11.01.15, 11:57
czy macie, używacie, nosicie szlafrok, podomkę?
Ja mam jeden na zamku średnio gruby, używałam gdy wyjeżdżałam i musiałam po korytarzu przejsc do łazienki. Teraz w domu nie uzywam, mieszkam sama, spie w pizamie. No ale pomyslałam ze wypadałoby mieć bo czasem miałabym ochote zalozyc.
Jaki najbardziej sie sprawdza, czy kaptur potrzebny, długi, do kolan, krótszy nie wchodzi w grę ( mam za grube nogi), z polaru, z froty, na zime inny, na lato inny? Jak to rozwiązujecie? Moja koleżanka ma 4 na kazdą pore roku big_grin, ale ona czesto wyjeżdza do jakis domów wczasowych schronisk, więc uzywa na wyjazdach. No mogłby byc chociaz troche fajny, zeby miłobyło go zakładac.
Podzielcie się waszymi spostrzeżeniami. Będę wdzięczna.
Obserwuj wątek
    • a.lato Re: Szlafrok. 11.01.15, 12:24
      Mam kilka szlafroków, najczęściej używam tych frotte i z polaru w chłodne jesienne wieczory czy zimowe poranki. Uwielbiam po kąpieli otulić się mięciutkim szlafrokiem i zasiąść na kanapie z kubkiem gorącej czekolady/ kawy/ herbaty i poczytać dobrą książkę.
      Na lato mam szlafroczki z takiego śliskiego materiału (nie wiem dokładnie co to jest) i pełnią one raczej rolę osłaniającą, nie lubię świecić gołymi pośladkami nawet jak jesteśmy sami w domu, męża też kręci jak coś jest trochę ukryte a nie na wierzchu, podane na tacy wink
      • anula36 Re: Szlafrok. 11.01.15, 12:48
        ja tez mam tylko jeden z zamkiem srednio gruby do kolan, na jesien i zime, w kazdym innym byloby mi za goraco( mam bardzo cieple mieszkanie), w lecie zamiast szlafroka cienkie sukienki lniane/ bawelniane.
        • rapunzel72 Re: Szlafrok. 11.01.15, 16:37
          Teraz mam polarowy, ale on w zasadzie tylko na zimne dni. Mam też cienki na lato, ale używam tylko sporadycznie, gdybym musiała otworzyć komuś drzwi rannym świtem.
          Najlepszy był z materiału przypominającego aksamit. Robią z tego też np dziecięce dresy. Można go było nosić i latem w ostateczności.
    • solejrolia Re: Szlafrok. 11.01.15, 18:45
      mam, i codziennie noszę, uwielbiam wyjść z kąpieli i od razu opatulić się szlafrokiem. to samo robię po wstaniu z łózka.
      dlatego mam gruby, ciepły, włochaty i z kapturem.

      na lato niby też mam, ale nie używam. bo ten ciepły jest w stałym użyciu.
    • kol.3 Re: Szlafrok. 11.01.15, 20:45
      Szlafroki to kwestia gustu. Ja lubię szlafroki typu welurowa podomka za kolano na ekspres i z rękawem 3/4, ponieważ po wyjściu z wanny robię sobie kolację i coś tam w kuchni, rękaw 3/4 nie plącze się. Raczej nie przepadam za długimi puchatymi szlafrokami, z paskiem, z długimi rękawami i szerokimi mankietami. Kaptur jest mi kompletnie niepotrzebny.
      Na wyjazdy najlepsze są satynowe cienkie szlafroczki bo zajmują mało miejsca w walizce. Najlepiej mieć szlafrok i koszule w tym samym kolorze.
    • budzik11 Re: Szlafrok. 11.01.15, 21:09
      Ja mam polarowy, do kolan, bo musiałam kiedyś na szybko kupić do szpitala, ale marzę o długim, miękkim z mikrofazy (mikrofibry?), z kapturem. Lubię założyć szlafrok niezależnie od pory roku, pochodzić w nim/posiedzieć z poranną kawą, latem wychodzę na taras. Mikrofibra jest gruba i niesamowicie mięciutka, jak puch.
    • joxanna1 Re: Szlafrok. 12.01.15, 11:36
      Ja używam czegoś co kupiłam jako "joga-wrap", czy jakoś tak. Jest to jakby kocyk z rękami (sięga do ud). Nie zapina się. I ma szerokie rękawy. Ja tego używam jako szlafroka do odpoczywania rano, czy wieczorem, bo poza czytaniem, oglądaniem tv, eleganckim odpoczynkiem ew. tarmoszeniem się z dziećmi niczego nie da się w tym robić. Ale bardzo lubię się nim otulaćsmile
    • kaga9 Re: Szlafrok. 12.01.15, 23:33
      Kocham swój szlafrok, mimo że ma smutną historię -może dlatego prawdopodobnie nigdy się go nie pozbędę. Pełni funkcje grzewczewink Nie wiąże się w żaden sposób z kąpielą. Używam tylko, gdy marznę, więc zaledwiewink od września do maja. Na wyjazdy nie zabieram, bo nie przemieszczam się w skąpym stroju poza pokój, w którym śpię (i się myję). Cienki, śliski -zupełnie nie dla mnie. Nie znoszę takich materiałów.
      Dodatkowo mam taki wielki polarowy koc z rękawami, też cóś w podobie szlafrokawink

      Ty chcesz ten swój szlafrok na wyjazdy, tak? Skoro musi mieć określoną długość? A o jakim najbardziej marzysz?smile
      • ivonn44 Re: Szlafrok. 14.01.15, 09:02
        ja szlafroki uwielbiam . Rano gdy się umyję zakładam najpierw szlafrok a następnie ubieram się . Tak jak ktoś kto napisał b. trafnie już poprzednio. Dzięki niemu łagodnie przechodzę z fazy snu do codzienności. Jest mi miło i cieplutko. Oczywiście używany po każdej kąpieli, myciu pod prysznicem.
        Marzy mi się taki elegancki, cienki (na wyjazdy). Jeżeli takie macie podpowiedzcie, proszę z jakiej firmy, z jakiego materiału ( tylko nie ze sztucznego rzecz jasna ) , który się sprawdza i po wyjęciu z walizki nie jest pognieciony.
    • yo_anka Re: Szlafrok. 19.01.15, 14:47
      Też mam 4 smile
      Serio smile jeden grubaśny i wielgaśny z polaru na zimę, jednej średni bawełniany, jeden długi. zwiewny cienki w bawełnianego perkalu, haftowany w stylu lat 30-tych i jeszcze satynowy, a co smile
      ale nie śmigam w nich poza domem smile
    • el_capricho Re: Szlafrok. 21.01.15, 16:15
      jestem fanką szlafroka, nie wyobrażam sobie życia baz tej wspaniałej części garderoby! u mnie głównym zastosowaniem jest osuszanie ciała po kąpieli - nigdy nie używam do tego ręczników, po wyjściu z wanny od razu owijam się szlafrokiem. w związku z tym wszystkie 3 szlafroki mam frotowe, długie i obszerne. zimą zakładam je także rano, na piżamę, żeby nie zmarznąć przy porannej kawie.
      • anirat Re: Szlafrok. 21.01.15, 20:21
        No ale wysuszasz się w tym szlafroku i co zdejmujesz, zakładasz pizame, czy koszule, idziesz spać? Bo przecież szlafrok jest wilgotny i nie można w nim siedzieć np. godzine. A czy jak on wisi do rana to wyschnie? Czy używasz jednoczasowo co najmniej dwa? Przyznam, że nie rozważałam szlafroka do wycierania, a raczej jako okrycie miedzy spaniem, a kąpaniem.
        • ivonn44 Re: Szlafrok. 22.01.15, 07:53
          ja tak samo. Szlafrok to ochrona ciepła tym bardziej teraz zimą. Ja rano po umyciu zakładam szlafrok i zaczynam się stopniowo ubierać. Jest mi tak miło gdy jestem opatulona... smile
        • el_capricho Re: Szlafrok. 23.01.15, 12:57
          no, tej wody na skórze po wyjściu z wanny aż tak dużo przecież nie ma, a zresztą grube frotte od razu ją wchłania, więc jak najbardziej mogę jeszcze godzinę lub dwie tak pochodzić i nawet, jeśli szlafrok jest lekko wilgotny, to nie czuję, że mam coś mokrego na sobie. a rano jest suchutki.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka