justyniaczek1
20.11.08, 10:17
Czy któraś z was to leczyła? Chyba u psychologa, bo gdzie indziej?
Po serii różnych badań (choć może nie aż tak bardzo specjalistcznych
jak tu pisała strzałka) - morfologia, rówież jakieś bardziej
wyszukane badania, usg, ekg, hormony pediatra zasugerowała wizytę u
psychologa.
byliśmy u pewnej pani w IMID, ale po kilku wizytach zrezygnowałam,
bo pani skupiła się na innych problemach dwulatka (npady złości
itp.) a na nie-jedzenie zasugerowała jedynie, żebyśmy poszli z nią
do neurologopedy. Byliśmy zresztą i ta nie stwierdziła żadnych
nieprawidłowości w budowie ani żadnej nadwrażliwości, a jedynie
nieco (!) niepoprawną technikę gryzienia (chociaż moje dziecko gryźć
potrafi i to doskonale, tylko jej się nie chce).
Nie wiem już co robić. Mała ma 2 lata i 8 miesięcy, waży 11,5 kg.
jest w siatce centylowej, więc lekarze generalnie nie widzą
problemu. Tylko jedzenie to gehenna dla niej i dla nas (gdybyśmy jej
nie karmili i nie namawiali spokojnie mogłaby nie jeść niczego,
jestem tego pewna, bo już kiedyś próbowałam). I nie wiem jak to
będzie od przyszłego września w przedszkolu (bo nie wierzę, że
zacznie jeść z innymi dziećmi).