religia

04.10.04, 23:35
sp nr 17 w tychach - nauczycielka(?) religii zmusza uczniów 6 klas do zakupu
Gościa Niedzielnego . Można go kupić u nauczycielki(?). Raz w miesiącu
zapowiedziała sprawdzian z wiadomości tam drukowanych . miała kurs
marketingu? co o tym sądzicie?
    • Gość: matka Re: religia IP: *.chello.pl 05.10.04, 09:10
      Nie wysyłać dziecka na religię. Szkola musi zapewnić etykę.
      • werty126 Re: religia 06.10.04, 15:34
        Pamiętacie, jak wprowadzano religię do szkół? Jedna godzina w tygodniu.Później
        jakoś (jak?) doszła druga. W międzyczasie zabrano po cuchutku jakąś matematykę,
        geografię czy inną historię. Równocześnie zaczęto płacić księżom, bo to jednak
        nie misja (zgadzam się, ja też nie chcę uczyć za darmo). Dziwne, ze jeszcze nie
        wprowadzono obowiązkowego zdawania religii na maturze.
        W jednej ze szkół dyr. zażyczył sobie, aby rodzice wystąpili do niego z PROŚBĄ
        O ZORGANIZOWANIE ZAJĘĆ Z RELIGII .Wprawdzie juz po podaniu planu zajęć z
        religią w środku, ale jednak. Czy to znaczy, ze mozemy nie występować z taką
        prośbą i religii nie będzie w szkołach?
        Nie mam nic przeciwko religii. Ale jej obecnosć w szkołach nie wpłynęła
        wyciszająco na uczniów. Katecheci nie potrafią wykorzystać dekalogu, dzieciaki
        nadal sie przezywają i podstawiają sobie nogi (łagodny przykład). A mnie ich
        szkoda, bo siedzą w szkole do poźna , ponieważ wydłuza sie przez religię czas
        pracy szkoły. A wystarczyłoby, gdyby dzieciak z mamusia posluchał niedzielnego
        kazania.
    • Gość: pudliszka Re: religia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 14:25
      U mnie w tym roku (III gim) zebrała się grupa etyczna. W sumie 10 osób na 2
      klasy, ale zawsze coś. I absolutnie nie żałuje, że zrezygnowałam z religii. Do
      tego bardzo często mam wrażenie, że robimy więcej tematów religijnych, niż
      ludzie, którzy chodzą na religie. W czasie, gdy oni wkuwają sktóry ksiąg w
      Biblii, my próbujemy się zastanawiać czy da się opisywać świati dopowiadać na
      najprostrze pytania, bez udziału Istoty najwyzszej, porównujemy Boga ze Starego
      i Nowego Testamentu itp.
      Ale obawiam się, że to wszystko zależy od nauczyciela. My mamy dwoje studentów,
      uczą nas na zmianę. Uważam, że decyzja o niechodzeniu na religie, była jdną z
      lepszych w moim zyciu.

      Nie mówię już nawet o żenujących zachowaniach katechety. Wcześniej uczył nas
      ksiądz, który po prstu był lekko głupawy, ale katecheta,to prawdziwa tragedia.
      Na siłę usiłuje być "młodzieżowy". Dobił mnie pewien dialog:
      Ktos z nas: Prosze pana, ale która to jest księga (chodziło o Biblie)?
      Katecheta: JAk to jaka? Jak wszystkie, zaje***ta!
      Po prostu ręce opadają...
      • Gość: maranka Re: religia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 10:47
        u mojego dziecka w szkole ksiądz na lekcji rozebrał się do slipek / tak - nie
        spodni czy bokserek - chociaż to nic nie zmienia- tylko do slipek / w klasie
        maturalnej w drugim semestrze rezygnuje się z nauczania wszystkich przedmiotów
        oprócz zdawanych na maturze , ale na religię trzeba chodzić - są to dwa
        przykłady ze szkół moich dzieci CO WY NA TO ???
        • Gość: Ewa Re: religia IP: *.chello.pl 26.11.04, 12:21
          Ręce opadają. Ja miałam kiedyś awanturę z katechetką, a było to tak.
          Zdecydowaliśmy z mężem, aby dziecko przystąpiło do komunii. Zdecydowaliśmy
          dlatego, że żyjemy w takim a nie innym kraju, i nie chcieliśmy, aby przylgnęło
          do niego przezwisko "Zyd" lub "komunista" - w najlepszym wypadku.
          Dziecko było chrzczone ( kwestia odpowiednio grubej koperty, i nikomu nie
          przeszkadzał brak naszego ślubu kościelnego).
          Przed komunia katechetka kazała przynieść 2 dokumenty - świadectwo chrztu i
          ślubu rodziców. Dałam oba, z tym, że slubu z USC. Na to ta kretynka, bo trudno
          ja inaczej nazwać, przy całej klasie oświadczyła, że nie mamy ślubu ino cywilny
          kontrakt i nie jesteśmy małżeństwem. Oświadczyła to dziecku. Gdy po lekcji
          religii odbierałam syna ze łzami w oczach i dowiedziałam sie co owa niewiasta
          powiedziała wpadłam jak furia do salki katechetycznej. No i pani porozmawiała
          ze mną jak dorosły z dorosłym. W 4 oczy wygarnęłyśmy sobie to i owo, z tym, że
          tym razem ona dostała ataku histerii. Na mnie perspektywa piekła nie działała.
          W rezultacie pani katechetka jedno co potrafiła to plunąc w moją stronę (!).
          Dziecko do komunii nie przystąpiło, oczywiście przez jakiś miesiąc do wakacji
          było przemiennie albo "Żydem" albo "komunistą" ( podejrzewam, że sporo w tym
          udziału katechetki), potem wszystkim przeszło bo po komunii 60% "wiernych"
          przestało praktykować! Moje dziecko ma wstręt do kościoła w jakiejkolwiek
          formie- nawet nie chce oglądać obiektów sakralnych jako zabytków
          architektonicznych!
    • Gość: a-z Re: religia IP: *.acn.waw.pl 28.11.04, 21:26
      nie obrażać nauczycieli - to tylko katehetka - w tym wypadku pospolita
      handlara - i niech nikt nie mówi, że ona robi to dla idei.

      Moja wnuczka w II klasie podstawówki (Warszawa) ma w tygodniu 2 lekcje religii
      i jeden WF. Dla zdrowego kręgosłupa - moralnego wyłącznie. Z dotacji na zajęcia
      dodatkowe rodzice wymusili drugi WF (pływalnię). Ale ostatnio mówi się. że brak
      pieniędzy do końca roku. Zobaczymy co z gimnastyką, bo moralności na pewno nie
      ubędzie.
    • Gość: Viki Re: religia IP: *.tp1.net / *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.04, 20:00
      Trochę to dziwne... Można zachęcać do czytania, ale nie zmuszać do kupowania!
      To skandal!!!
      Jestem nauczycielką biologii (w LO), który stosuję metodę tzw prasówki, czyli
      rodzaj sprawozdań z przeczytanych artykułów o tematyce biologicznej( raz na
      miesiąc). Nie wyobrażam sobie jednak, abym kogoś zmuszała do kupowania jakiś
      czasopism!!! Uczniowie mogą (i powinni) korzystać z prasy, która jest zakupiona
      przez szkołę. Ewentualnie mogą także kupić własne gazety. Nic na siłę!!!
      • Gość: b...b Re: religia IP: *.autocom.pl 29.12.04, 20:53
        Salka katechetyczna...I komu to przeszkadzało?
Pełna wersja