Gość: panda176
IP: *.chiltern.pl
06.03.03, 15:39
Jestem zbulwesowana. Właśnie dowiedziałam się, że gimnazjum do którego chodzi
mój syn wcale nie jest bezpieczne. Syn jest w I klasie i mimo że do gimnazium
przeszła cała jego klasa przyjęto osoby z poza rejonu. Okazało się iż trzej
chłopy spoza rejonu biją pozostałych, terroryzują klasę a dzieci nie mówią o
tym swoim rodzicom. Mój syn powiedział mi dopiero jak jeden z chłopców chciał
mu złamać rękę. Poszłam do szkoły. Okazało się że prowodyr to dobrze uczący
się chłopiec z tak zwanego dobrego domu a nauczyciele są żdziwieni iż taka
agresja kwitnie pod ich bokiem już od pół roku. Zadaję sobie pytanie skąd
taka agresja u tak młodych ludzi i co można zrobić aby dzieci nie bały się
chodzić do szkoły z powodu innych którzy nie umieją trzymać rąk przy sobie?
Może macie jakieś sugestie??