Dodaj do ulubionych

cholerny plac zabaw

09.04.09, 10:52
Zrobiło się ciepło, duzo czasu spędzamy na placu zabaw. Maja ma 22
miesiące, a wygląda na 15 (9,5 kg i 83cm). Panie babki, nianie i
mamy dziwią się, że takie małe dziecko a juz mówi, rozumie i biega.
Jak zwykle tłumaczę się jak głupek, że nie taka mała, tylko drobna i
niejadek i wtedy zaraz się okazuje, że panie tez mają niejadków.
Wszystkie jak jeden mąż, maja dzieci, które NIC nie jedzą, TYLKO 150
ml mleka, TYLKO kubek zupki na gęsto, a na spacerze tylko banan i
pączek. A ja patrze na te spasione, wielkie, rumiane dzieciaki i
uszom nie wierzę. Co one wiedzą o niejadkach?
Obserwuj wątek
    • emilia7895 Re: cholerny plac zabaw 09.04.09, 11:26
      nie przejmuj sie glupim gadaniem, ja niestety tez sie z tym
      spotykam...
    • analist73 Re: cholerny plac zabaw 09.04.09, 12:12
      Nie przejmuj się gadaniem, chyba każda z nas coś podobnego wysłuchała. Mi
      podobają się teksty, jak to mama/babcia itd. się martwią bo np. 18 miesięczne
      dziecko waży tylko 11 kg. A moje waży 11kg o ma 3 latka. Po takim stwierdzeniu
      kończy się rozmowa o niejadkach i wadze dzieci i mam spokój.
      • strzalka501 Re: cholerny plac zabaw 09.04.09, 19:57
        Hehehe,a mi to się śmiać chce,bo moje dziecko ma prawie 3lata,a
        wyglada jak 18m-czniak(wzrost i waga)i wszystkie te stare babcie i
        dziadkowie oczy wybałuszaja,jak moja mała wspina się po wszystkim,na
        każda zjeżdzalnie się wdrapie i smiga po placu jak szalona.I wtedy
        oni sobie myśla...ojej,jakie sprawne dziecko!!!Już nie jeden raz
        mnie zaczepiali i mówili-"jaka ta pani córka to sprytna".
        A ja nikogo nie wyprowadzam z błedu i nie tłumaczę.Niech sobie
        myslą,że maja mniej sprawne wnuki-gorzej rozwinięte:P
        Tyle mojego hihihi!!!!
        • mama.czarka Re: cholerny plac zabaw 14.04.09, 21:57
          Ja miałam to samo z jedną koleżanką. Ma córkę o miesiąc starszą od mojego synka,
          ale jak mój ważył na rok 9kg, to jej córa coś ok. 14kg, o pół głowy wyższa od
          mojego, pulpetowata. Koleżanka zawsze porównywała, ze satysfakcją spoglądała raz
          na moje dziecko raz na drugie, głupio dogadywała. Synek jadł malutko, jej córa
          jadła na okrągło.
          Teraz dzieciaki mają po 4 latka, mój spryciarz szczupły, zaczął lepiej rosnąć,
          je nieźle, zwinny, szybki, ciągle rowerek, ruch, sport. Córka mojej koleżanki no
          cóż, ma problem z rowerkiem, bieganiem, jest teraz tylko nieznacznie wyższa od
          mojego synka. Z dumą na niego patrzę.
        • kasia_750 Re: cholerny plac zabaw 21.04.09, 10:18
          I nas to tez spotkało:)
          Moja córka ma 21 miesięcy wygląda na 12 i wszyscy się zachwycają jak ona biega,
          wspina się na górki wokół placu zabaw, itp. Wiem, że to głupie, ale ja jestem z
          niej dumna. Bardzo. Wiek podaję tylko jak o to spytają:)
          Rok temu musiałam odpowiadać na pytania dlaczego moje dziecko jeszcze nie
          siedzi/nie chodzi a córka była rehabilitowana Vojtą i ja już sama momentami
          traciłam nadzieję na to, że kiedykolwiek będzie siedzieć bądź chodzić. Wszystko
          nadrobiła.
          Możliwe, że za 15 lat będę tak samo dumna, bo moja córka będzie szczupła i
          zgrabna a wszystkie mamy grubasków będą mi zazdrościć:) Chyba, że odziedziczy po
          mnie miłość do słodyczy...
          Pozdrawiam
          • magda-lenka78 Re: cholerny plac zabaw 21.04.09, 22:18
            ja też czasem z tym się spotykam, niestety nie jest to budujące ale można się
            znieczulić... w skrajnych przypadkach mam ochotę mówić że mojemu synowi poszło
            na rozum a nie na wzrost i wagę :/
            • strzalka501 i nie tylko... 22.04.09, 07:52
              Ostatnio byłam z córką u dermatologa.Były tam stare
              babcie,dziadkowie-ogólnie tylko my byliśmy z dzieckiem.To bardzo
              duża poradnia i nie skierowana na dzieci.
              No ale...
              Siedzą sobie jakieśbabcie i przyglądają sie mojej córce.Jednak mówi
              do drugiej-"pani zobaczy,ta dziewczynka to tak jak moja wnuczka-
              identyko,ten sam wiek".
              Ja nic nie mówię,tylko przysłuchuje sie rozmowie.
              Babcia rozpływa sie w zaletach wnuczki i nagla pyta mnie-"a
              dziewczynka w jakim jest wieku?"
              Ja jej na to,że w lipcu będzie miała 3lata.
              Ona patrzy na moją córkę z niedowierzaniem w oczach i mówi...
              -"o nie!!!!,moja wnusia ma 2latka i jest taka sama wysoka jak pani
              córka!!!"
              Oczywiście póxniej nadawały jak opetane,jakie to ja mam "drobne"
              dziecko,a ja starałam sie mieć to w d...e.
              I smiałam sie później z tego,ale w głowie mi cały czas siedzi ta
              sytuacja.Niby sie nie przejmuje,nie myslę...a jednak...
              • 1majuszek Re: i nie tylko... 22.04.09, 08:47
                Strzałka, pamiętam, ze po odstawieniu glutenu Twoja mała ruszyła i
                ze wzrostem i z wagą. Jak to teraz wygląda? Odbiła i sie zatrzymało
                czy dzielnie brnie do przodu? Prowokacja glutenem juz była?
            • kasia_750 Re: cholerny plac zabaw 22.04.09, 11:30
              A ja się cieszę, niech sobie zazdroszczą, że moja mała taka sprytna:)
              Może mam inne podejście, bo sama jestem niska i nigdy nie miałam z tego powodu
              problemów. No, może dość szybko zorientowałam się, że na bycie modelką nie mam
              szans;) Ale to chyba nie jest w życiu najważniejsze.
              • strzalka501 Re: cholerny plac zabaw 22.04.09, 16:54
                j.majuszek
                Niestety fajnie szło i się zatrzymało.Na prowokację idziemy
                06.05.Nie wiem jak to bedzie,bo podobn przez kilka dni będziemy
                musiały pojawiac się w szpitalu i spędzac tam po kilka godzin.
                Teraz mała ma jeszcze jakieś zmiany dermatologiczne,wiec jest
                podejrzenie alergii pokarmowej na mleko:/
                Kurcze-ciagle jakies rewelacje:(
                Ja niby sie też nie przejmuje,ale wiecie jak to jest...
                Człowiek chce dla swojego dziecka jak najlepiej.A w naszym
                społeczeństwie jednak pokutuje przesad-jak grube,to znaczy...zdrowe.
                Jak chude,niskie,drobne-to coś nie tak.
                No i tak to własnie jest,że nawet mi zrobiło się jakoś nieswojo:(
    • mama.ady Re: cholerny plac zabaw 22.04.09, 23:45
      ada wygląda na 1,5 roku a ma 2,5 i waży 10kg, już tyle razy tłumaczyłam obcym
      ludziom dlaczego (wcześniak z wagą ur.600gr), że mi się po prostu nie
      chce...więc na słowa ile ma wieku mówię prawdę ale na "taka drobniutka" kiwam
      głową i kwituję "niejadek" i finał rozmowy;)
      • lizbetka Re: cholerny plac zabaw 24.04.09, 14:48
        Ja po prawie 7 latach komentarzy obcych ludzi na temat wyglądu mojej córki
        jestem silnie zahartowana na krytykę ludzką :). Staram się nie mówić nic. Nie
        znoszę się tłumaczyć dlaczego Asia wygląda jak wygląda, a zresztą Młoda tylko
        strzyże uszami, a później całe wieczory przeżywa że rożni się tak bardzo
        gabarytami od rówieśników.
        Nie jest jej zresztą łatwo, bo zdarza się że w przedszkolu jej dokuczają dzieci,
        że w domu teściowa chodzi i jęczy że dziecko źle wygląda, itd.
        Nie chcę by jej samoocena padła na pysk:, więc staramy się komplementować ją jak
        się da :)
        Im starsze dziecko-niejadek, tym większe są różnice w wyglądzie dziecka i
        rówieśników, niestety.
        Pozdrawiam . Lizbetka
    • kinder0610 Re: cholerny plac zabaw 01.05.09, 23:18
      ja byłam niejadkiem i moja mama kiedyś usłyszała od sympatycznego Pana w parku:
      co Pani robi, że Pani tak dobrze wygląda a dziecko takie chude:))))
      ps. Ciekawe dlaczego nietaktem jest komentowanie otyłości, a "chudość" można
      wytykać palcami
      • umberto_14 Re: cholerny plac zabaw 03.05.09, 20:29
        Cóż, takie niejadkowe komantarze z pewnością nie przyniosą korzyści
        naszym dzieciom. Pamiętam z jakiegoś poradnika , że jak się mówi do
        dziecka, że jest niegrzeczne, to z czasem zaczyna się z tym
        utożsamiać, to dlaczego inaczej miałoby być z jedzeniem. Jak będzie
        ciągle słyszeć komentarze na ten temat, to jak będzie starsze to
        samo może zacznie wyjaśniać obcym o co chodzi "Zanim pani zapyta,
        szanowna pani, już odpowiadam na pani zatroskane spojrzenie. Tak,
        jestem niejadkiem, mea culpa". Tak więc jak chciałoby się zmieniać
        podejście dziecka do jedzenia, to komentarze nie pomagają.
        Rzeczywiście w przedzkolu pierwszy komentarz pierwszego dnia pani
        przedszkolanki był następujący: " Ale ona niejadek jest", na co ja
        odpowiedziałam z uśmiechem, że rzeczywiście lubi wybrane dania, ale
        czy jest to dla pani jakiś problem? Pani zrozumiała, że nie będę z
        nią deliberować na temat strategii jedzeniowej w przedszkolu i
        roztaczać dyskusji o jedzeniu. I mam nadzieję, że taką postawę
        przeniesie na moje dziecko. Zbytnia uwaga jest niewskazana. Jeszcze
        dziecko zacznie się czuć winne.
        Ale jak tu edukować resztę społeczeństwa? No, może komentując
        ostatni odcinek "Świat według dziecka" Doroty Zawadzkiej, w którym
        pokazywała czterolatka, który wyglądał jak mały Budda, tak otyły, że
        nie mógła wstać jak się przewrócił. Myślę, że gdy się spotkam z
        dezaprobującym podejściem, pełnym "zatroskania" to natychmiast
        odbiję piłeczkę i opowiem o tym chłopcu, bo do jasnej ch... w tymże
        właśnie społeczeństwie wyrosłam, mam 30 kilo nadwagi i ostatnio
        ogromny szacunek dla mojej córki, któta nie daje się tuczyć jak gęś,
        choć mama próbowała i babcia wciąż próbuje. A ona jest tak mądra, że
        się nie daje.
    • emwu55 Re: cholerny plac zabaw 09.05.09, 22:55
      Mój szczypiorek w lipcu skończy 4 latka i waży 14 kg. Jest raczej
      nieśmiały i generalnie w nosie ma przedszkolne wierszyki, bo jest
      zajęty bieganiem, skakaniem, wspinaniem. A te pulpety na placyku
      mogą sobie tylko popatrzeć. Ostatnio nie wytrzymałam i zadowolonej
      mamusi niespełna 2-latka ważącgo 20kg wywaliłam z grubej rury co
      takiego dzieciaka czeka w przyszłości. Oczywiście kontargumentem
      było, że wyrośnie i sie wyciągnie. Hehe chyba wszerz, bo musiałby
      urosnąć pół metra w rok , żeby sie wyrównało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka