Dodaj do ulubionych

Wędliny domowe

22.12.11, 20:15
Trochę zmuszona sytuacją (córka na diecie) i obrzydzona kupnymi ,od pewnego czasu albo zamawiam u znajomego wędzone albo robię sama drobiowe. Robię pasztety i "parzone" ale szukam czegoś nowego , jakiejś odmiany. Macie jakieś fajne przepisy ? Robiła któraś z Was domowe parówki ?
Z góry dziękuję za przepisy i porady !!!
Obserwuj wątek
    • pyzzi Re: Wędliny domowe 22.12.11, 21:02
      Ja raz robiłam parówki , ale nie wyszły - po zmieleniu w maszynce i sparzeniu zrobiła się taka dziwna kaszka. Trzeba mieć kuter, czyli coś w rodzaju szybkoobrotowego miksera z nożami.
      Może zrobisz białą kiełbasę ?
      • irenazu Re: Wędliny domowe 22.12.11, 21:05
        Ja robię białą kiełbasę, czasami ją wędzę, czasami robię szynki i inne wędzonki.
    • katarzynadudek7 Re: Wędliny domowe 22.12.11, 21:34
      O ! Znalazłam taki przepis na parówki :
      www.wedlinydomowe.pl/pozostale-przepisy/kacik-dietetyczny/931-dietetyczne-parowki-drobiowe
      A możesz mi podać przepis na białą kiełbasę ? Mam nadzieję że nie trzeba jej wędzić. W sumie to głupio się przyznać ale nie wiem jak smakuje smile
    • budzik11 Re: Wędliny domowe 22.12.11, 23:06
      Do wędlin trzeba mieć wędzarnię, jak sama nazwa wskazuje. Pasztet to nie wędlina, pieczeń to nie wędlina. Pasztet kilka razy robiłam, piekłam karkówkę i schab (w rękawie). Ja wędzarni nie mam więc i wędlin nie robię, ale w tym roku planuję zrobić schab gotowany wg tego przepisu (już tu gdzieś linkowałam i okazało się, że to blog jednej z tutejszych forumek - ja przepis znalazłam na innym forum, tam go zachwalano smile): kuchniasowy.blox.pl/2011/10/Domowa-wedlina.html
      • irenazu Re: Wędliny domowe 23.12.11, 08:58
        Biała kiełbasa: 5kg łopatki, 0,5 kg wołowiny, 0,5 kg słoniny, 10-12 dkg soli peklowej, 1-2 ząbki czosnku, łyżeczka gorczycy, pieprzu naturalnego, jeżeli lubisz to jeszcze majeranek. Mięso chude z łopatki mielę na grubym sitku, pozostałe na normalnym, czosnek drobno siekam, dodaję przyprawy i wszystko wyrabiam aż będzie kleiste (trzeba dodać trochę wody). A potem to już tylko nadziewanie do jelit. Można taką kiełbasę uwędzić, można upiec, a gotowana jest dobra i na ciepło i na zimno do kanapek. I ma tę przewagę nad sklepowymi, że wiesz co jesz. Oczywiście można zrobić z mniejszej ilości mięsa smile
        • ek1111 Re: Wędliny domowe 23.12.11, 09:02
          A skąd biezrzesz jelita? czy są gdzieś w sprzedaży? Chętnie bym zrobiła tę białą kiełbasę smile
          • misiowazona Re: Wędliny domowe 23.12.11, 10:18
            Można kupić, jak wszystko. Widziałam kiedyś punkt handlowy sprzedający jelita. Myślę, ze raczej nastawiony był na hurt, ale zapytać można, czy nie sprzedadzą w detalu.
      • misiowazona Re: Wędliny domowe 23.12.11, 10:19
        Jak ktoś umie, to uwędzi nawet w beczce. A jak ktoś nie umie, to mu i kupiona wędzarnia nie pomoże.
        • pyzzi Re: Wędliny domowe 23.12.11, 11:02
          Do białej kiełbasy nie powinno się dawać soli peklowej, tylko samą sól ( ja daję kamienną) w ilości ok. 15 g/1kg lub troszkę więcej dla lubiących bardziej słono . Kiełbasy z peklosolą nie można potem np. piec czy grillować, bo w temp. 140 stopni wydzielają się trujące substancje. Jeśli mięso jest dobre i świeże, kiełbaska nie będzie taka "szara".
          Należy pamiętać, że masę należy bardzo dobrze wymieszać i wymasować, dobrze to robią faceci.
          Zamiast słoniny radzę dać pachwinę lub krawaty, dają więcej " kleju".
    • danuu Re: Wędliny domowe 23.12.11, 11:53
      Podziwiam Was dziewczyny! Ja ostatnio musiałam pozbawić golonkę skóry, to myślałam, że zwymiotuję. W ogóle nie lubię babrania się w surowym mięsie, więc robienie wędlin uważam za wyczyn równy z pojechaniem stopem do Hiszpanii wink
      • bebe.lapin Re: Wędliny domowe 23.12.11, 18:26
        oooo, zdecydowanie wolalabym pojechac stopem do Hiszpanii wink
        teraz juz jest lepiej, ale kiedys w praktyce przygotowywanie schabowych lub (o zgrozo) mielonego powodowalo niejedzenie obiadu big_grin
    • fruzia80 Re: Wędliny domowe 25.12.11, 23:00
      No, ja może zbytnio nie zabłysnę, ale coś tam jednak robię do kanapek, niekoniecznie wędliny.

      - Co jakiś czas robię PIECZEŃ RZYMSKĄ, trzymam póżniej w lodówce i mam przez kilka dni na kanapki. Mięso mielone ok. 1 kg (ja kupuję wieprzowe, moja ciotka robi z drobiowym - podobno też jest dobre, nie wiem, nie smakowałam), dwa jajka, jedna starta drobno cebula (można też pokroić w kostkę, zeszklić i po wystygnieciu dodać) trochę bułki tartej lub rozmoczonej wysuszonej bułki w całości, sól, pieprz, ja zawsze daję trochę czerwonego delikata z knorra, generalnie przyprawy, jakie kto lubi do mięs. Trzeba do dobrze rozmieszać. Wcześniej gotuję 5 jajek na twardo. Potem wykładam na prostokątnej blaszce keksówce trochę mięsa na dnie (trzeba ładnie ciasno wyłożyć) na to układam ugotowane wcześniej jajka (obrane oczywiściesmile ) i wszystko przykrywam pozostałym mięsem. Ładnie to trzeba wygładzić i wędlinka jak ta la la smile
      Całkiem nieźle prezentuje się na stole na imprezie po pokrojeniu w plasterki, ale ja robię zwykle tak poprostu jako coś na kanapki. Robiłam też tę pieczeń z pieczarkami i ogórkiem kiszonym, raz nawet z papryką - też całkiem dobra.

      -WĘDZONKI - kilka miesięcy temu odkryłam, że rzeźnik niedaleko mojej miejscowości sprzedaje zapeklowane surowe szynki, żeby je sobie samemu uwędzić. Moi rodzice mają w ogródku beczkę do wędzenia od dawna nieużywaną. Tylko jak raz w roku przerabiają świniaka, to kiełbachy tam wędzą. Kupuję mięcho u rzeźnika średnio co 6 tygodni, a ojciec mi wędzi, w wędzarniz beczki, która nic go nie kosztowała. Przed świętami kupowałam mięcho, dokładnie : 2 duże szynki, 2 balerony, 1 schab, 2 duże boczki, 3 polędwice, ogólem ponad 10 kg tego było zapłaciłam 138zł. Wędzenie miałam za darmo.
      A mojej mamie tak się to wędzenie znowy spodobało, że za każdym razem dorzuca ojcu kilka udek i piersi z kurczaka do podwędzenia. Mi aż tak bardzo nie smakują, być może trzeba je jakos inaczej wędzić, nie razem z wieprzowiną, albo jakoś zapeklować, nie wiem?

      Myślę, że chyba wszędzie znajdziecie rzeźnika, który pekluje mięcho i w takiej postaci sprzedaje. No i zawsze znajdzie się jakiś sąsiad, wujek, dziadek, teść, ojciec, który potrafi wędzić.

      - No i najłatwiejsze swojskie wyroby to PIECZENIE. Schab, karkówkę lub łopatkę - mieszam w misce ok. pół szklanki oleju i wszystkie przyprawy jakie mi się chce, czasem dodaję więcej czosnku, czasem majeranku. w tym obtaczam mięso, nakłuwam je w kilku miejscach nożem, żeby przyprawy lepiej doszły, a po upieczeniu te dziury i tak znikną. Jak ktoś lubi to może w te dziury powtykać główki czosnku. Zostawiam to na noc w lodówce i następnego dnia piekę w piekarniku. Jak ktoś woli może upieć w foliowym rękawie. Po ostygnięciu naprawdę rewelka na kanapki albo tak poprostu do przegryzienia.
      Z drobiu nigdy pieczenie nie robiłam, ale wydaje mi się, że w ten sam sposób można przyrządzić pieczeń z piersi kurczaka albo indyka.
      • pyzzi Re: Wędliny domowe 27.12.11, 09:07
        Fruzia, jesteś bardzo dzielna z tymi wędzonkami i pieczenią rzymską. Jakbyś chciała, napisz do mnie na pocztę, to ci może coś doradzę. Pozdrawia absolwentka Szkoły Domowego Masarstwa wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka