Dodaj do ulubionych

Jadłowstręt psychiczny

20.11.08, 10:17
Czy któraś z was to leczyła? Chyba u psychologa, bo gdzie indziej?

Po serii różnych badań (choć może nie aż tak bardzo specjalistcznych
jak tu pisała strzałka) - morfologia, rówież jakieś bardziej
wyszukane badania, usg, ekg, hormony pediatra zasugerowała wizytę u
psychologa.

byliśmy u pewnej pani w IMID, ale po kilku wizytach zrezygnowałam,
bo pani skupiła się na innych problemach dwulatka (npady złości
itp.) a na nie-jedzenie zasugerowała jedynie, żebyśmy poszli z nią
do neurologopedy. Byliśmy zresztą i ta nie stwierdziła żadnych
nieprawidłowości w budowie ani żadnej nadwrażliwości, a jedynie
nieco (!) niepoprawną technikę gryzienia (chociaż moje dziecko gryźć
potrafi i to doskonale, tylko jej się nie chce).

Nie wiem już co robić. Mała ma 2 lata i 8 miesięcy, waży 11,5 kg.
jest w siatce centylowej, więc lekarze generalnie nie widzą
problemu. Tylko jedzenie to gehenna dla niej i dla nas (gdybyśmy jej
nie karmili i nie namawiali spokojnie mogłaby nie jeść niczego,
jestem tego pewna, bo już kiedyś próbowałam). I nie wiem jak to
będzie od przyszłego września w przedszkolu (bo nie wierzę, że
zacznie jeść z innymi dziećmi).
Obserwuj wątek
    • elo-wik Re: Jadłowstręt psychiczny 20.11.08, 14:57
      justyniaczek1,
      ja jestem mama 12 latka, ktory zaczal jesc jak poszedl do szkoly,
      albo i pozniej, moj synek na widok lyzeczki prowokowal wymioty, to
      byla masakra, karmienie to jeden wielki cyrk, ktory w wiekszosci
      konczyl sie zwrotem wszystkiego co zjadl i jeszcze wiecej. Ja
      plakalam i rwalam z glowy wlosy i nic, lekarze ciagle mi powtarzali
      nie zmuszac, ale to latwo sie mowi, kiedy dziecko przez tydzien
      potrafi tylko pic kubusie i zadne jedzenie go nie interesuje.
      Trafilam do psychologa, ktory powiedzial, ze wymioty sa obrona przed
      zmuszaniem, wiec przestalam zmuszac, bardziej zachecalam, ale on i
      tak wymiotowal i tak doszlismy do 3 lat, kiedy pora byla do
      przedszkola i oczywiscie wymiotowal rano, o nie chcial isc, tam
      buntem bylo niejedzenie i wieczorem kiedy sie kladl do lozka
      wymiotowal, bo oczywiscie juz myslal o jutrze kiedy trzeba isc do
      przedszkola. A ja tylko robilam badania i nic i teraz jest wielkim
      facetem wyrosl z tego, ale ile mi odebral lat zycia to tylko ja
      wiem. A teraz mam 10 miesieczna corcie niejedzaca nic poza cycem,
      ale nie rzygajaca, ten typ tak ma.
      roznica miedzy nimi jest taka, ze syn przybieral na wadze, a ona
      jest miniaturka.Przeszla badania i wszystkie s ok.
      Nie jest mi dane miec dzieci, ktore siadaja i jedza jak biali
      ludzie, wszystko odbywa sie jak w cyrku. No coz .Pozdrawiam cieplo
      • dita74 Re: Jadłowstręt psychiczny 20.11.08, 16:50
        Moze bedzie chcial jesc w przedszkolu razem z innymi dziecmi wlasnie ,
    • magda-lenka78 Re: Jadłowstręt psychiczny 21.11.08, 19:09
      justyniaczek, może cię trochę pocieszę ale właśnie mojej mamie panie ze żłobka
      powiedziały żeby posłać małego do nich to zacznie jeść na wyścigi z innymi
      dziećmi. mój syn własnie najlepiej je w towarzystwie innego jedzącego dziecka
      ale przecież nie będę z nim dziennie po koleżankach chodzić :(
      • marzena.alicja Re: Jadłowstręt psychiczny 22.11.08, 09:50
        Niestety nie zawsze to działa. Moja córcia ma już 5 lat a w
        przedszkolu zwykle nie je nic i tak już od 3 lat. W pierwszej grupie
        panie próbowały zachęcać do jedzenia ale nic z tego nie wyszło.Nie
        chciała nawet usiąść przy stole. W drugiej i obecnie w trzeciej
        grupie jest już o tyle lepiej, że siada z dziećmi do posiłków.
        Konsultowałam się z psychologiem i doszłyśmy do wniosku, że jest to
        jej protest przeciwko braku mnie (wcześnie wróciłam do pracy po
        porodzie)a w szczególności temu że za wcześnie odstawiłam ją od
        piersi. Niektóre dzieci bardziej niż inne potrzebują bliskości matki
        i ona do nich należy. Staram się teraz rekompensować moją
        nieobecność jak tylko mogę i czekam, bo niestety nic więcej nie mogę
        zrobić. Najważniejsze że rozwija się dobrze.
    • felonia Re: Jadłowstręt psychiczny 23.11.08, 16:38
      niechęć do jedzenia może być spowodowana wstrętem przed brudzeniem
      się (jedzenie brudzi chlapie itd a niektóre dzieci tego baaaardzo
      nie lubią)
      niechęć do jedzenia podobnie jak anoreksja u dorosłych może wynikać
      ze stanu psychiki. Czasem rodzice mają problemy ze sobą i
      podświadomie przekazują je dzieciom. (kłótnie, milczenie, sposób
      mówienia, intonacja głosu itd) Już niemowlęta to wyczuwają albo
      stają się częścią tego w łonie matki.
      Warto spojrzeć też na siebie i zastanowić czy nasze zachowanie może
      mieć wpływ na zachowanie dziecka. Np chęć dominacji nad dzieckiem
      kontrolowania wszystkiego, tylko wymagania bez miłości bezwarunkowej.
      Kiedy dziecko nie spełnia oczekiwań rodziców trudno się z tym
      pogodzić.
      Nie znam twojej sytuacji i niczego nie sugeruję. Moje uwagi są
      bardzo subiektywne. :)


      Mój syn ma 2 lata 3mce i waży 10kg - zjada dużo ale nie przybiera na
      wadze. Ech przeczekać ...
      • mama.ady Re: Jadłowstręt psychiczny 23.11.08, 22:53
        u nas przyczyn jest wiele - przede wszystkim: wcześniactwo i powikłania z nim
        związane - długotrwałe przebywanie pod respiratorem, wada serca, zatrucie
        wit.d3, refluks, nadwrażliwość dotykowa i słuchowa, wielokrotne hospitalizacje i
        PEG (założony, bo by się zagłodziła)
        • mama.ady Re: Jadłowstręt psychiczny 26.11.08, 18:04
          jadłowstręt został potwierdzony dziś u psychiatry dziecięcego:( więc Pani Łada
          (neurologopeda) miała rację i terapii przez nią zleconej trzeba się trzymać...
          • justyniaczek1 Re: Jadłowstręt psychiczny 12.12.08, 10:29
            mamo.ady, czy mogłabyś napisać coś więcej o diagnozowaniu
            jadłowstrętu psychicznego? Jak nie chcesz tutaj to może być na priv.
            pozdr.
            • mama.ady Re: Jadłowstręt psychiczny 12.12.08, 18:16
              pół roku temu zdiagnozowali nas w CZD, że przyczyną uporczywych wymiotów i braku
              chęci do jedzenia jest nadwrażliwość ale nie do końca byłam przekonana o
              słuszności tej diagnozy...ada jest nadwrażliwa dotykowo i słuchowo ale np.
              smoczka toleruje i mycie zębów jej nie przeszkadza więc nie w tym
              rzecz....pojechaliśmy w końcu do neurologopedy p. Aleksandry Łady i to ona
              stwierdziła po 2h obserwacji jadłowstręt a diagnozę potwierdził psychiatra
              dziecięcy w Krakowie, do tego dochodzi też refluks, który potęguje niechęć do
              jedzenia. terapią jest karmienie "na siłę" ale idzie to baaardzo opornie, każda
              łyżeczka to walka...a jeszcze na oddziale wcześniaków jadła bardzo chętnie,
              miała wielki apetyt i za każdym razem domagała się repety no i pięknie
              przybierała, ech:( a potem już było coraz gorzej.
    • bebe52 Re: Jadłowstręt psychiczny 13.12.08, 13:26
      jak na 2lata i 8miesięcy twoja córa wage ma super mimo że nie je tak jak bys
      chciała.
      Moja córa ma 3 lata i 4 miesiące jej waga to 10.5kg wszystkie badania ma w
      normie kiedyś tylko miała anemię którą leczyliśmy prawie rok czasu ,teraz
      czekamy na wizytę z dietetyczką i może ona doradzi jak ją podtuczyć.
      Śniadania zje sama ale w bardzo małych ilościach,,obiad to kilka łyżek zupy lub
      ziemniaczków mięsa prawie w ogóle nie je o kolacji to już zapomniałam żeby jadła
      bo ostatni raz jadła jakieś 3tygodnie temu niestety :( czasami jakiś owoc,lub
      herbatniki,paluszki ewentualnie kawałek czekoladki no i oczywiście picie to albo
      woda smakowa albo herbatka owocowa.
      Czasami małą przymuszam do jedzenia jeśli nie je już któryś dzień z kolei ale i
      tak nie daje to większego rezultatu więc wolę jej nie kojarzyć jedzenia jako coś
      złego i związanego z przymusem i odstępuje.
      Mała rozwija się super lepiej niż książkowo nie ma żadnych innych zaburzeń więc
      nie widzę sensu w przymuszaniu jej do czegokolwiek.
      Również zapisałam małą do przedszkola i jeśli pójdzie od stycznia to mam
      nadzieję że może po kilku tygodniach zacznie dorównywać swoim rówieśnikom i jeść
      razem z nimi a i może za rok dwa minie jej to samo zobaczymy.
      Mój brat też był niejadkiem i do 4 roku życia był poniżej jakiekolwiek siatki za
      to potem jak już skończył 4 lata moja mama nie mogła go nakarmić ledwo zjadł
      obiad i był znów głodny i tak przez 3 lata aż sie w końcu unormował.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka