Dodaj do ulubionych

Mały rozrabiaka

11.12.13, 12:40
Od paru dni mamy w domu malego trola, o dziwo po przywiezieniu wcale nie byl osowiały, od razu zaczął sie bawic, podszczekiwac, lizac nas, przytulac sie, zwiedzac mieszkanie machajac ogonkiem, zalatwia sie na mate od 1 dnia-trafialnosc 80%, jadl normalnie,wiec wiekszych problemow nie ma. W nocy popiskiwal ale po 2 dniach przeszlo, nie laduje sie do nas na lozko, "zalatwilam go" moim swetrem w legowisku, od 1 dnia zauwazylam ze moja bliskosc go uspokaja (co tam szmatka z zapachem matki). Pomyslalam super piesek szybko sie przywiazal, ale istny z niego czort! O ile reaguje na zakaz przy podgryzaniu mebli czy kapci to ze stopami juz gorzej. Dla niego bieganie za stopami jest swietna zabawa, potrafi tez podejsc i podgryzac palce, lydki. Ma swoj gryzak pileczke i maskotke, bawimy sie tym na zmiane, przy okazji oczywiscie uczac prostych komend. Dzieki temu przestal na mnie wskakiwac kiedy tylko kucne, bo juz wie ze to sie nie oplaca, nie dostanie zabawki, załapal tez ze na rece jest brany kiedy MY chcemy, w zadnym wypadku kiedy on sie wspinal po nogach.i przestal. Ale te stopy...no nic nie pomaga! Wstawalam wychodzilam olewalam go zabralam zabawki komenda nie wolno-reakcja a za moment znow sie laduje do nog i gryzie. Biega za mna, boje sie ze kiedys go kopne albo wkreci mi sie miedzy nogi. Podkreslam ze bawie sie z nim do upadlego, az sam sobie idzie na swoje miejsce. Wiem ze potrzebuje sporo uwagi i sie jej domaga, mial 5 rodzenstwa i jest najmniejszy... tylko, ze dostaje ta uwage, od nas obojga.
Obserwuj wątek
    • emersee Re: Mały rozrabiaka 11.12.13, 13:06
      To jeszcze zapewne maluch :) to normalne u psiaków czy kotków, że łapią za nogi....mi to tam się nawet podobało ;p Jeśli Pani to przeszkadza.....w wychowaniu psa zwykłe komendy nie wystarczą. Pies musi wiedzieć co robi źle... nie zawsze będzie wiedział o co chodzi przynajmniej na początku...nie będzie wiedział dlaczego zastosowano taka a nie inna intonację głosu w jego kierunku. Gdy psiak zacznie się zbierać do łapa za nogi...należy nagle odwrócić się do niego....tak ze sprytem...wypowiedzieć stanowcze głośniejsze "szyyyyyt" kierując palcem rozkazującym w jego kierunku. Psiak będzie zaskoczony i nie będzie na początku wiedział o co chodzi....czynność należy powtarzać za kazdym razem kiedy psiak będzie się zbierał do ataku nogi...nie w momencie podgryzania lecz w momencie ataku.... Gdy psiak będzie bliżej równie skutecznym sposobem idącym w parze z sygnałem dzwiękowym jest szybkie szturchnięcie samymi opuszkami palców w okolicach szyi, karku. Nie może być to wolny ruch..tylko dynamiczny. W społeczności psiej oznacza to ostrzeżenie delikwenta przed niechcianym zachowaniem... pies powinien szybko załapać o co chodzi
      • paulamu Re: Mały rozrabiaka 11.12.13, 13:21
        I wlasnie, taki sygnal dzwiekowy, lekkie uszczypniecie, patrzy na mnie- nie wolno!...bylo i nadal to robie, bo jest reakcja, siada grzecznie, wielce zdziwiony i zaraz znow to samo. czasem i po 10 razy... i zauwazam ze tylko bardziej sie ekscytuje i dopiero leci na mnie, nie z agresja widze, ze to zabawa. Cierpliwosci i konsekwencji trzeba, wiem. Mialam juz shih tzu-aniolek, taka troche "memła" :D sluchał sie od samego poczatku a ten to uparciuch...wiec zdurnialam, bo reakcja owszem jest ale nie na dlugo.
        • emersee Re: Mały rozrabiaka 11.12.13, 13:40
          Nauczy się....to zaprzestanie na chwilę zabaw przez psiaka do bardzo dobry znak. Trzeba być konsekwentnym w tym działaniu...nie można np. raz go odepchnąć i pokazać, że sie to Pani sie nie podoba...a za drugim...ciuś ciuściuś niedobly piesek, nie wolno :) Niech Pani Wykonuje czynność za każdym razem tak samo :) głos jest bardzo ważny, umysł też. Stanowcze Szyyyt + gest i wyrażenie mimiką że Pani sie to nie podoba. Również myśl powinna być negatywna....psy wyczuwają ludzkie emocje... szczeniaczek jeszcze jest za młody by wszystko od razu zrozumieć...dobrze że chce sie bawić....z rodzeństwem to robił i z Panią też chce...jednak musi znać swoje granice a te granice warto uzmysławiać od najwcześniejszych dni po okresie socjalizacji :)
          • qqqq33 Re: Mały rozrabiaka 11.12.13, 16:56
            U nas też tak było na początku, po jakimś 1-1,5 m-ca minęło i właściwie nawet nie spostrzegliśmy kiedy. Teraz czytając tego posta zorientowałam się, że u nas było to samo. Ja też miałam poprzedniego shih tzaka super grzecznego i zupełnie bezproblemowego ,a teraz mam zupełnie inaczej... Widać tak już musi być. Trzeba przetrwać!
            • paulamu Re: Mały rozrabiaka 11.12.13, 17:19
              dziekuje wam, panikuje na wyrost, ze sobie nie poradze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka