Dodaj do ulubionych

Francja a terroryzm, Husajn i Ameryka (GW)

IP: *.anon-online.org 06.08.04, 23:04
Studium - warto podkreślić - francuskie - omówione przez GW:

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2217298.html
"Książka zaczyna się od stwierdzenia: "Saddam Husajn, przeciw któremu Stany Zjednoczone i Wielka Brytania przy poparciu głównie
Australii, Polski, Włoch i Hiszpanii rozpoczęły wojnę 20 marca 2003 r., nie był dyktatorem jakich wielu. Należał do kategorii
dyktatorów totalitarnych - jak Hitler, Stalin czy Pol Pot - którzy nie tylko stosują represje wobec swoich przeciwników
politycznych, lecz popełniają na wielką skalę najokrutniejsze zbrodnie przeciw ludności cywilnej, winnej jedynie przynależności do
grup etnicznych czy religijnych uważanych za nieprawomyślne".
Dyktatura Saddama pochłonęła 2 mln ofiar. Mimo to w proteście przeciw operacji mającej na celu obalenie despoty na ulice wielu
miast francuskich i europejskich wyszły tłumy manifestantów - kilkakrotnie liczniejsze od tych, które protestowały przeciw
rosyjskim zbrodniom w Czeczenii. Tłumom nie przeszkadzało, że na ich czele kroczyli pogrobowcy Lenina i Trockiego, a także
islamscy fundamentaliści."
[...]
"Zgodzić się trzeba, że radykalizm islamski stanowi poważne zagrożenie dla naszej cywilizacji. W Europie Zachodniej ta prawda
przebija się dużo gorzej niż w krajach środkowoeuropejskich, ciężko doświadczonych przez totalizm."
[...]
"Francuskie media (z nielicznymi wyjątkami) od początku konfliktu przedstawiały "amerykański Blitzkrieg" w tonacji
apokaliptycznej. Zapowiadały, że Bagdad stanie się Stalingradem XXI wieku, traktowały na równi oficjalne doniesienia państw
koalicyjnych i wypowiedzi Muhammada Said as Sahhafa, operetkowego rzecznika prasowego Bagdadu, który wciąż zapewniał dziennikarzy
o ciężkich klęskach "najeźdźców". Saddama traktowały surowo, ale nie pozwalały sobie wobec niego na podobne ekscesy werbalne,
jakich dopuszczały się w stosunku do przywódców koalicji. George'a Busha określały jako nawiedzonego "króla U-Bush", szaleńca
upojonego swą potęgą, "broń masowego rażenia świata zachodniego" czy wręcz - w sposób prekursorski wobec paszkwilu Michaela
Moore'a - jako idiotę i prymitywa."
[...]

"W mediach zarysowała się też skłonność do pomniejszania niebezpieczeństw związanych z polityką reżimu Saddama na Bliskim
Wschodzie i do pomijania roli islamskiego fundamentalizmu. Stéphane Courtois analizuje analogie między islamizmem (starannie
odróżniając od niego sam islam) a teorią i praktyką totalizmu komunistycznego. Przypomina, że upadek ZSRR, który wspierał
pseudosocjalistyczne reżimy w krajach arabskich, otworzył islamistom szerokie pole do działania. Wcześniej terroryzm islamski był
kontrolowany przez Moskwę i zwykle służył jej celom. Gdy zabrakło nadzorcy, islamizm "sprywatyzował się" i wymknął spod wszelkiej
kontroli."
[...]
"Courtois dostrzega liczne podobieństwa między rozwojem islamizmu i drogą, jaką przebył bolszewizm. Oba ruchy cechowała nienawiść
do cywilizacji zachodniej, oba dążyły po trupach do "nowego, wspaniałego świata", oba posługiwały się demagogią i kłamstwem,
odwołując się do najciemniejszych instynktów ludzkich."
[...]
"Jak niegdyś dla bolszewików, tak dziś ważnymi sojusznikami al Kaidy są "pożyteczni idioci" - pięknoduchowscy intelektualiści
gotowi bić się we własne piersi i okazywać zrozumienie dla okrutnego barbarzyńcy. "
[...]

"Francuski antyamerykanizm nie jest, niestety, koniunkturalny - podkreśla Roger. Jest głęboki, trwały, dziedziczony z pokolenia na
pokolenie, "stanowi nieodłączną część naszego wyposażenia kulturowego. Podtrzymywana przez intelektualistów, wzmacniana przez
rywalizację między dwoma modelami społeczeństwa antyamerykańska fobia - nabyta przez nas w XVIII wieku - bynajmniej nie ma się ku
końcowi"."
Obserwuj wątek
    • Gość: . V !!! IP: *.range81-153.btcentralplus.com 07.08.04, 00:30
    • Gość: . Re: Francja a terroryzm, Husajn i Ameryka (GW) IP: *.arcor-ip.net 07.08.04, 00:42
      trele morele, a niczym nie zmienia to faktu, ze to Bush lgal, pod falszywym
      pretekstem napadl na Irak i jest odpowiedzialny za smierc tysiecy niewinnych i
      rozpetanie piekla w Iraku, a Francja, Niemcy i Rosja mieli racje, usilujac
      niedopuscic do tej wojny.
    • spacerowicz ZWYKLE LGARSTWA 07.08.04, 00:55
      "Dyktatura Saddama pochłonęła 2 mln ofiar."

      Samo embargo, na utrzymanie ktorego nalegaly USA mimo woli Papieza, Unii
      Europejskiej i wielu innyhc krajow o jego zniesienie, kosztowalo zycie ponad
      pol miliona dzieci irackich i - jak stwierdzila publicznie Albright - bylo
      warto (dlaczego, nie powiedziala). W sumie ofiar embargo bylo ponad milion
      i nie Saddama to wina, a bez powodu nalegajacych na utrzymanie embargo USA, jak
      dzis juz wiemy na pewno.
      Wojna golfowa przyniosla drugi milion ofiar, ale trudno je wciskac w buty
      samemu tylko Husseinowi, skoro USA byly motorem tej wojny i sojusznikiem
      Husseina, jego dostawca broni i gazow bojowych.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka