Jak sadzicie, czy w wieku 11 lat powinno sie juz bezwzglednie bezblednie czytac nuty? Jak jest z Waszymi dziecmi?
Ja nie umiem czytac nut wiec opisze jak laik

moja corka przy czytaniu nowych nut popelnia bledy tego typu, ze np zamiast Fis gra F itp. pomija kropke przy nucie, czy znaki ktore sa na poczatku pieciolini, albo znak zwalniajacy. Nie wiem czy to jest wynik pospiechu, czy braku znajomosci nut jak sadzicie? Jej nauczyciel mowi, ze absolutnie nie ma prawa popelniac jakichkolwiek bledow, dodam ze tych bledow jest np 3-4 w calym utworze (np 4 stronicowym - fortepian).
Jakies sposoby na wyeliminowanie powyzszego problemu?