Gość: fufunia25
IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl
27.04.06, 11:59
Kraków-to lipa!!!
Sttudia w Krakowie to wielka lipa a nie żadna atrakcja! Jestem z Krakowa, rok
temu skończyłam AGH - moje obserwacje to: 1) mit "magicznego" Krakowa
funkcjonuje tylko wśród "prowincjonalnej" młodzieży z okolic Kielc i Rzeszowa
(nic dziwnego skoro tam jest tylko jeden klub w mieście a tu 15 na jednej
ulicy, 2) w Krakowie liczą się tylko dwie uczelnie: UJ i AGH - np. po
Akademii Ekonomicznej nikt nie chce zatrudniać w promilu 100 kilometrów!!! 3)
kolejny mit to te liczne wspaniałe krakowskie kluby - zadymine papierochami
piwnice w których muzyka jest wszędzie na jedno kopyto (uważaj żebyś czasem
przy tym umcy umcy lub riki tiki nie potańczył he he) i wszyscy udają że się
świetnie bawią - Krakusy, że mają takie "fajne" lokale a przyjezdni, że są
tacy na fali i też się umieją "wielkomiejsko" bawić. Kto jest z Krakowa i tu
studiuje wie o czym mówię i na pewno (chociaż pewnie tylko w duchu) przyzna
mi rację. Pozdrawiam