07.06.11, 17:24
Kurcze moja młoda strasznie się rozleniwia w te upały. Staram się wychodzić z nią jak najwcześniej, dosłownie budzę ją i wyciągam na spacer. Przypomniałam też sobie o kostkach lodu do wody pitnej dla małej, pije o wiele więcej tak schłodzoną wodę. Moczenie głowy też już stosuję non stop, a i tak odżywa dopiero wieczorem. No leniwiec z niej się robi, a wy jak walczycie z tym upałem?, może ktoś ma jeszcze jakiś sposób. Ania.
Obserwuj wątek
    • asiaadw Re: Upały 08.06.11, 00:02
      Aniu, a zapytaj swego weta o to moczenie głowy lub reszty psa -moja wet przestrzegła mnie teraz, aby mi to nie wpadło do głowy, bo pies moze się pochorować -od korzonków przy oblewaniu tułowia do zapalenia zatok przy łbie. Nie wiem, czy to tak działa, nikt mi nigdy tego nie mówił, a miałam już kilka psów. Niko też dogorywa, chętniej gania wieczorem, ze środków zaradczych to odwiedzę groomera i zetnę na jeża, bo już jest kudłaty. Pozdr Asia z Nikiem
      • cccykoria Re: Upały 08.06.11, 08:53
        zmieniam często wodę do picia i ograniczam spacery do minimum. Zresztą fredi nie chce długo być na dworze w upał, za to wieczorkiem przed spaniem robimy dłuższą rundę z umiarem:) i płukanko:) w wannie 3 razy dziennie, a wieczorkiem używam płynu ower.Muszę kupić matę, bo się ślizga w wannie:)
      • an3czka2 Re: Upały 08.06.11, 09:21
        Kurcze zapytam weta, może shih tak mają, bo mój poprzedni to uwielbiał, i nic mu nie było. Na szczęście u nas się chyba ochłodzi dziś:), już nie ma słońca. Ja już miałam dość. Przyda się przerwa. Moja na szczęście obcięta jest, ale już zarasta powoli. Pies jednak poci się pyskiem i poduszkami . Lila po powrocie ze spaceru tak ziajała pyszczkiem, że mało klatki jej nie rozerwało. Przykry widok, jak by ganiała co najmniej 2 godziny, a to zaledwie krótki spacerek w ,,słoneczku". Ania.
        • agatek28 Re: Upały 08.06.11, 09:34
          A mój Gucio...skubaniec jeden...tylko patrzy jak się na dwór wyrwać;) No jak już się nagania to kładzie się pod drzewkiem w cieniu...i tak poleguje...jednak wczoraj chyba już mu tak dopiekło , że przyszedł z dworu do korytarza i wyciągnął się jaki długi...wiecie o czym mówię...i chłodził brzusia;) Ja jednak niczego nie stosuję...nie polewam...po prostu..ona tak się wychładza..i to mu widać wystarcza.Pozdrawiam słonecznie. P.S U nas dzis troche fajniej bo popadało więc już jest czym oddychać;)
          • cccykoria Re: Upały 08.06.11, 09:46
            Ostatnio spotkałam babkę, zaczepiła mnie, że jej kubuś taki jak fredi.Gadu gadu i zapytałam o fryzjera a Ona, że nie strzyże, bo piesek wymienia sierść na " letnią" i nie przeszkadzają mu upały cały dzień na ogrodzie.Możliwe to?
            • an3czka2 Re: Upały 08.06.11, 12:05
              Shih chyba nie wymienia sierści, a traci może podszerstek. Ja u swojej jakoś wymiany nie zauważyłam, miałam poprzednio spaniela, to faktycznie zmieniał sierść, na wiosnę i jesienią(a właściwie to kudełki kochane miałam cały rok, horror). Ania.
              • giciag Re: Upały 08.06.11, 12:23
                shih zmienia wlos raz ,przy codziennym czesaniu nie ma z nim problemu.Osobiscie strzyge Dzeka na krotko bo widze ze jest mu cieplo w upaly.
                • cccykoria Re: Upały 08.06.11, 23:07
                  sorry mialo być wymienia włos, ale dlatego pytam, bo u frediego nic takiego nie zauważyłam, a może dlatego, że to już 3 strzyżenie było i już muszę szukać fryzjerki bo mu szybko rosną.Przy czesaniu troszeczku włosów jest na grzebieniu, ale przy czesaniu ogonka jest sporo. Ogonek był tylko przycinany tylko u "nasady" i same końcówki a babka mi chyba głupot naopowiadała..
                  • giciag Re: Upały 09.06.11, 17:29
                    nie chyba, tylko na pewno
                    • an3czka2 Re: Upały 09.06.11, 19:10
                      Może po prostu jej shih zmienia:), ma pewnie nową ,,rasę". Pozdrawiam Ania.
    • zawsze-magda27 Re: Upały 10.06.11, 10:27
      Wiesz co, chcesz pomóc pieskowi jednak tymi sposobami możesz pieska w choroby wprowadzić. Od kostek lodu w wodzie może dostać zapalenia gardła. Tak miał piesek mojej znajomej i niestety zdechł. Musisz po prostu częściej wymieniać wodę. A przy moczeniu go wodą może dostać zapalenia zatok lub korzonków.
      Mojemu pieskowi nie straszna jest żadna pogoda, on uwielbia spacery o każdej porze roku. Latem mnóstwo czasu spędzamy w parku na ławce w cieniu, gdzie wieje przyjemny wiaterek. To jego ulubione zajęcie. Lubi obserwować to co dzieje się w około. Możesz pieska krótko ostrzyc. To mu powinno wystarczyć latem, nie ma co przesadzać, bo można mu zaszkodzić.
      • an3czka2 Re: Upały 10.06.11, 16:02
        Chyba mocno przesadzasz że od zapalenia gardła piesek zdechł:), moja miała anginę i dostała po prostu lekki antybiotyk i było po kłopocie. Może twoja znajoma nie rozpoznała co dolega pieskowi lub lekarz dał mylną diagnozę. To się często zdarza. Ja tam bezbłędnie rozpoznałam kaszel u psicy:), i nie było problemu. Co do kostek lodu, to owszem wrzucam jej do wody, ale jedną i chwilę czekam aby się rozpuściła lekko. Dopiero wtedy podaję, a moczę głowę spryskiwaczem tak jak zaleca mój weterynarz, lub moczę wodą ale nie lodowatą. Trzeba po prostu we wszystkim zachować umiar:) Pozdrawiam Ania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka