agatek28
06.10.10, 12:17
Witam. Mam 3 miesięcznego smyka...jest bardzo wesoły i figlarny...no..zresztą jak większość z waszych ulubieńców. Umie już wołać na dwórek..staje przed drzwiami i szczeka...choć czasem mnie wkręca i chce wyjść tylko po to, by poganiać spadające z drzew listki bądz powyrywać sobie trawkę;) Karmę go Royalem ale daję też czasem paróweczkę co jest jego przysmakiem. Rewelacyjnie wychodzi mu też wołanie jedzonka zwłaszcza gdy któreś z nas akurat je;) A dziś właśnie kupiłam mu szelki bo pomyślałam , że warto by go w nich nauczyć chodzić. W sumie to tylko ta umiejętność przyda nam się na jakieś wyjazdy urlopowe lub jak urośnie i trzeba bedzie go zabrać do weterynarza...bo mieszkam w domku i mam podwóreczko na którym nie ma potrzeby, by chodził w szelkach. Wybrałam szelki a nie smycz gdyż myślę , że chyba to bedzie odpowiedniejsze dla takiego małego brzdąca;) No i pózniej jak już urosnie ...i moje pytanie...czy nie jest za wcześnie na naukę i jak to robić? Na razie dałam mu do zaznajomienia się z nią tzn: wącha...gryzie...no tak , żeby się jej nie bał. Nie ma problemu gdy ja zakładam i nie stawia zbytnio oporu jednak czy to już czas na naukę chodzenia na smyczy?