Dodaj do ulubionych

Parkiet....znowu

06.01.09, 17:03
Witam wink
Poczytałam sobie o parkietach i nadal nic nie wiem, wszystkie wątki są
zarchiwizowane, ale przejdę do sedna sprawy:
Wynajęłam mieszkanie w fatalnym stanie, wszędzie na podłogach są parkiety,
które jak śmiem mniemać od jakiś 30-40lat nie były lakierowane, woskowane,
cyklinowane...
Problem mój jest następujący: czym ją potraktować, żeby nie raziła?
Mam zamiar mieszkać w tym lokum tylko do czerwca, ale nie zniosę widoku tej
podłogi. Cyklinować nie będę, zakrywać wykładziną też nie. Po prostu
chciałabym jak najmniejszym nakładem kosztów doprowadzić ją do nierażącego stanu.
Dzisiaj myłam ją już 3razy, po jednym przejechaniu mopem, woda nadawała się do
wymiany, a jej kolor był podobny do wody z kałuży.
Nie wiem już nic. Zapastować moim zdaniem nie ma sensu, przecież wtedy
zakonserwuję tylko ten brud...Echhhh pomocy...
Obserwuj wątek
    • jag_2002 Re: Parkiet....znowu 07.01.09, 20:27
      kup szczote, dobra szmate do zbierania wody, polecam z mikrofibry, plyn bodajze
      Clinux (ten sam producent co Sidoluxu), na kolana i czesto zmieniac wode
      na koniec jak wyschnie zapastuj Sidoluxem, powinno dac tymczasowy efekt
      • kreatywni Re: Parkiet....znowu 08.01.09, 23:00
        Z doświadczenia wiem, że lepszy efekt od Sidoluxu daje zwykła pasta w szklanej butelce. Jest z tym zabawy od cholery, ale i efekt. Jak masz bardzo zapuszczoną podłogę nałóż kilka warst, ale każdą następną po froterowaniu. Jeśli jestes wrażiwa to ostrzegam że śmierdzi niemiłosiernie
        • jag_2002 Re: Parkiet....znowu 08.01.09, 23:27
          co nie zmienia faktu, ze Clinux do doczyszczenia przed pastowaniem jest bardzo dobry
        • gosza26 Re: Parkiet....znowu 08.01.09, 23:44
          Jak masz bardzo zapuszczoną
          > podłogę nałóż kilka warst, ale każdą następną po froterowaniu.
          -----------------------------------
          I cholwrnie ślska. Mój (nie)wtedy jescze lubiany sąsiad zjechałą po moich drewnianych schodach na dupie i co nie co sobie obdarł
    • aiczka Re: Parkiet....znowu 09.01.09, 11:50
      Pasta do podłogi (taka zwykła, w szklanej butelce) służy także jako środek
      czyszczący. Nalewasz pasty na kawałek ligniny i przecierasz podłogę, wymieniasz
      ligninę. Czyścisz to samo miejsce aż wygląda tolerowalnie albo lignina przestaje
      brudzić się na szaro a tylko na brązowawo (to już kolor drewna i starszych
      pokładów impregnatów). Jak już trzy razy wymyłaś (mam nadzieję, że z jakimś
      środkiem do podłóg, bo sama woda nie wpływa dobrze na parkiet - czasem trzeba
      jej użyć ze względu na rodzaj zabrudzeń, ale trzeba potem starannie wysuszyć i
      najlepiej zapastować), to masz do przodu i na pewno czyszczenie pastą pójdzie
      sprawnie. Pasta, którą rozprowadzsz za pomocą ostatniej ligninki zostaje jako
      impregnat i po wyfroterowaniu połyskuje.
      Nie wiem, co oznaczają stan fatalny i nierażący ^_^. Raczej nie spodziewaj się,
      że podłoga przyjmie jasny kolor typu sosna/brzoza.
      • nostress.ka21 Re: Parkiet....znowu 09.01.09, 15:51
        Dziękuję wszystkim za odpowiedzi i inspiracje wink

        Stan fatalny to jest właśnie rażący jak dla mnie, czyli brud i syf.
        Facet na mnie krzyczy, że pedantką jestem, ale no nie mogę inaczej.
        Fakt myłam to samą wodą, ale to było drugie mycie, płynu używam specjalnego do
        podłogi. Faktycznie po moim ostatnim wielokrotnym myciu już jest nieco lepiej i
        aż tak bardzo nie razi...
        Dziś będę myć znowu kilka razy i mam nadzieję, że jutro uda mi się dostać gdzieś
        tą zwykłą pastę do podłóg, mam nadzieję, bo już szukałam i nigdzie nie znalazłam...

        dziękuję jeszcze raz
        pozdrawiam
        • aiczka Re: Parkiet....znowu 09.01.09, 16:37
          Dolne półki w działach z chemią w marketach zwykłych i budowlanych. Mój specyfik
          nosi fantazyjną nazwę "Frotobella", ale na pewno są i inne. Przed użyciem trzeba
          go często rozgrzać (ja wstawiam do zlewu z gorącą wodą) bo tężeje w butelkach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka