kasiek-kd 20.01.15, 00:28 czy to prawda, ze w czasie choroby nie można kąpać dziecka? albo robic to rzadko? (czy to tylko "zabobon") o czerwona posciel już nie pytam, bo zakładam, ze zabobon (to pamiętam ze swojego dzieciństwa) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
squirk Re: ospa 20.01.15, 01:06 kasiek-kd napisała: > czy to prawda, ze w czasie choroby > nie można kąpać dziecka? albo robic to rzadko? Przeciwnie, kąpać trzeba, higiena jest ogromnie ważna, ale lepiej żeby były to krótkie prysznice w niezbyt ciepłej wodzie. Jestem z tematem na bieżąco bo kilka m-cy temu dzieciaki znajomych zachorowały, mali szczęściarze nie mają blizn, jak ja, z pieczątką nad nosem Znalazłam takie coś - pogromcymitowmedycznych.pl/myth/675/nie-mozna-kapac-dziecka-choruj%C4%85cego-na-osp%C4%99-wietrzn%C4%85/ Odpowiedz Link
roseanne Re: ospa 20.01.15, 03:41 oba moje przechodzily krotkie kapiele z platkami owsianymi bardzo pomagaja na swedzenie( platki w woreczku z gazy) Odpowiedz Link
dorcia1234 Re: ospa 20.01.15, 10:29 uważaj przy wycieraniu dziecka, niech to będzie raczej punktowe osuszanie- przykładanie ręcznika a nie tarcie. ja przechorowałam ospę juz jako dorosła, i nie wyobrażam sobie, żebym się nie kąpała przez prawie 3 tygodnie. Tyle to trwało. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: ospa 20.01.15, 12:45 Właśnie łagodzenia swędzenia jest najważniejsze. Bo jak się nie drapie, to nie zostają blizny. Trzeba pozwalać odpaść wszystkim strupkom samodzielnie, nie "pomagać". Dlatego też mocne wycieranie po kąpieli nie jest wskazane, trzeba delikatnie osuszać przykładaniem chłonnego ręcznka. Odpowiedz Link
kajka271 Re: ospa 20.01.15, 14:29 Ja pamiętam, że kąpałam w wodzie z nadmanganianem potasu... to był u nas jeszcze etap pieluszek, do tego lato, i właśnie w intymnych miejscach miała córa kropeczki... chłodne kapiele łagodziły jej świąd. Odpowiedz Link
dar61 Oooo, spa... 20.01.15, 16:34 Chociam nie krostowaty, alem weteran skórnych uczuleń kontaktowych: Odkryciem niesamowitym dla mnie była aerozolowa pianka łagodząca swiąd - a mą samorodną metodą była do tego czasu śródnocna kapiel płonących dłoni w wiaderku z zimną wodą. Piankę tę, chłodzącą, fundnął mi był - w czasie podróży wspólnej, w aptece po drodze - kolega z pracy, wtedy w dzieci już dostatczony Ciekawe, czy jeszcze toto produkują... Widzę jednak w Sieci, że pianek takich dziś multum... Odpowiedz Link
dolmadakia Re: ospa 20.01.15, 19:08 Chorowałam tuz przed trzydziestką-bardzo ciężko- i prawie z wanny nie wychodziłam.Również się drapałam (nie dało się nie drapać) i śladów nie mam. Kąpać jak najbardziej. Odpowiedz Link
doral2 Re: ospa 20.01.15, 20:12 na ospową, wściekłą swędziawkę fenistil żel, albo jakiś inny środek przeciwświądowy.. punktowo oczywiście. Odpowiedz Link
kasiek-kd Re: ospa 20.01.15, 22:51 dzięki, zebrałam wszystkie info i... mały bedzie kąpany: chłodna woda z KMnO3 w wanience krótko na zmianę z prysznicem i kąpielą w "kisielku" z płatków lub mąki ziemniaczanej zapamiętałam, ze ważne jest nie tarcie ręcznikiem tylko delikatne osuszanie nie stosujemy "białej papki" tylko gencjanę na spirutusie (na skóre) - mały narzeka, ze kropki szczypią i na wodzie (śluzówki) czy można tym roztworem wodnym zastąpic ten piekący spirytusowy? bo maluch coraz niechętniej daje sie kropkowac zaskozyły mnie krostki na spodzie stóp (myślałam ze te miejca choroba omija) dzięki za stronę z mitami dot zdrowia Odpowiedz Link
anula36 Re: ospa 20.01.15, 23:56 mnie sie lekarz ( ze szpitala zakaznego) kazal kropkowac tylko wodnym roztworem gencjany, a chorowalam straszliwie - jako 40latka.Dla dziecka tez powinien wystarczyc ten wodny. Odpowiedz Link
anula36 Re: ospa 20.01.15, 23:57 choroba niczego nie omija, ja mialam bable na spodach dloni i na galkach ocznych. Odpowiedz Link
pieskuba Re: ospa 21.01.15, 09:17 Na gałkach?! Matko. Mam nadzieję, że jednak na powiekach... I tak brrr... Odpowiedz Link
horpyna4 Re: ospa 21.01.15, 11:21 Ja miałam na środku podniebienia, obrzydliwość. A potem wirus pozostaje w człowieku w stanie uśpionym i potrafi po latach uaktywnić się w postaci półpaśca. Nawet do lekarza z tym nie poszłam, tylko leczyłam objawowo - stara księga zaleca naświetlanie nadfioletem miejsc "wysypanych" półpaścowo. Miałam w domu kwarcówkę i okozało się, że minuta naświetlania dziennie likwiduje ból, który niestety występuje przy półpaścu. Polecam tę metodę, jakby co. Odpowiedz Link
anula36 Re: ospa 21.01.15, 16:30 na galkach ocznych,niestety. na szczescie wygoily sie bez wplywu na moj i tak juz nie sokoli wzrok. Odpowiedz Link
agulag76 Re: ospa 21.01.15, 21:53 zamiast gencjany na skórę polecam octanisept - obie córki przechodziły ospę i to polecił lekarz, odkaża, wysusza, zapobiega świądowi i nie szczypie - raz dziennie psikać na kropli i osuszać płatkiem kosmetycznym - zero blizn i problemów, a młodsza miała na całej powierzchni pleców rozlane bąble... Odpowiedz Link
kasiek-kd Re: ospa 21.01.15, 15:31 to jeszcze napiszcie- jak to z plamami po gencjanie? ja założyłam, ze skoro tak fajnie się rozcieńcza w wodzie to się dobrze spierze.. a jak jest? Odpowiedz Link
anula36 Re: ospa 21.01.15, 16:28 raczej nie spierze ale na szczescie ospa tylko raz w zyciu Odpowiedz Link
dido_dido Re: ospa 21.01.15, 18:38 No niestety, to też mit. Na ospę można zachorować dwa razy. Wiem bo osobiście ćwiczyłam Odpowiedz Link
kasiek-kd Re: ospa 23.01.15, 01:01 sprałam - uff z białej lnianej pościeli i mojej bawełnianej bluzy - namaczanie w roztworze vanish-u przez 3 godz i pranie na 60 st.C Odpowiedz Link
dariamax Wratizolin 22.01.15, 21:17 Moja lekarz kazała małej podawać wratizolin, szybciej poszło. Odpowiedz Link
kasiek-kd Re: Wratizolin 23.01.15, 01:05 też hascovir - niestety maluch tabletki nie połknie a sproszkowana "źle wchodzi" (z wodą się nie miesza) zastosowałam tez polecany octanisept spryskujac malucha (poszło szybciej niz kropkowanie gencjaną) odkryłam też b.liczne (wcześniej przegapione) zmiany chorobowe pod napletkiem (dzieki za sugestie) Odpowiedz Link
squirk Re: Wratizolin 23.01.15, 01:24 kasiek-kd napisała: > też hascovir - niestety maluch tabletki nie połknie > a sproszkowana "źle wchodzi" (z wodą się nie miesza) Może "szejki" owocowe z owoców o mocnych aromatach, np. mango, borówki? Jeśli do tego lekko schłodzone może się maluszek przekona, takie "lody w płynie", jeśli gardło zdrowe to nawet mocniej zmrożone, wtedy smak jest mniej wyczuwalny a radość dziecka z jedzenia lodów chyba zawsze jest spora. Na Moich Wypiekach są przepisy na lody i sorbety, mają bardzo dobre oceny. Koleżanka robiła przechodzącej ospę córeczce, żeby ją rozerwać, biegi z zadaniami - na którymś etapie zadaniem było wypicie odrobiny niedobrego "soku" z miodem, żeby małej ułatwić zadanie też piła swoją miniporcję, dziewuszka była ogromnie dumna że potrafi to, co mama, lek przyjmowała a na końcu "biegu" była nagroda, np. ulubiona bajka czy zabawa lalkami. Pewnie mamy już dawno na to wpadły ale podpowiadam bo a nuż się komuś przyda. Odpowiedz Link