malgokasp59
13.08.12, 12:06
Wczoraj wyjechałysmy autem do syna ponad 400km. Podróż minęła nam fajnie , psinka przespała cała trasę ponad 5 godzin, zrobiłyśmy tylko jedną przerwę , podczas której Viki nie skorzystała z WC natomiast jej pani i owszem.
Syn tez ma psa i wczoraj przez całe popołudnie i wieczór się podgryzały i bawiły . Obawiałam sie czy dam radę z nimi sama , bo młodzi wraz z teściowa syna i synowej babcią, pojechali na klika dni pod Radom a ja jestem psia nianią , ale jest znośnie . Oba psy są w jednym wieku - z listopada 2012r.
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3190746,2,5,12082012044.html
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3190742,2,1,13082012048.html