Które warzywa jecie na surowo, a które według Was wymagają obróbki (gotowania, czy zblanszowania)? Które regularnie wykorzystujecie w kuchni i w jakiej formie, a które goszczą na Waszych stołach dość rzadko?
Czy według Was wszystkie surowe warzywa jedzone przez Was nadają się również do spożycia w tej formie przez dziecko (około 2 lat)?
Szukam warzywnych inspiracji dla siebie oraz sposobów na „przemycanie” warzyw do diety dziecka, które do pewnego momentu jadło wszystkie podawane warzywa pięknie, a w pewnym momencie powiedziało stop i od kilku miesięcy uznaje tylko fasolkę szparagową.
Wiem, że są fora wegetariańskie, ale wolę Wasze odpowiedzi poczytać