Dodaj do ulubionych

pierwszak SP

25.08.05, 22:28
Witam i prosze o opinie nauczycieli jak i rodziców zapisujących swoje dzieci
do klasy I SP.W ubiegłym roku szkolnym odbywały się zapisy do klasy I na rok
szk.2005/2006. Podczas zapisów wręczono mi formularz do wypełnienia, w którym
oprócz danych osobowych dziecka i rodziców proszono o sugestie dotyczące
klasy.Spytałam czy można wpisać nazwisko wychowawcy i koleżanki dziecka, z
którym chce chodzić.Pani dyrektor odpowiedziała, że jak najbardziej
wszystkkie sugestie bedą brane pod uwagę,po to ta rubryka jest. Ok.
wpisałam.Dalej przez wakacje dzwoniłam i pytałam o listy, bo zależało mi na
tym aby córka była u tej pani i ze swoją koleżanką.Poszłam do szkoły, pytałam
o listę, jeszcze raz na kartce pisałam moje wskazania. Z listami zwlekano aż
do tego tygodnia. No i oczywiście okazało się, że moje sugestie nie zostały
uwzględnione.Powiedziano mi , że na zmianę nie ma szans, bo klasa przepełniona
(okazuje się dzieci lekarzy,nauczycieli,itp).Czy ja jako rodzic mam prawo do
wybrania przez siebie klasy i wychowawcy?, czy moge domagać się zmiany?czy
moje dziecko jest gorsze, ze mimo moich wskazań ląduje nie tam, gdzie ja
sobie życzę?
Proszę o opinie, bo ja nie usiedze i coś z tym musze zrobić. No, chyba , że
nie mam nic do gadania w tym temacie.
Przepraszam za długość wątku.
Obserwuj wątek
    • Gość: Anka Re: pierwszak SP IP: *.acn.waw.pl 26.08.05, 09:52
      Wydaje mi się, że trochę "przedobrzyłaś". Dyrektorkę chyba zdenerwowało twoje ciągłe dopytywanie się. Zapamiętaj, nauczyciele (w większości) nie lubią takich rodziców,przecież DYREKTORKA wie lepiej i to udwodniła, do której klasy powinno chodzić twoje dziecko. Moim zdaniem, nie martw się tak bardzo. Jeśli dziewczynki są w jednej klasie,nawet w tej gorszej jak sądzisz, to nie ma co tak rozpaczać. Może w tej właśnie klasie będą spokojniejsze dzieci i wychowawczyni okaże się nie taka zła jak myślałaś. Nie okazuj swojego niezadowolenia córeczce, ciesz się razem z nią, że idzie do pierwszej klasy. Zresztą wolałabym, aby moje dziecko nie chodziło do klasy, w której uczą się dzieci nauczycieli,lekarzy najczęściej są one niesłusznie faworyzowane przez nauczycieli i to też mogłaby odczuć twoja córeczka.
      • Gość: Mama2 Re: pierwszak SP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 15:47
        Jeszcze dziecko nie zaczeło chodzić do szkoły, a już masz pierwsze doświadczenia.
        Wiesz kto rządzi w szkole i co magą rodzice.
        Ta rubryka do której zachęcano cie byś wpisała swe sugestie to taki guzik, który
        ma dać odczuć wciskającemu ,że ma na coś wpływ i może odreagować swe stresy.
        Tak jak dyrektorka reagują też nauczyciele. Raz "złapałam" panią od polskiego na
        błędzie ortograficznym i porosiłam by uwzględniła ten błąd bo zmieniła się
        punktacja i co za tym idzie ocena końcowa kartkówki.Od tej pory byłam wrogiem.
        Poczytaj posty dotyczące szkół prywatnych. Nauczyciele szkół państwowych reagują
        wyraźną niechęcią do tego ,że istnieją miejsca gdzie nauczyciel służy pomocą
        swym wychowankom. W szkole nauczyciel powinien przecież rządzić i dzielić.
        Czasami mam wrażenie,że to banda zakompleksionych nieudaczników
        Jeszcze dużo przed tobą. A moja rada brzmi, jeśli nie chcesz by mszczono się na
        twym dziecku to nie stawiaj się:(
    • Gość: jr Re: pierwszak SP IP: 212.180.158.* 30.08.05, 13:43
      no cóż, szkoła szkole nie równa. Jeśli chcesz mieć większy wpływ na to co się
      dzieje z Twoim dzieckiem, zapisz je do szkoły społecznej lub prywatnej.

      pozdrawiam
      • Gość: ewa Re: pierwszak SP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.05, 14:04
        Nie zawsze jest tak, że w szkołach niepublicznych rodzice mają większy wpływ na
        na życie szkoły i jej organizację, nieraz muszą dostowować się do zastanej
        sytuacji, a jak się nie podoba to można zabrać dziecko. Natomiast często w
        szkołach rejonowych współpraca z rodzicami jest bardzo dobra. Myślę, ze to
        zależy od dyrektora szkoły, a nie od tego czy szkoła pubilczna czy prywatna.
        • kkokos Re: pierwszak SP 05.09.05, 16:29
          ludzie, litości! ja zapisywałam dziecko dokładnie w ten sam sposób i owszem,
          znalazło się w klasie, w której chciałam. Chętnych do tej klasy (do tej
          nauczycielki właściwie) było ok. 40. Po prostu miałam szczęście. Ale prawie 20
          osób (w klasie było ostatecznie 23 dzieci) tego szczęścia nie miało. No ktoś,
          kurczę musi się do takiej klasy nie dostać - to wynika z arytmetyki i tyle...
          ale fajnie jest tak sobie powiedzieć "dzieci lekarzy, nauczycieli"... Jak to
          miło mieć wroga, prawda? Od razu humor się człowiekowi poprawia :)
    • Gość: belfer_matematyki Re: pierwszak SP IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.05, 11:40
      może Pani ubiegać się i dochodzić do swoich racji. W obecnym czasie rodzic może
      bardzo dużo , nawet pozbawić pracy nauczyciela czy dyrektora jeśli taki nie ma
      racji.

      Skoro obiecywali Pani, że uwzględnią wszystkie rzyczenia rodziców to powinni
      się tego trzymać.

      Proszę napisać <podanie> skierowane do pani dyrektor o przeniesienie syna do
      równoległej klasy. Dobrze radzę skserować i zostawić kopię dla siebie i wręczyć
      sekretarce kopię i podanie aby napisała datę przyjęcia i niech pani czeka na
      odzew.

      Jeśli odpiszą pani negatywnie to proszę z tą kopią udać się do "POWIATOWEGO
      ZWIĄZKU WIZYTATORÓW" w swoim mieście, albo w mieście powiatowym.

      Jestem nauczycielką z 7 letnim stażem , mianowana, mam
      mgr matematyki UJ, [podypl. z fizyki AŚ i informatyki pŚ i rodzice pozbawili
      mnie pracy w gimnazjum gdzie uczyłam 5 lat, nie wyjaśniając mi nic.

      Nie interesuje rodziców z czego utrzymam 2 dzieci, tak jak pani 1-szo klasiste
      i 2 letnią córkę ,

      jedyne pieniądze jakie mam to wychowawczy męża niecałe 500zł, na 4 osoby, bo
      umowę miałam na czas określony.

      Dbajmy o wykształcenie maluchów bo to jest najważniejsze, pierwsze kroki w
      szkole, .

      Moje dziecko będzie się uczyło w szkole j. ang. i mam zastrzerzenia co do pani
      nauczycielki. Ale mojemu dziecku się pani podoba i jest zadowolony.
      skoro tak to ja nie będę nic w tej sprawie robić.

      Proszę zrobić tak jak pani napisałam.
      w przeciwnym wypadku proszę napisać do mnie emaila
      kwiklo@poczta.onet.pl

      to napiszę gdzie dokładnie trzeba pójść z jakim papierkiem.
      • Gość: tygrysica2208 Re: pierwszak SP IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.05, 23:37
        > Jestem nauczycielką z 7 letnim stażem , mianowana, mam
        > mgr matematyki UJ, [podypl. z fizyki AŚ i informatyki pŚ i rodzice pozbawili
        > mnie pracy w gimnazjum gdzie uczyłam 5 lat, nie wyjaśniając mi nic.

        Powiem szczerze - ja się nie dziwię, że rodzice pozbawili cię pracy. Chyba
        chcieli żeby nauczycielka ich dzieci pisala poprawnie, bez błedów
        ortograficznych :(( (I nie ma znaczenia, że to n-lka matematyki)

        "rzyczenia" - życzenia
        "zastrzerzenia" - zastrzeżenia

        ps. I nie pisz czasem, że to literówki, bo nie uwierzę :(((

        • Gość: lidiaanna Re: pierwszak SP-refleksje 2m-cach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 14:13
          Dziękuję wszystkim,którzy zechcieli się ustosunkować do mojego wątku.Córka
          została w klasie do której ją przydzielono. I na szczęście nie żałuje ona jak i
          ja. Okazuje się , że wybrana pierwotnie przeze mnie klasa stała się
          jakby "elitarna wewnętrznie". Co za tym idzie wyraźnie odbiega od pozostałych
          pod względem "zamożności".Np.pasowanie na ucznia-my składka po 5 zł.,oni po
          20zł., Dzień Nauczyciela podobnie.Całe szczęście,że taką klasę nam los podał,
          bo mnie nie byłoby stać na takie składki. Nie ma tego złego co by na dobre nie
          wyszło. (A ja to i tak nazwę segregacją, której nie powinno być w szkole i to
          ze strony pedagogów).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka