Dodaj do ulubionych

jak się zwracać do rodziców mojego partnera?

25.03.11, 16:36
jak mówicie do rodzicówswoich partnerów/towarzyszy/mężów przed ślubem? znamy się 5 lat , spotykamy dwa, trzy razy w tygodniu z jego rodzicami.
Obserwuj wątek
    • anetapzn Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 25.03.11, 16:45
      A jak do tej pory sie do nich zwracałaś? Bo chyba nie bezosobowo? Wydaje mi sie, ze najlepiej będzie tak jak dotąd, nie widze powodu do zmiany- dopóki rodzice sami nie zaproponują Ci innej formy. Mozesz do nich zwracać sie na milion róznych sposobów, ale wydaje mi sie, ze za każdym razem propozycja uzywania takiej, a nie innej formy powinna wyjść od nich, na pewno nie od Ciebie.
      • mama.rozy Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 25.03.11, 17:11
        Pan/Pani jest najbezpieczniej.raczej tym nikogo nie urazisz
        rodziną nie jesteście
        chyba że są po amerykańsku nastawieni-ale to na pewno Ci powiedząsmile
    • budzik11 Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 25.03.11, 16:57
      Pan/pani.
      • hela6 Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 25.03.11, 18:13
        Chyba że oni zaproponują inaczej.
        • kasiak37 Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 25.03.11, 19:21
          pan/pani.Ja do mojej tesciowej mowie po imieniu a ona juz wiekowa jest.
    • aniazm Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 25.03.11, 19:28
      przed ślubem na Pan/Pani, po - mamo/tato (nie mieliśmy z tym problemów)
    • taba18 Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 25.03.11, 20:26
      U mnie było tak: przed ślubem Pani/Pan,a po bezosobowouncertain "Mamo" nie może mi przejść przez gardłouncertain
    • claratrueba Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 26.03.11, 06:24
      Pan/Pani i zostawić im inicjatywę. "mamo" i "tato" nie zaproponują, ale jak są luźni to zaproponują na "ty" albo po imieniu. W każdym razie, to oni decydują o formie.
      • sarah_black38 Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 26.03.11, 10:44
        Wg mnie zwracanie się do kogokolwiek bezosobowo to brak kultury. Bo niby jak ,, proszę poczęstować się ciasteczkiem" , a co gorsza ,, weźmie napije się herbaty", ,,pójdzie do kuchni" .... albo coś w ten deseń tongue_out . To już lepiej do teściowej mówić per pani. Przed ślubem do rodziców partnera bez problemu mówiłabym pani/pan.
        • truscaveczka Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 26.03.11, 11:05
          He?
          A forma "Proszę się poczęstować herbatą" nie wpadła ci do głowy? Ja zwracam się bezosobowo - ale własnie w ten sposób. A to co ty napisałaś, to trzecia osoba, wyjątkowo paskudna, fakt.
          • sarah_black38 Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 26.03.11, 11:30
            Wpadła, wpadła, pierwszy mój przykład, który podałam . Rozumiem,ze komuś przez gardło nie może przejść słowo ,,mama" do obcej kobiety ( czytaj matki męża!) . Bezosobowo czyli nijako ... wolałabym ,,pani Krysiu", ,,pani Asiu" -już lepiej brzmi. Ja do swoje teściowej mówiłam mamo, może dla tego ,że ją lubiłam ... więc może tu leży przyczyna?


            Form ,,weźmie ", ,,zrobi" to raczej u starszych osób, np piękny wink zwyczaj pielęgniarek lub pań ekspedientek starszej generacji.
            • mama.rozy sara:) 26.03.11, 12:12
              pielęgniarki to najczęściej mówią-zrobimy kupkę,zjemy zupkęwink
              zawsze je poprawiam-a sama nią jestemsmile
              • anetapzn Re: sara:) 26.03.11, 12:35
                mama.rozy napisała:

                > pielęgniarki to najczęściej mówią-zrobimy kupkę,zjemy zupkęwink
                > zawsze je poprawiam-a sama nią jestemsmile
                też delikatnie poprawiam- a nia nie jestemsmile
                Najlepsze to jest " jak sie dziś czujemy?". Jak leżałam w szpitalu to odpowiadałam"nie wiem, jak siostra, ja dobrzesmile ".
                • mama.rozy Re: sara:) 26.03.11, 12:58
                  i najfajniejsza jest ta zdziwiona mina po upomnieniusmile
                  oj,złośliwa ze mnie jędzawink
                • lili2006 Re: sara:) 26.03.11, 23:46
                  tak jak ja u fryzjera. Jak obcinamy? "no, ja nie tnę, ale pani może podciąć końcówki"smile
                  • mama.rozy Re: sara:) 27.03.11, 09:10
                    oj,fajny wątek w wątkusmile
          • lisia312 Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 28.03.11, 22:31
            truskaveczko na Śląsku jeszcze mój Tata mówił do swoich Rodziców w trzeciej osobie liczby mnogiej - do Mamy np. bydom tacy dobrzy i dajom mi...
            Ja wiem, ze to już przeżytek, ale wtedy świadczyło o szacunku smile
            • ylfeth Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 29.03.11, 14:14
              hehe do dzisiaj pokolenie moich rodziców tak mówi do swoich nie tylko teściów ale i rodziców. Ja czasami w żartach tak się do mojej Mamy zwracam - Matko, bydziecie tak dobrzy i wstawicie wode? big_grin do jeszcze żyjącej babci N. wszyscy się tak zwracamy - "dwojomy" wink
              ja do swoich teściów in spe mówię per Pani Krysiu, Panie Ryśku, ale zapewne po ślubie będzie Mamo i Tato. Raz że ich bardzo lubię, dwa że ojca w zasadzie nie mam, to będzie mi fajnie mówić znowu do kogoś "tato".
        • otterly Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 26.03.11, 14:52
          Też uważam, że można bezosobowo a grzecznie i miło. "Mamo" do teściowej nie przechodzi mi przez gardło. "Tato" do teścia? Nigdy w życiu, bo nawet do własne ojca nie mówię "tato" (nie lubi tego,od zawsze jesteśmy na ty, po imieniu lub jakoś śmiesznie). Przed ślubem mówiłam Pan/Pani. Teraz jest bezosobowo, bo teściowa zaprotestowała na dalsze "paniowanie", a mi "mamanie" nie podchodzi. Zdarzyło mi się parę razy użyć formy "czy mama chciałaby..." lub "czy mogłaby mama". Nie wydaje mi się ona jakoś specjalnie piękna, ale to maksimum, na które mogę się zdobyć. W głowie mam wtedy "czy mama mojego męża mogłaby cośtam..." smile
    • nomasz-1 Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 26.03.11, 11:37
      pani/pan
      • gwiazdeczka-z-nieba Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 26.03.11, 13:01
        pani/pan. Przecież jeśli znamy się dobrze i lubimy to nasze wypowiedzi mogą być miłe i w niczym to pan/pani nie przeszkadza. można sobie żartować i rozmawiać na luzie.
        Jeśli oni zaproponują przejście na ty to jak najbardziej.
        Nie podoba mi się mówienie mamo/tato przed ślubem (po ślubie też nie, no ale utarło się tam, więc cóż).

        A przy okazji, jak mówić do rodziców byłego męża? Mój ex spytał się mojej mamy, czy może do niej mówić mamo. ona na to, że może mówić, że ona się z nim nie rozwiodła. ja się z jego rodzicami rzadko spotykam, mówię bezosobowo. do teściowej mamo nie przeszłoby mi przez usta, do teścia, może jeszcze (on najnormalniejszy z tej rodziny, albo najmniej gadający).

        A kiedyś strasznie mnie zdenerwowało, gdy narzeczony mojej kuzynki, mówił do tej pradziadka przed ślubem: niech dziadek weźmie, niech dziadek to, niech dziadek tamto. Niewiele brakowało, że powiedziałabym mu, że dla niego to nie jest żaden "niechdziadek", tylko PAN K.....KI.
        • beakarp Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 26.03.11, 14:40
          Tez mam ten problem, jak mówić do ex teściowejuncertain Nawet pytałam ją o to wprost, to tylko krygowała się i stwierdziła ze nie wie...w końcu jestem juz po 40, nie jakaś siksa, to mogłabym normalnie, po imieniu? Ale tego nie zaproponowała, a bezosobowo jest trochę hmmm...męczące
          Natomiast druga teściowa od razu zaproponowała na ty, i jest coolsmile
          • sajolina Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 26.03.11, 20:14
            Pan/Pani. A o jakiej innej formie myślałaś?
            • betaeta Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 26.03.11, 20:42
              ja gimnastykuje sie z forma bezosobowa, a czasem mnoga?nie wiem jak to okreslic ale chodzi mi o: to 'moze napijemy sie herbatki' albo 'moze wybierzemy sie na zakupy?' a np pytajac o cukier po prostu pytam 'mam poslodzic herbate/przyniesc cukier?' zeby uniknac pytania wprost.
              • chomiczkami Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 05.04.11, 07:15
                Jak te pielęgnarki, co to "czy zrobiliśmy kupkę" smile.
    • lola_kr Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 26.03.11, 22:48
      Dziękuję Wam Drogie WDPD za odzew i pomoc. Pan/pani po pięciu latach znajomości i kilku wspólnych wakacjach brzmi chłodno i oficjalnie. Z partnerem bardziej nam odpowiada związek partnerski niż małżeństwo więc teściami nie zostaną.
      • sajolina Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 27.03.11, 00:09
        Pan/pani po pięciu latach znajomości i kilku wspólnych wakacjach brzmi chłodno i oficjalnie.

        No cóż, im to najwyraźniej pasuje, skoro nic innego nie zaproponowali, a niestety Tobie jako osobie młodszej nie wypada proponować bardziej nieformalnej formy. A oni wiedzą, że Ty i ich syn nie zamierzacie się pobrać? bo może właśnie czekają z propozycją "zmiany nazewnictwa" na po ślubie?
      • misself Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 28.03.11, 21:09
        lola_kr napisała:

        > Dziękuję Wam Drogie WDPD za odzew i pomoc. Pan/pani po pięciu latach znajomości
        > i kilku wspólnych wakacjach brzmi chłodno i oficjalnie.

        Jeśli uznają, że jesteście w relacjach przyjacielskich, to może zaproponują bruderszaft wink
        Oni do Ciebie mówią też "pani"?
    • awanturnica_73 Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 28.03.11, 10:09
      Myślę, że nie ma innego wyjścia tylko Pan/Pani, im widocznie ta forma odpowiada skoro nie proponują zmiany. Pięć lat to niewiele - ja po 20 latach ciągle na Pan/Pani i nie zanosi się na nic innego.
      • kr_ka_11 Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 28.03.11, 10:35
        myślę, że do nich należy wyjście z inicjatywą, skoro jak do tej pory nie wyrazili chęci zmiany, to na razie niech zostanie jak jest.
    • malpa-w-czerwonym1 Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 28.03.11, 13:58
      Kandydat na mojego zięcia (juz niestety były) zwracał się do mnie jednym tchem per mamoeli
      (mamo Eli), nie powiem - było to ciepłe i sympatyczne!
      • lola_kr Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 28.03.11, 15:11
        Tak mi się podobasmile
      • otterly Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 28.03.11, 15:38
        malpa-w-czerwonym1 napisała:

        > Kandydat na mojego zięcia (juz niestety były) zwracał się do mnie jednym tchem
        > per mamoeli
        > (mamo Eli), nie powiem - było to ciepłe i sympatyczne!

        Bardzo fajniesmile

        Jakiś czas temu pracowałam z maluchami około 3letnimi. W grupie była dziewczynka o imieniu Klara, a razem z nami pracowała jej mama. Wszystkie dzieci wołały na nią (na mamę) Mamoklaro smile
        • sajolina Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 28.03.11, 15:58
          "Mamoeli" - Fajne, ale nie do każdego imienia pasuje np. Mamo Patryka czy Mamo Damiana to już jakoś tak nie bardzo.
          • pudelek09 Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 28.03.11, 16:10
            Ja raczej bezosobowo sie zwracalam,albo w ostatecznosci >pan<cryingmama nie zyje),>tato<by mi nie przeszlo przez gardlo,bo dla mnie jest obcy.Do mojego Taty tez nigdy nie pow>tato<tylko >tatus<,albo teraz >dziadek<
    • misself Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 28.03.11, 21:07
      lola_kr napisała:

      > jak mówicie do rodzicówswoich partnerów/towarzyszy/mężów przed ślubem?

      Mówię na pan/pani, mimo że znamy się od niemal 10 lat.
      Ja tego nie zmienię, póki oni nie zaproponują zmiany.
    • sadosia75 Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 29.03.11, 10:02
      Na Ty zwyczajnie po imieniu.
      Chyba bym zabe wyplula zanim bym powiedziala per Mamo czy Tato.
      Ja Mame i Tatem mam. Nowych nie szukam.
    • daszka26 Re: jak się zwracać do rodziców mojego partnera? 05.04.11, 10:43
      Ciekawe, że większość teściowych i nie-teściowych nie ma problemu jak zwracać się do nas, tylko od razu zasuwa nam po imieniu, bez względu na to ile mamy lat. U mnie w domu jak któraś z nas przyprowadziła swojego partnera, to dziadkowie (wychowali nas ), zwracali się do nich Panie Adamie, Pani Janie itd. Nawet im przez myśl nie przeszło żeby kogoś "tykać" z racji starszeństwa. Przed wojną takie zachowanie było nie do pomyślenia. Osobiście jeśli teściowa/teść jest na ze mną na Ty, to ja jestem na bezosobowo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka