowczas gralam na zmiane obie frazy, zeby sie ulozyly w uchu, potem przy grze calosci musialam pamietac o miejscu zmiany. Nigdy za to nie potrafilam grac utworow atonalnych, w ktorych nie slysze calosci i na te nie mam zadnego sposobuuncertain
      • mama_mak Re: Podpowiadacie ? 28.04.12, 12:31
        My tez gramy po kilka razy problematyczny fragment, sama mala wymyslia, ze bedize to robic 5 razy, jak po 5 jeszcze jst zle, to nastepne 5. Potem cwiczymy przejscie od poprzedniego fragmentu do tego, bo to juz zupelnie inna para kaloszy.

        Zaznaczanie w nutach jak Tijgertie mi sie podoba ale problem z moim brzdacem jest taki, ze ona gra glownie ze sluchu/ pamieci/ automatyzmow (nie umiem powiedziec, z czego bardziej) i nie za czesto potrafi patrzec w nuty grajac.

        Wazne jest dla mie spostrzezenie Tijgertie z tym wylaczaniem sie, zreszta ja sie tez wylaczam, nuty mi raczej sluza do "odpalenia", a potem i tka juz na nie nie patrze (dopoki nie nadchodzi trudniejsze), choc z pamieci bym pewnie nie zagrala, ale ja nie muzyk, to sie nie licze. Ale moja wlasnie tak ma, ze gra automatycznie i w tym momencie juz sie nie skupia i przegapia miejsce do podwyzszenia uwagi.

        Klaskanie potwornie ja denerwuje, woli moj glos, czasem pokazuje ja miejsce w nutach i wtedy wie. Ta sztuczka Werbeny z butleka jest moez tez warta wyprobowania, choc wydaje mi sie jakas, skomplikowana wink

        W kazdym razie, chcialam miec Wasze zdanie, czy warto podpowiadac, bo moja mama np. jest temu bardzo przeciwna.Fakt, ze jak mloda gra sama (jak dzis rano ja dopadlo) to tez sie kontroluje i beze mnie ale mam wrazenie,z e to m.in dzieki temu, ze jej przypominam.

        Bede miala tez juz sposob jak pojdzie do podstawowki i bedzie sie uczyla recytowac wink
        • werbena11 Re: Podpowiadacie ? 28.04.12, 21:06
          ale klaskanie czy wstrzasniecie butelka czy wydanie jakiegokolwiek innego dzwieku ( tez paleczka w dzwonki uderzalam) ma na celu wzmozenie koncentracji, to taka gra, zeby dziecko samo sie pilnowalo, zeby sie nie pomylic, to klasniecie oznacza - ha, bylo zle! i dziecko nie chcac go uslyszec bardzo sie pilnuje; to taka gra z rodzicem
          wczesniej niz raczej nie robilam
          • tijgertje Re: Podpowiadacie ? 29.04.12, 10:45
            Moze dla dziecka to i zabawa, ale mysle, ze to od dziecka zalezy. Na mnie kazdy dzwiek z zewnatrz dzialal odwrotnie. Klasniecie, stukniecie czy glos nauczyciela sprawial, ze zamiast spokojnie grac to co umiem bylam cala spieta w oczekiwaniu na niespodziewany dzwiek.
            • mama_mak nie blad a PRZED beldem 29.04.12, 12:52
              W ogole nie o sygnalizowanie bledow mi chodzilo tylko trudnych momentow. Chodzi o to, ze takie sygnalizowanie zanim zagra zle utrwala sie mu/jej w glowie i nastepnym razem uslyszy je w tej glowie, nawet jesli ja nie poiem, co prowadzi do skupienia i prawidlowego zagrania.

              Takie jest moje zdanie i doswiadcznie w przeciwienstwie do tych, co twierdza, ze w ten sposob sie nigdy nie skupi, bo bedzie czekala na kazdym razem na znak. Ja mam wrazenie, ze znak sie wpisuje juz w jej mozg.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka