Dodaj do ulubionych

bardzo proszę:)

02.05.10, 14:37
mi poradzić.
Mąz ma dziwne hobby. Wyjeżdża czasami w niedzielę poza dom. w niedziele
urzadzam duży obiad dla naszych dzieci(mieszkają osobno bez partnerów) i jego
matki w podeszłym wieku. Czy mam nadal prosic na obiad teściową (wizyta trwa
od 13 do 18)czy ogłosic, że jak męża,(ojca,syna) nie ma to ja tez urządzam
sobie wypoczynek po swojemu.
Mąż nie ma skrupułów, że rodzic starszy, jedzie jak trzeba to nawet na 2 dni
zostawiając mi dom na głowie. Przyjeżdza wesoły i cały zadowolony a ja mam
niedziele bez wypoczynku a w poniedziałek do pracy. Mąz nie wymaga ode mnie
zapraszania tesciowej, zawsze mówi że mam zrobic jak zechcę. Ja nie mam
sumienia jej nie zaprosić. Zresztą jest inaczej - musiałabym własnie
powiedzieć żeby nie przyszła, bo niedzielny obiad już jest tradycją u nas.
Obserwuj wątek
    • irenazu Re: bardzo proszę:) 02.05.10, 16:44
      Zawsze może narodzić się nowa tradycja-Ty niedzielę spędzasz w SPA lub innym
      dobroczynnym dla ciebie miejscu.
    • truscaveczka Re: bardzo proszę:) 02.05.10, 16:59
      Jeśli lubisz wydawać te obiady, to zwyczajnie zrób smile
      Jeśli to dolegliwość, to zrób sobie wakacje smile Proste smile
    • allija Re: bardzo proszę:) 02.05.10, 20:21
      no ale obiad dla dzieci tak czy inaczej robisz? jeśli tak to zaproszenie
      teściowej tak naprwdę nie robi już żadnej różnicy a niezaproszenie
      miałoby uderzać głównie w męża, rozumiem. Jeśli chcesz sobie w ogóle
      zrobić wolne od "proszonego" obiadu to zawiadom wszystkich że
      wyjeżdżasz/wyjeżdżacie i tyle. Nawet jeśli spędzisz niedzielę w domu na
      leżeniu do góry brzuchem.
    • madzioreck Re: bardzo proszę:) 02.05.10, 21:44
      Takie "tradycje" są, jak widzisz, upupiające. Ja na Twoim miejscu postarałabym
      się wymiksować z takiego układu, i też robić sobie wolne, a nie obsługiwać cała
      rodzinę.
    • dzambii Re: bardzo proszę:) 02.05.10, 23:50
      Dzieci posiedzą godzinę, teściowa pięć. Powiedz mężowi, że jak jego
      nie ma w domu, to nie będzie też jego matki. Potem powiedz
      teściowej, że właśnie w niedziele była duża zniżka na jakieś
      zajęcia, a dla dobra rodziny i własnego zdrowia ty musisz byc w
      dobrej formie. Dodaj, że właśnie ze względu na jej miłą obecność z
      niektórych zajęć zrezygnujesz (kiedy mąż będzie w domu, ale tego jej
      nie mów). Zaplanuj te wizyty najpierw na co 2 tygodnie, potem co
      3...Po 3 miesiącach powinnaś dojść do 1 wizyty w miesiącu, kiedy mąż
      jest w domu. Oczywiście dzieci należy powiadomić o planie, żeby
      niechcący nie sprawiły przykrości babci.
      Zawsze też (jak się totalnie wkurzysz) możesz powiedzieć, że danego
      dnia ty nie możesz zrezygnować z zajęć, ale jej syn zaprasza na
      przygotowany przez ciebie obiad (specjalnie zadzwoń). Ugotujesz coś
      w dniu poporzednim, nie będziesz tego podawać, ani dotrzymywać
      towarzystwa. Małżonek przekona się jak to jest.
    • maria10344 Re: bardzo proszę:) 03.05.10, 00:21
      A może po prostu Twój mąż ma już dość tych sakramentalnych obiadków z całą
      famułą i daje Ci do zrozumienia,że chce inaczej,a ty Trzymasz się tej
      "tradycji".Może wszyscy odetchną z ulgą,bo przychodzą nie chcąc robić ci
      przykrości?.
      • marionaud_1 Re: bardzo proszę:) 03.05.10, 10:31
        a może zróbcie sobie wspólny wypoczynkowy wypad na łono natury -
        zamiast familijnego obiadu w domu.
        • gemini50 Re: bardzo proszę:) 03.05.10, 13:49
          Z jednej strony - jeśli Ty masz padać na nos tylko dlatego, że taka
          jest już tradycja to wybacz, ale jest to głupota. Zaproponuj
          wszystkim gościom, że od teraz wspólny obiad będzie co 2 tygodnie, a
          nie co tydzień. Albo przynajmniej zaproponuj, żeby każdy coś
          przygotował i przyniósł ze sobą. Zaoszczędzi Ci to czasu i sił.
          A z drugiej strony mąż powinien uszanować Twoje zdanie w tej
          kwestii. Musicie oboje ze sobą porozmawiać i znaleźć złoty środek.
          Teksty w stylu "zrób jak chcesz" nie są na poziomie i nie są
          konstruktywne.
    • kotka.szrotka Re: bardzo proszę:) 03.05.10, 14:34
      A mnie to jego hobby intryguje.
    • postponed Re: bardzo proszę:) 03.05.10, 18:37
      przede wszystkim się zastanów czy:
      1. znudziły Ci się te obiady, masz dość, chcesz odpoczywać w niedzielę
      2. chcesz karać matkę męża za to że mąż Cie wkurza

      jeśli wersja nr 1 to z bogiem sprawa, jeśli nr 2 to masz problem ze sobą i
      powinnaś się głęboko zastanowić
      • figala50 Re: bardzo proszę:) 03.05.10, 19:56
        Nie chcę nikogo karać...nie umiem tego wyrazić jednak co myślę w paru zdaniach.
        Ale chyba jednak mam problem z sobąsmilemimo wszystko.
    • brumming Re: bardzo proszę:) 03.05.10, 19:23
      Wyjedź wraz z mężem, wrócisz "wesoła i cała zadowolona" odprężysz
      się, spędzicie czas razem.
      Znam tę sytuację od dzieci strony - dla nas spędzanie każdej niedzieli
      na obiedzie u mamy męża było dość męczące; teraz ograniczamy się tylko
      do popołudniwej kawy smile i to nie cotygodniowo.
    • misself Re: bardzo proszę:) 03.05.10, 19:41
      A jakie masz z teściową układy? Masz z nią o czym rozmawiać, kiedy męża nie ma?
      Bo jeśli nie, to lepiej jej zawieź ten obiad w menażce albo zamów pierogi z
      dostawą do jej domu, a sama zajmij się swoim hobby. Też może być dziwne wink

      Proponuję też, żebyś zapraszała dzieci na 11, żeby Ci pomagały przy obiedzie.
      Nigdzie nie jest napisane, że Ty musisz co tydzień odwalać obiad dla 5 osób (ja
      akurat lubię, ale odnoszę wrażenie, że Ciebie to bardziej męczy niż cieszy).

      Poza tym pogadaj z mężem, żeby Ci nie zostawiał domu na głowie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka