Mam mieszkanie 52m2. Mam chłopa - niemęża. Dzieci nie planujemy
jeszcze przez 3 lata najbliższe. Pomyślałam więc o kociku. Małym,
kochanym, zwykłym dachowcu, coby nogi w zimne wieczory grzał
Chłop kategorycznie przeciwny, bo w małym mieszkaniu z kotem to
dramat, bo nie będzie załatwiał się do kuwety, bla, bla bla ....
Poproszę o za i przeciw posiadania kota

i najważniejsze ... jak
go wychować na dobre zwierze?