Dodaj do ulubionych

Strach wzywać policję

IP: *.spray.net.pl 15.10.06, 23:51
Nareszcie ktos zaczal pisac o tym co sie dzieje w nocnych autobusach.
Biedna policja jest 'bezradna', kierowcy wystawieni na pastwe losu przez MZA,
a trasami jezdza od miesiecy znani wszystkim ci sami zlodzieje.
Obserwuj wątek
    • Gość: marek pokolenie balcerowicza.... IP: *.dip.t-dialin.net 16.10.06, 00:37
      i liberalnej postkomuny...
      • zglosczeresniaka Re: pokolenie balcerowicza.... 16.10.06, 02:02
        Żałosna to sytuacja. Warszawskie autobusy należy natychmiast oddać w ręce
        policji i wojska! Niech oni prowadzą je bezpiecznie.
        -----
        czeresniaki.blox.pl czyli walczmy z czereśniakami za kierownicą autobusu!
        • Gość: MZ Re: pokolenie balcerowicza.... IP: 217.168.193.* 16.10.06, 10:09
          A ciebie zutylizowac. Co jeszcze madrego napiszesz autobusofobie?
          • Gość: mzb Co pan na to panie Marcinkiewicz? IP: *.crowley.pl 16.10.06, 10:46
            Prawie jak prezydent umywa rączki, bo nie wie za bardzo co z tym fantem zrobic
        • arius5 Nie uwierze, w tak katolickim kraju ? 16.10.06, 11:14
          Przeciez dla Polakow liczy sie tylko JP II i wiara.
          Ja mysle, ze te burdy organizuja obcokrajowcy i komunisci.
          • Gość: Jonek Re: Nie uwierze, w tak katolickim kraju ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.10.06, 11:24
            To PO organizuje burdy chcąc zaszkodzić rządzącemu PIS-owi.
            • Gość: misio Re: Nie uwierze, w tak katolickim kraju ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.10.06, 12:49
              Jonek myslisz jak lysy kibol legii warszawa,idz i pilnuj porzadku w autobusach
              pisowski baranie.
              • Gość: Jonek Re: Nie uwierze, w tak katolickim kraju ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.10.06, 13:46
                W ostanich wyborach głosowałem na PO więc skąd pod moim adresem "pisowski baran"?
          • jama314 Prawda jest brutalna... 16.10.06, 14:28
            Niestety, okazało się że to nasze orły, postępowi ateiści, o homoseksualnych
            skłonnościach zresztą.
      • kfadam Re: pokolenie balcerowicza.... 16.10.06, 09:00
        To pewnie wina PO bo napeno nie roku sprawnych rządów i zarzadów PiS-u czyli
        tych co to skutecznie walczą z wszelimi patologiami i bandytyzmem. Gdzie
        Policja?? Szuka haków na SLD i PO
        KA
        • momy PiS w Warszawie rządzi już dłużej niż rok 16.10.06, 10:59
          więc tym bardziej.
        • mcgoo Re: pokolenie balcerowicza.... 16.10.06, 12:14
          PO to przymykalo na to oczy - a i dziennikarze jakos sie nie rozwodzili
          wybitnie na te tamaty jak Piskorki panowal .
      • Gość: MZ Balcerowicz nic do tego nie ma baranie IP: 217.168.193.* 16.10.06, 10:08
        Wine ponosi za to powszechna tolerancja chuliganstwa.
        • bmkms Balcerowicz ma cos do tego baranie 16.10.06, 10:23
          Wspoltworzyl przepisy wspomagajace bandytow
          • p.o.box.77 Re: Balcerowicz ma cos do tego baranie 16.10.06, 10:34
            czy mógłbyś/mogłabyś rozwinąć myśl? bo moim zdaniem Balceowicz jest tak samo
            winny i tak samo współtworzył przepisy wspomagające bandytów jak ty, ja, twoi
            rodzice, wszyscy wyborcy od 17 lat, bracia Kaczyńscy... czy czujesz się choć
            trochę winny?
            • blue911 Re: Balcerowicz ma cos do tego baranie 16.10.06, 13:17
              Polacy chetnie przymykaja oczy na przestepstwa,bo to zostalo z czasow okupacji
              i komuny. Wtedy aparat panstwowy byl wrogiem i to byla frajda zwalczac system.
              To tez im zostalo i z rozmow prywatnych wnioskuje,ze predko to sie nie zmieni.
              Spoleczenstwo uwaza,ze tolerowanie przestepstw ,szczegolnie drobnych,to jest
              pomoc dla innych w przezyciu - niestety,nie ma bardziej blednego podejscia. Ale
              tego sie nie zmieni z dnia na dzien,szczegolnie kiedy w tv widza ,jak wladza
              sie odnosi do praworzadnosci.Kolejne ekipy a ostatnio PiS sa tego przykladem:
              takie anomalie maja daleko idace konsekwencje.
              Wstyd kaczkom. I inni tez pewnie nie lepsi beda ,ze smutkiem przyznaje.
              Moze Ameryka troche policyjna,ale takie zdarzenia sa praktycznie nie do
              pomyslenia na co dzien. Bylem kilka razy w PL i powiem ,ze z niepokojem po
              ulicach chodze.
          • momy A Lech Kaczyński był ministerm sprawiedliwości 16.10.06, 11:01
            o prezesem NIK, miał więc w tych sprawach znacznie większe pole do popisu.
            • Gość: El Moherro Re: A Lech Kaczyński był ministerm sprawiedliwośc IP: 193.201.167.* 16.10.06, 11:09
              Ale przedewszystkjem Brat Wjelkiego Bełkota Premiera jest Bratem Wjelkiego
              Bełkota Premiera walczoncego z komunom, a przedewszystkjem z postkomunom.
              Dzisiaj, zapraszam na przepyszny! obiat; bendom pjerogi ruskie i czeskie knedle.
              Kutfa, jakom flage wywjesić? A na deser stara kaczorowa zrobiła kremuffki.
              • Gość: kaczka Re: A Lech Kaczyński był ministerm sprawiedliwośc IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.10.06, 12:55
                kremufffki nadziewane rzadkim kaczym gownem,smacznego.
          • jurek_dzbonie Fascynujace... Co jeszcze madrego powiesz? 16.10.06, 15:34
            Moze jakis podasz??
        • mario-radyja Wprowadzić "3 strikes law" 16.10.06, 12:35
          en.wikipedia.org/wiki/Three_strikes_law

          Trzy razy łamiesz to samo prawo i lądujesz na bardzo długo w więzieniu.
          Notorycznych recydywistów izolować od społeczeństwa.

          Chyba też chętnie zapłacicie wyższe podatki na rozbudowę więzień, żeby wszyscy
          którzy mają wyroki swoje odsiedzieli?
          • Gość: zorro_zx Re: Wprowadzić "3 strikes law" IP: *.pit.edu.pl 16.10.06, 13:41
            Chętnie zapłacę. Niech łobuzy ląduja w więzieniach za recydywę. I ciężka praca.
            Taka bez sensu: rozbijanie kamieni, przenoszenie łajna tam i z powrotem, 3m2 w
            celi, zero radia, telewizji i kontaktów ze światem. Upodlić ich tak, jak oni
            terroryzowali i upodlali spokojnych ludzi.
        • Gość: mzte Re: Balcerowicz nic do tego nie ma baranie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.10.06, 12:52
          A ja uwazam ze narod trzeba za morde i krotko trzymac wtedy jest porzadek ,jak
          w Chinach czy na Kubie ,demokracja to powszechne BEZPRAWIE,komuno WROC i to
          szybko bo narod zginie.
      • Gość: Macek A może raczej pokolenie JP2? IP: *.aster.pl 16.10.06, 10:39
        Toż to "sól tej ziemii".
      • Gość: Ryczypsik Pokolenie Lpru IP: 62.233.214.* 16.10.06, 10:50
        Małe niedouczone faszyzujące gnojki
        • djbunio Do Wszystkich Od Tego Wpisu W Górę. 16.10.06, 23:26
          Drodzy forumowicze. Szanuję Wasze niezbyt pochlebne opinie na temat sytuacji
          politycznej w Naszym kraju i ludzi za tę sytuację odpowiedzialnych. Nie
          rozumiem więc co mają Wasze niegrzeczne i chamskie wobec siebie wypowiedzi do
          głównego tematu artykułu. Jest mnóstwo forów do rozmowy o polityce. Więc
          proszę, naprawdę PROSZĘ Was o nie zbaczanie z tematu przewodniego artykułu.
          Chciałem poczytać i podzielić się opiniami na temat bezpieczeństwa podróżowania
          autobusem nocnym z innym forumowiczami, a straciłem czas na czytanie
          Waszych...nawet nie wiem jak to nazwać. PiS jest taki, PO jest takie, LPR
          owakie. Zadajcie sobie najpierw pytanie: Jaki ja jestem? Co robię dla innych?
          itp. A potem krytykujcie innych.
          PS. Przepraszam, że w swojej wypowiedzi nie poruszam tematu przewodniego
          artykułu, ale coś we mnie pękło. Przepraszam...
      • Gość: :O) Proste rozwiazanie IP: 194.46.43.* 16.10.06, 10:54
        Nawolywalbym do kierowcow autobusow o zwyczajny strajk ostrzegawczy. Jezeli nie
        alarmuja tego obrzydliwego problemu tzn, on nie istenieje dla kierownictwa.
        Kilka strajkow i od rzau znajdzie sie kilka rozwiazan.
      • momy Pokolenie balcerowicza nie jeżdzi autobusami 16.10.06, 11:02
        nocnymi, tylko własnymi samochodami albo taksówkami. To taka mała różnica
      • watashi79 Re: pokolenie balcerowicza.... 16.10.06, 11:18
        pokolenie JL2 :]
      • dijkman A może od razu powiesz, że to pokolenie JP2 ? 16.10.06, 11:34
        Nawet by się zgadzało. W peerelowskich szkołach obowiązkowo wisiały
        tablice z napisami w rodzaju ,,Nigdy więcej wojny!" albo ,,Precz z faszyzmem!".
        Uczniowie nosili mundurki i tarcze. Jak ktoś w podstawówce (było 8 klas)
        palił papierosy to była sensacja.
        Dzieci były zdecydowanie grzeczniejsze. A teraz?
        Wszędzie pomniki polskiego papieża, fragmenty jego homilii, które
        mało kto rozumie. Jednocześnie prawie nikt ze strachu nie zwraca uwagi
        rozrabiającym małolatom. Nawet nauczyciele się ich boją!

        Oczywiście ani papież, ani Balcerowicz nie są temu winni.
        Odpowiedzialność ponosi bierne polskie społeczeństwo.
        • uniaeuropejska1 Re: A może od razu powiesz, że to pokolenie JP2 16.10.06, 13:55
          dijkman napisał:

          > Nawet by się zgadzało. W peerelowskich szkołach obowiązkowo wisiały
          > tablice z napisami w rodzaju ,,Nigdy więcej wojny!" albo ,,Precz z
          faszyzmem!".
          > Uczniowie nosili mundurki i tarcze. Jak ktoś w podstawówce (było 8 klas)
          > palił papierosy to była sensacja.
          > Dzieci były zdecydowanie grzeczniejsze. A teraz? A teraz będą tablice: Nigdy
          więcej Darwina,Precz z Darwinem.Szykuje się większy burdel niż ten w autobusach.
          > Wszędzie pomniki polskiego papieża, fragmenty jego homilii, które
          > mało kto rozumie. Jednocześnie prawie nikt ze strachu nie zwraca uwagi
          > rozrabiającym małolatom. Nawet nauczyciele się ich boją!
          >
          > Oczywiście ani papież, ani Balcerowicz nie są temu winni.
          > Odpowiedzialność ponosi bierne polskie społeczeństwo.
      • Gość: Grzesiek pokolenie sedziego Kryze IP: 194.75.37.* 16.10.06, 11:50
        teraz rzadzi w ministerstwie sprawiedliwosci. Sprawiedliwosc w IV RP Polega na
        tym ze jesli sie zasluzyles wladzy w PRL to zostaniesz ministrem w IV RP.
      • uniaeuropejska1 Re: pokolenie balcerowicza.... 16.10.06, 13:48
        Pokolenie Balcerowicza? Raczej szeroko reklamowane pokolenie JP II.
      • Gość: plastik fantastik Re: pokolenie balcerowicza.... IP: *.aster.pl 16.10.06, 19:20
        wal sie na ryj, durniu.
      • Gość: alojzy Pokolenie balcerowicza - racja! Na efekty wychowa IP: *.tpnet.pl 16.10.06, 19:47
        nia na hasłach "pierwszy milion trzeba ukraść", "śmierć frajerom" żyjącym
        uczciwie, opisywania aferzystów i przekręciarzy jako bohaterów, a ludzi
        uczciwych jako nieudaczników i pogrobowców starego systemu nie trzeba było długo
        czekać. Przecież bandziory "wzięły sprawy w swoje ręce" i nie siedzą jak te
        roszczeniowe, pokomusze trutnie na etacie. Oni mają własny dochodowy biznes. A
        państwo nie ma żadnej motywacji aby ich łapać. Bo niby po co? Żeby ich potem
        utrzymywać w więzieniu lub areszcie? Dziś trzeba myśleć ekonomicznie. Lepiej
        rzucić policję lub straż miejską do wypisywania mandatów - ztego jest jakiś
        dochód. Zbędne koszty trzeba obcinać.
      • Gość: bolo Re: pokolenie balcerowicza.... IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.10.06, 20:52
        KOmpletnie pomieszanie z poplątaniem: po co jest ta cała policja, może ktoś mi
        odpowie, bo nie mogę sam na to wpaść, pomimo dwóch fakultetów...
      • Gość: Niech będzie OK LUDZIE, opamiętajcie się to tak nie może BYĆ! IP: *.server.ntli.net 17.10.06, 00:28
        Jak to tak bandyctwo może tak rządzić w mieście. Ludzie się boją dzwonić po
        policję, tak są zastraszeni. I nikt nie weźmie tego za d... i nie zrobi
        porządku. No ludzie zróbcie coś. Trzeba utworzyć stanowisko szeryfa miejskiego.
        Będzie to taki facio, który będzie zbierał informacje od ludzi o takich
        niebezpiecznych sprawach w mieści, kulturalnie, z zaufaniem, jak trzeba to
        anonimowo, a następnie będzie nadzorował policję i będzie miał uprawnienia
        wywalania na zbitą mordę, każdego policjanta w mieści i strażnika. Będzie też
        mógł pisać skuteczne skargi na prokuratorów i sędziów. Taki mam pomysł. Szeryf
        oczywiście będzie musiał być wybierany w wyborach bezpośrednich.
    • mk72 Strach wzywać policję 16.10.06, 00:38
      Nie w porządku są zarowno kierowcy, jak i Policja.
      Jeśli ktoś dostaje służbową komorkę, powinien ją posiadać sprawną, a
      wyładowanie baterii to żadne tłumaczenie i powinno być traktowane jako
      niedopelnienie obowiązków pracowniczych.
      Co do Policji - na jakiej podstawie funkcjonariusze traktują kierowców jako
      bardziej wiarygodnych informatorów od pasażerów ? Jeśli pasażer wzywa Policję,
      patrol powinien wejść do autobusu i sprawdzić, co się dzieje, a nie pytać o
      zdanie kierowcę.

      Z tego, co pamiętam, jazda nocnymi autobusami jest lepiej opłacana niż jazda w
      dzień, więc kierowca ma z tego konkretne pieniądze. Czy naprawdę spośród
      kierowców pracującycb w MZA nie da się wybrać tych odważnych ? A może ZTM
      rozważy sprywatyzowanie linii nocnych, podając jako jedno z kryteriów
      rozstrzygnięcia przetargu zapewnienie bezpieczeństwa pasażerom ?
      • daniel081 Re: Strach wzywać policję 16.10.06, 00:55
        Policja jak dostaje sygnał, że zaprawiona banda rozrabia w nocnym zamiast ich
        spisywać powinna wywozić w ciemne miejsce, pałować i zostawiać. Od razu poczują
        respekt i tylko jak usłyszą słowo "Policja" będą się uspokajać, a nie głupkowato
        rechotać ze świadomością, że i tak nic im nie zrobią.
        • Gość: abst Trzepnąć ich po kieszeni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 10:12
          >pałować i zostawiać

          Nie zostawiać, tylko przed sąd gnoi i po sto tysięcy grzywny. Skoro jeżdżą
          autobusami to nie są to jacyś wielcy gansterzy, a tylko zwykłe żule, na których
          taki wyrok na pewno podziała.
          • Gość: zorro_zx Re: Trzepnąć ich po kieszeni... IP: *.pit.edu.pl 16.10.06, 13:46
            Niech płacą za wszystko. Odpracowują. A jak nie mają, to do mamra. Żadnych
            wcześniejszych zwolnień. Resocjalizacja to bujda. Dlatego wysokie wyroki.
        • Gość: widziałam Re: Strach wzywać policję IP: *.jelonki.robbo.pl 17.10.06, 01:47
          Policja też się boi. Wszystko jest pięknie na Forum. W praktyce wygląda tak:
          pętla Górczewska róg Lazurowej nie trzeba nocy-samo południe! 4
          rozwydzrzonych /pań i panów/ ok 19-20lat demoluje przystankowe wiaty. Kierowca
          autobusu 154 wzywa policję i radiowóz MZA. Przyjeżdżają. Młodzi klną , plują i
          wyzywają policjantów, więc policjanci usiłują ich już nie spisać tylko skuć.
          Stosują siłę , bo inaczej się nie da. Na przystanek wpada paniusia w papilotach
          i szlafroku /około 40./ i z pazurami rzuca się na policjantów wrzeszcząc : moje
          dziecko jest niewinne . Policjanci początkowo nie zwracają na nią uwagi ,tylko
          cznią swoją powinność. Kiedy na przystanek wpada 2. paniusia i obie podbijają
          policjantowi oko i rozbijają nos, zostają razem z pocichami skute i wrzucone do
          radiowozu. W tym momencie staruchy ,które do tej pory siedzialy przerażone ,
          zaczynaja wrzeszczeć na policjantów,że bandyci matki bją. Na szczęściekilka
          osób podało swoje dane,żeby się policjanci nie bali , ale gdyby nie to pewnie
          gęsto by się tłumaczyli za stosowanie przemocy. Winni są ludzie, którzy
          doprowadzili do poniewieranuia policji, Ja wiem intelektualiści to nie śa , ale
          oni mają porządku pilnować , a nie pozwolić się tłuć.
      • Gość: Dorosły Re: Strach wzywać policję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 19:02
        >Czy naprawdę spośród
        > kierowców pracującycb w MZA nie da się wybrać tych odważnych ?

        Tam nie ma odważnych. Jakiej odwagi spodziewasz się po człowieku z
        wykształceniem podstawowym? Człowiek choćby z maturą (taką bez amnestii) wie,
        że jak jakiś chuliganek rozrabia w nocnym, to nie jest to mafioso, który może
        go namierzyć i zabić, tylko zwykły gnojek, który gó.. może i którego nie
        nalezy się bać, tylko za uszy wytarmosić i do kąta :)
    • Gość: X polish reality, tzw. europejska stolica IP: *.aster.pl 16.10.06, 00:52

      na jednym z forów w języku zagranicznym:

      "Sri Lanka, the Poland of East Asia"
    • Gość: cycek syrenki Kamery we wszystkich nocnych,monitoring nonstop IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.10.06, 05:43
      A to mozna osiagnac tylko prywatyzacja. MZA ma gdzies pasazerow, nie dosyc ze
      jezdzi sie starymi, brudnymi gratami ktore nie powinny byc dopuszczane do ruchu
      to nawet bezpieczenstwa nie sa wstanie zapewnic swoim kierowcom i pasazerom.

      Tylko prywatyzacja bo ci bonzowie z MZA i ZTM to zabieraja sie do sprawy jak
      pies do jeza.
    • Gość: Warszawiak Re: Strach wzywać policję IP: 195.205.152.* 16.10.06, 07:32
      Ja raz bylem swiadkiem zadymy w nocnym


      611, 4-5 lat temu, lato.:
      wsiadlem normalnie, jak zwykle /do tej pory jezdzilem nocnymi bardzo duzo i
      nic nigdy sie nie dzialo/, na Marszalkowskiej kolo Cepelii, spokojnie,
      wszystko ok.

      przystanek 'dawne kino moskwa' w kierunku na dolny mokotow , godz ok. 24,
      czyli nie za dobra na nocny.
      z tylu wsiada koles /dluzsze wlosy, czapka z daszkiem, malo powazny wyglad/
      ze sluchawkami na uszach /co za lekkomyslnosc o tej porze dnia-nocy!/ za nim
      paru 3-5 innych , niby nic.
      ledwo drzwi sie zamknely slysze ze maja jakis problem do gostka z /jak
      uslyszalem/ discmanem, potracil jednego z nich czy cos - normalna zaczepka.
      No i ten koles jednemu z nich za lekko sprzedal piatke, tak ze tamten sie
      tylko podqrwil. zaczelo sie.
      chlopak uciekl na srodek autobusu i znalazl miejsce siedzace na przodzie
      blizej kierowcy, dres do niego doskoczyl i zaczal go bic. bylo to juz na
      dole ul. spacerowej, w poblizu jest tam komisariat policji. okazalo sie ze
      byl ktos z napadnietym gosciem, poprosili oni zeby kierowca zajechal pod
      komisariat i tak sie stalo , kierowca zaczal zmieniac trase. dresy to
      zobaczyly i na swiatlach otworzyli sobie drzwi i wysiedli
      /ja juz niestety domyslilem sie gdzie pojda - a jakze na bardzo bliski
      przystanek, przez ktory autobus bedzie musial przejechac jak wroci na trase
      : ul. Dolna/
      kierowca podjechal pod komisariat, ale pobity i jego kolega stwierdzili ze
      teraz to nie chca na policje, nie maja sprawcow, swiadkow itp, i ze chca
      jechac dalej - to byl blad!
      Autobus wrocil na swoja normalna trase, zrobil petle ul Czerniakowska, potem
      Chelmska, no i skrecil w lewo kolo Dolnej.
      I tu nastapila tragiczna w skutkach reakcje kierowcy autobusu!!!! sic!!!
      Otoz widzac ze na przystanku juz czeka ta sam banda dresow, zamiast dac gazu
      i pojechac dalej , na ich wezwanie zareagowal zatrzymaniem sie i otwarciem
      drzwi.
      Od razu do pobitego juz chlopaka doskoczyl ten co go tak zlal i zaczal go
      regularnie masakrowac. Bil jakby go chcial zabic, az jeden z kolegow dresa p
      od naporem krzyczacej panny-ktora-byla-z-nimi zaczal go odciagac od
      charczacego juz chlopaka , autobus w tym czasie normalnie jechal trasa /a
      mogl np znowu zajechac pod pobliski komisariat na ul. Belwederska/. Dres sie
      zmeczyl biciem wlaczyl przycisk 'na zadanie', autobus grzecznie sie
      zatrzymal na planowanym przystanku, /kolejny za Dolna, nie pamietam nazwy
      tam przy kladce kolo 'domu ruskiego' bloki wyjatkowo dresiarskie jak na ta
      okolice, ul Gierymskiego/
      Z chlopaka zostala miazga, na pewno nie mial polowy zebow.
      Niestety ze strony pasazerow nie bylo zadnej reakcji, nawet tych ktorzy
      siedzieli dookola bitego chlopaka, nic, zadnego slowa.
      wszyscy bali sie ze za chwile do nich tez sie przyczepia. Co niektorzy
      wysiadali w poplochu nawet jak juz nie bylo czego sie bac, autobus byl maly,
      nieprzegubowy, wiec do kazdego dokladnie dotarlo co sie dzieje i czego sa
      biernymi swiadkami.
      ja mialem cel podrozy dalej wiec musialem to przetrzymac.


      od tej pory nie jechalem autobusem nocnym ani razu, najgorsza jest
      swiadomosc ze nic wtedy nie zrobilem


      • Gość: xxx Re: Strach wzywać policję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 10:21
        Szaleńcza odwaga nie zawsze popłaca, ale wypadałoby być sprytniejszym od bandytów.
      • Gość: gosc Re: Strach wzywać policję IP: 151.100.17.* 16.10.06, 15:59
        Na Mokotowie to normalka niestety... Jedna z bardziej niebezpiecznych dzielnic
        Warszawy (wbrew obiegowym opiniom). Balbym sie tam mieszkac.
    • arahat1 ktos klamie- kierowcy czy dawny i obecny prezydent 16.10.06, 08:11
      warszawy? caly czas nawijaja ze warszawa bezpieczna bo karmia tutaj kaczki...
    • Gość: bee Ale nowość!? IP: *.crowley.pl 16.10.06, 08:21
      A złodzieje w dziennych? A może policja ich nie zna? A pociągi? I co???...
    • Gość: ynteligiętki 30 mln normalnych vs góra 200 000 troglodytów ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 08:31
      I nikt sobie z tymi idiotami nie może poradzić ? To tak jak w obozach koncentracyjnych ,gdzie pilnujących jest 20 ,a osadzonych 300 000 . Śmieszne nie ? Gdyby wszyscy z autobusu rzucili się na 4 debili to chyba wiadomo jaki byłby wynik ? Jeżeli durna policja nie może sobie z nimi poradzić ,a podobno w socjalistycznym państwie strach jest potrzebny ,żeby np. do władzy doszło takie PiSdu ,to trzeba robić samosądy na idiotach .
      • Gość: Tomek Re: 30 mln normalnych vs góra 200 000 troglodytów IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 16.10.06, 11:29
        Problem jest taki, że w Polsce brakuje "masy krytycznej" zaufania. Mało kto jest
        takim chojrakiem, żeby atakować samemu z zagrożeniem dla swojego zdrowia i
        życia. W praktyce do takiego działania potrzebne jest zaufanie do ludzi wokół,
        że również staną po stronie praworządności.

        W Polsce tego zaufania brakuje (ba, można być prawie pewnym że nikt cię nie
        wspomoże jak ruszysz do obrony). No i jest zamknięte koło - póki nie ma
        zaufania, nikt nie będzie stawał w obronie. A póki nikt nie staje w obronie, nie
        ma zaufania.

        Zaufanie społeczne i związane z tym postawy buduje się pokoleniami. W Polsce to
        nie istnieje. W USA jestem pewny, że w razie napaści w autobusie, inni staną w
        obronie. Nie do końca dlatego, że są wewnętrznie innymi ludzmi, ale głównie
        dlatego, że wiedzą, że cała reszta będzie po ich stronie i będą również ich
        wspierać, więc nie ryzykują aż tak wiele jak w Polsce.
        • mario-radyja Żyjemy w zatomizowanym społeczeństwie 16.10.06, 12:59
          Zastanawiające jest to, że właśnie te żule wypracowały efektywną organizację
          współpracy. Jak jeden zacznie walić inni z grupy NATYCHMIAST za nim idą.

          Nie rozumiem gdzie nas tak oduczyli współpracować. Prawdopodobnie prlowskie
          szkolnictwo publiczne zrobiło z nas społeczeństwo odizolowanych
          indywidualistów, bo takimi jest najłatwiej rządzić.

          > Problem jest taki, że w Polsce brakuje
          > "masy krytycznej" zaufania. Mało kto jest
          > takim chojrakiem, żeby atakować samemu z zagrożeniem dla swojego zdrowia i
          > życia. W praktyce do takiego działania potrzebne jest zaufanie do ludzi wokół,
          > że również staną po stronie praworządności.
          >
          > W Polsce tego zaufania brakuje (ba, można być prawie pewnym że nikt cię nie
          > wspomoże jak ruszysz do obrony).
        • Gość: Odważny Polak W Polsce "Lot 93" byłby niemożliwy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 19:15
          > Zaufanie społeczne i związane z tym postawy buduje się pokoleniami. W Polsce
          to
          > nie istnieje. W USA jestem pewny, że w razie napaści w autobusie, inni staną w
          > obronie. Nie do końca dlatego, że są wewnętrznie innymi ludzmi, ale głównie
          > dlatego, że wiedzą, że cała reszta będzie po ich stronie i będą również ich
          > wspierać, więc nie ryzykują aż tak wiele jak w Polsce.

          Przykładem na to jest zachowanie pasażerów amerykańskiego samolotu, którzy
          zbuntowali się przeciw terrorystom i tym sposobem ocalili Biały Dom. W Polsce
          niestety nie byłoby to możliwe. Dlaczego wszystkie nasze powstania w historii
          były nieudane? Ponieważ akcję zbrojną podejmowała tylko grupka odważnych, a
          większość społeczeństwa nie chciała mieć z tym nic wspólnego. "Nie stawiajmy
          się Niemcom/Ruskim bo nas pozabijają"- a jak się nie postawimy, to na pewno
          zostawią nas przy życiu, tak? Kretyńskie myślenie tchórzliwego narodu. Do
          odważnych świat należy. Gdybyśmy byli odważni, to rządzilibyśmy światem (tak
          jak Amerykanie). Niestety, nasza "odwaga" objawia się wyłącznie "machaniem
          szabelką" na forum dyplomatycznym, a na własnym podwórku nie umiemy sobie
          poradzić z własnymi niegrzecznymi dziećmi!
    • Gość: czerniakowianka Paranoja... IP: *.funk.pl 16.10.06, 09:31
      Co to za tchórzliwe społeczeństwo, do cholery! I wszyscy się dziwią, że bandyci
      coraz bezczelniejsi, ciekawe dlaczego...!
      Wczoraj za dnia jechałam autobusem linii 501. Przy drugich drzwiach trzech
      młodych dżentelmenów (każdy po dwadzieścia parę lat) prowadziło dysputę. A co
      drugie słowo to k... i ch... Babeczka ok. 50-tki siedząca przed nimi nie
      zdzierżyła: "Chłopcy, jeżeli nie przestaniecie się tak brzydko wyrażać,
      wysiądziecie z tego autobusu! Tu są dzieci i starsi ludzie, nie mają ochoty
      tego wysłuchiwać!" "Chłopcy" oczywiście w śmiech i dalej swoje. Po kilku
      chwilach rzeczona pani wstała i rzucając w ich stronę kolejną "groźbę" podeszła
      do kabiny kierowcy. "Chłopcy" nie przestali się podśmiechiwać, ale -
      przypadkowo? - przycichli. Starsza pani odwróciła się do nich z uśmiechem i
      rzekła: "Dziękuję wam chłopcy, tak lepiej. Bo już naprawdę chciałam
      interweniować!" Cały autobus ryknął śmiechem, "chłopcy" również, z innego
      pewnie powodu, ale dziwnie niemrawo. Na najbliższym przystanku bez słowa
      wysiedli.
      Jeżeli jedna bojowa kobiecina potrafiła sobie poradzić z trzema rozrabiakami w
      dziennym, to niech nikt mi do cholery nie mówi, że pasażerowie "nocniaka" nie
      potrafili by sobie poradzić z sześcioma nawet! Ludzie, ruszajcie d... w takich
      sytuacjach, wszyscy razem! Bo sami sobie jesteście winni, że jest tak jak jest.
      I pasażerowie, i kierowcy oczywiście!
      • Gość: Tomek Re: Paranoja... IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 16.10.06, 11:34
        Skoro dajesz takie "oczywiste" rady, to czemu Ty nie interweniowałeś w opisanej
        sytuacji razem z babcią?

        PS. Wcale nie jest moim zamiarem zbesztanie Cię. Sam pewnie bym nic nie zrobił,
        niestety. Bo nie wystarczy powiedzieć "wszyscy niech interweniują razem", bo
        przecież każdy wie, że inni wcale nie będą interweniować razem z nim.
        • Gość: ??? Re: Paranoja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 12:18
          Kobieta ok.50 lat to jest babcia???
          • Gość: greg0,75 Re: Paranoja... IP: *.ceramika.agh.edu.pl 16.10.06, 12:26
            Dziecko w wieku 25 lat żadną sensacją nie jest; w kolejnym pokoleniu tak samo.
            Teoretycznie babcią można zostać przed trzydziestką.
        • Gość: czerniakowianka Re: Paranoja... IP: *.funk.pl 16.10.06, 15:35
          > Skoro dajesz takie "oczywiste" rady, to czemu Ty nie interweniowałeś w
          opisanej
          > sytuacji razem z babcią?

          Źle... Rzeczywiście, powinnam była napisać: "Ludzie, RUSZAJMY d... w takich
          sytuacjach..." Miałam dziecko pod opieką, więc nie chciałam się mieszać. Gdybym
          była sama... cóż, pewnie postąpiłabym jak znakomita większość z nas :( I to
          jest ten problem...
          Kiedyś jednak odważyłam się zareagować na kieszonkowców w autobusie którym
          podówczas codziennie dojeżdżałam do pracy - i jakoś przeżyłam, a bandziorom nie
          udało się dobrać do torebki współpasażerki.
    • Gość: Pawelot Re: Strach wzywać policję IP: *.spray.net.pl 16.10.06, 09:52

      Zlikwidowac nocne przeciez to zaraza. Prawy i sprawiedliwy Polak siedzi w domu i
      plodzi dzieci a nie szweda sie po nocy !.

      ;)
    • Gość: bosman Strach wzywać policję IP: *.intersoft.pl 16.10.06, 10:09
      Dziki kraj.
    • Gość: marrrek Strach wzywać policję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 10:11
      warszawa to taka straszna azjatycka wieś. po prostu szok dla kogoś kto
      przyjedzie np z poznania.
      najgorsze że chamstwo i przestępstwa na nikim nie robią wrażenia.
    • Gość: pawel m. [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 10:14
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Jacko nie rozbrajaj mnie... IP: *.acn.waw.pl 16.10.06, 10:33
        Byłem pare razy w tym twoim Poznańkowie i współczynnik dresa do zwykłego mieszkańca jest chyba największy w kraju.
        • Gość: pawel m. niby tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 10:43
          tzn jest wielu kolesi których zycie kreci się wokół nowych ciuszków adidasa,
          dyskoteki itp ale są oni nieszkodliwi i mają jakie takie poczucie umiaru.
          w warszawie to po prostu rzeźnia, jakis menel wchodzi sobie do autobusu i
          zaczyna do kogoś krzyczeć, cały autobus cofa się na tylne miejsca, czesc ludzi
          wysiada, a menel sobie spokojnie jedzie dalej.
          poza tym wystarczy zobaczyć jak ubierają się i zachowują ludzie w wawie (azja,
          zero poczucia wstydu) a jak w poznaniu.
          • Gość: karol Re: niby tak IP: *.chello.pl 16.10.06, 11:23
            haha, no nie od dzisiaj wiadomo, ze poznan to normalnie stolica swiata, ludzie
            tam sie ubieraja tylko w dresy od najlepszych projektantow swiata...
            buahaha
          • Gość: ja taaaak Poznań.... IP: *.icpnet.pl 16.10.06, 11:57
            ostatnio banda gnojków złamała mi szczękę pod Teatrem Nowym. Za nic. Ot tak się
            nawinąłem. Po czym spokojnie zmówiła sobie żarcie w Bistro Rotti.
        • mhadau1 Re: nie rozbrajaj mnie... 16.10.06, 14:54
          sorry, ale nie spotkałem się z takimi sytuacjami w poznaniu ( w nocnych
          autobusach ), ale może za rzadko jeżdzę!
          a w warszawie, to i w biay dzień, chcieli mnie lać - jak wpadłem kiedys na
          jakies szkolenie
    • Gość: Pavulon Dresiarze rządzą IP: *.acn.waw.pl 16.10.06, 10:15
      Niewiem kto z was jest taki naiwny i uwierzy w to że nagle wszyscy pasażerowie
      rzucą się na dresiarza i wyrzucą go z nocnego wutobusu. Sam jak wracam zmęczony
      po pracy to nie ruszam dupy bo mi sie nie chce i zmęczony jestem jak kierowcy i
      policja nic z tym nie zrobią to zawsze tak będzie
      • Gość: morasol Re: Dresiarze rządzą IP: *.sileman.net.pl 16.10.06, 15:05
        przez takich jak Ty, wiekszosc ludzi olewa sprawy. Nigdy nie bedzie dobrze przy
        takim nastawieniu!
    • rzeczywistosc4rp No proszę 16.10.06, 10:19
      akaczortwierdzi ze przywrócił porządek i spokój.Owszem ale na ulicy na której
      mieszka mamuśka.
    • flyb52 Strach wzywać policję 16.10.06, 10:22
      Dzwonic do szeryfa Ziobro. Pis twierdzi, ze ich rzady wlasciwie poradzily sobie
      z przestepczoscia. Faktem jest, ze pan Hubert juz nie powtarza nieprzyzwoitych
      slow na temat braciszkow.
      Ale jak widac oprocz pana Huberta sa jescze inni przestepcy ale oni pewnie
      naleza do nowego "ukladu", pisowskiego.
      • Gość: Wojtek, 12 lat Bandytyzm autobusowy, owoc teorii, że nieistotna IP: *.76.classcom.pl 16.10.06, 10:26
        jest surowość kary, tylko jej nieuchronność. A może by pp.Filar et consortes
        wymyślili jakiś skuteczny program resocjalizacyjny, he, he, he...
        • rydzyk_fizyk Właśnie nieuchronności kary tu brakuje 16.10.06, 10:44
          Nieuchronność kary to nic innego niż zasada "zero tolerancji" wprowadzona w NYC.
    • Gość: Wrecekrzepki Re: Strach wzywać policję IP: 195.136.112.* 16.10.06, 10:23
      Ja tez pamietam taka sytuacje. 3 drechow przyczepilo sie do mnie w nocnym (607
      z Centrum na Ursynow, czyli chyba ten sam, ktory opisywal ktos wyzej),
      wywiazala sie bojka (mnie bylo jeden) i chcieli mnie wyciagnac z autobusu i
      zmasakrowac na przystanku. Autobus sie zatrzymal przy Pulawskiej rog
      Walbrzyskiej, a kierowca stal z otwartymi drzwiami spokojnie czekajac az mnie
      wyciagna (w koncu nie dali rady i tylko sciagneli mi plecak). Kierowca nie mogl
      sie tlumaczyc tym, ze mnie nie widzial, bo w tym czasie juz nikt inny nie
      wysiadal, a stalismy tam ze 2 minuty. Policji oczywiscie nie wezwal.

      Zakonczylo sie na utracie plecaka, podbitym oku i zlamanej rece (satysfakcja
      taka, ze zlamanej na twarzy jednego z napastnikow).
      • Gość: sosna Re: Strach wzywać policję IP: *.praganet.pl 16.10.06, 10:28
        mieszkam na pradze juz ponad rok, nirzadko wracam nocnym, laze po osiedlu noca i nic mi sie poki co nie przydarzylo. pech chcial ze jadac sobie spokojnie nocnym na ursynowie 3 jegomosci w odzieniu typu "dres" i sieczka w glowach bez ostrzezenia wyplacilo mi 2 strzaly prosto w twarz, chwała Bogu, ze nie zrobili mi z okularow szkiel kontaktowych. najdziwniejsze bylo to, ze nie chcieli komorki, portwela czy czegokolwiek innego, tylko cieszyli sie, ze dostalem wpie.. a przez 2 tygodnie chodzilem z piekna sliwka pod okiem. oczywiscie w autobusie nikt nic...
    • Gość: airwalk Nie lepiej zeby Policja albo ZW jezdzila IP: 193.239.220.* 16.10.06, 10:27
      w nocnych? Powaznie pytam...moze to bez sensu ale...co wy na to?
      • p.o.box.77 Re: Nie lepiej zeby Policja albo ZW jezdzila 16.10.06, 10:53
        ja za.

        poza tym tak ogolnie w warszawie by sie przydał system "zwiadowców" czy jakoś tak.

        to zdaje sie w skandynawii był wprowadzony gdzie policjanci na szybkich
        nieoznakowanych motorach patrolują miasto, ich zadaniem jest przekazywanie
        informacji o potencjalnych zagrozeniach i zgłaszanie ich przez radio.

        taki policjant nie interweniuje, nie schodzi z motoru, jeżdzi, widzi i
        przekazuje do centrali [nie to co nasi motocyklisci w mundurach, ci panowie
        niestety zaraz po zejsci z motoru przestaja byc "mobilni" obwieszeni sprzetem w
        wiecznie w zamałych kombinezonach...]
        • djbunio Re: Nie lepiej zeby Policja albo ZW jezdzila 16.10.06, 23:43
          Ciekawe rozwiązanie.
          Policja wiele razy jeździła na liniach nocnych, od pętli do pętli. Wtedy
          naprawdę jest cicho i spokojnie, ale też nie stworzą raczej "wydziału do
          ochrony nocnych autobusów".
    • himerodon Strach wzywać policję 16.10.06, 10:29
      jak by kierowcy byli chociaż w części odpowiedzialni za to co się dzieje w
      autobusie to i komórki miały by naładowane baterie i wpłynęlo by to dodatnio na
      ich myślenie.
    • Gość: rolnik Re: Wyrywać chwasty - ot, co IP: *.rabka.sdi.tpnet.pl 16.10.06, 10:30
      też tak uważam trzeba wyplenić chwasty . Spluwa kula w łeb i po sprawie .
    • mal1950 A miało być za PiS tak bezpieczni. Co na to Marcin 16.10.06, 10:30
      A MIAŁO BYĆ ZA PIS TAK BEZPIECZNIE. CO NA TO MARCINKIEWICZ - ICH UKOCHANY
      KANDYDAT NA PREZYDENTA STOLICY. NAWET W TEJ DZIEDZINIE NIE POTRAFIĄ NIC ZROBIĆ
      NIEUDACZNICY. LEPIEJ IM WYCHODZI WALKA O KORYTA!!!
      • momy Re: A miało być za PiS tak bezpieczni. Co na to M 16.10.06, 10:57
        bo oni są specjalistami od zdobywania władzy i propagandy (zwanej obecnie z
        zamorska "PR"), a nie od rządzenia. to zasadnicza różnica
    • Gość: ADAM trenuje KRAV mage IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 10:31
      i takich kolesi co wszczynaja te burdy rozwalam w kilka sekund bo krav maga to
      najskuteczniejszy system walki realnej
      • Gość: airwalk Re: trenuje KRAV mage IP: 193.239.220.* 16.10.06, 10:35
        Nie no spoko...i gratuluje bo to nie latwa sztuka. Ale powiedz mi: dasz sobie
        rade z 10 takimi ch...? Nie sadze. Chyba ze jestes "Jet Li"...
      • p.o.box.77 Re: trenuje KRAV mage 16.10.06, 10:42
        nie każdy jest zainteresowanu izraelskimi "sztukami walki", ale ja w nocnym
        nigdy nie byłem nawet w okolicy potrzeby uzycia siły, także nie wszyscy, nie
        zawsze i nie w każdym nocnym... jakby to sugerowała GW.

        druga sprawa to policja, ktora mogła by troche pomóc w czestrzych interwencjach,
        nie tylko po spisaniu wszystkich danych zgłaszajacego, bo w tedy bywa za pozno..
        i zamiast zgloszenia na policje trzeba po karetke dzwonic...
      • valetudo76 luzik....... 16.10.06, 10:51
        ;)
      • Gość: xhack Re: trenuje KRAV mage IP: *.77.classcom.pl 16.10.06, 12:56
        Gość portalu: ADAM napisał(a):

        > bo krav maga to
        > najskuteczniejszy system walki realnej

        stąd jej popularność wśród dresiarstwa..
        • Gość: Zenek Nie obronisz się sam przeciwko, IP: 195.205.200.* 16.10.06, 13:14
          więcej niż jednej osobie. Jeżeli napastników jest więcej niż 1 nie pomoże żaden wspaniały system samoobrony a tym bardziej KRAVMAG albo TSUNAMI- utopia!!! Wielu dresiarzy ma noże i to dobre. Jak klient ma nóż zawsze uciekaj! Chyba że masz "sprzęt" przy sobie też i nie zdążysz uciec. Najlepsza jest pała teleskopowa hartowana np. firmy ASP.
      • xnonorx Re: trenuje KRAV mage 16.10.06, 13:30
        hmmm.....muszę Ciebie zasmucić....oni (chłopcy w dresach) też trenują. Mało tego
        - są tacy co nic innego nie robią.
      • Gość: twójżydowskimistrz To zostań kanarem i zrób porządek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 19:26
        Możesz nawet pozrywac tym dresom złote łańcuchy i pozabierać portfele. Masz
        społeczne przyzwolenie, bo przecież za pracę należy się zapłata. Ale narazie,
        to oni robią burdy, a ty siedzisz przed komputerem i przechwalasz się, co to
        nie ty (to już kolejny twój post na ten temat). DO ROBOTY!!!
      • djbunio Re: trenuje KRAV mage 16.10.06, 23:49
        Jeśli jesteś policjantem, wojskowym albo ochroniarzem to gratuluję bo właśnie
        dla takich ludzi jest Krav-Maga. Ale pomyśl teraz o tym, że w autobusie jest
        mnóstwo ludzi, praktycznie brak jakiejkolwiek możliwości manewru. Czy Krav Maga
        uczy walki między ludźmi na małym obszrze? Powiedzmy kwadrat 1mx1m?
        • p.o.box.77 Re: trenuje KRAV mage 17.10.06, 10:32
          hm.. no właśnie uczy. to zdaje sie jeden z pierwszych treningów.. no ale
          mniejsza z tym. strzeli mu delikwent z procy sportowej łożyskiem w oko i...
          niestety huligańska fantazja ma znacznie bardziej wyrafinowane techniki...
      • Gość: bart_canada Glupis chlopaczku i nieprzetrzepany IP: *.ed.shawcable.net 17.10.06, 18:17
        Smiac mi sie zawsze chce z takich chojrakow, ktorzy byli na 2-3 treningach i
        szpanuja. Ja trenuje KM i Muay Thai od wielu lat (1.8m+100kg) i na macie dalbym
        moze rade 3 typkom, ale w ruszajacym sie autobusie, pewnie po kilku drinkach i
        sztywnym ubraniu mialbym szczescie jakbym powalil dwoch. Uzbrojna holota w sile
        4-5 gnojkow jest nie do pokonania w pojedynke, chyba, ze ktos ma wymiary
        Karelina.
    • Gość: antoni Re: Strach wzywać policję IP: *.trustnet.pl 16.10.06, 10:32
      ku.. ku.. co za ludzie co za kraj co za .. leniwa policja - państwo
      polskie nie potrafi poradzić sobie z bandziorami, śmiech kpina, ku.. w
      Niemczech byłoby to nie do pomyslenia, tam policja budzi szacunek i respekt nie
      to co u nas - a od czego są pały,dotłuc tak aby gnój jeden z drugim nie siadł
      na dupie przez miesiąc
      • Gość: Czynnik Miarodajny Re: Strach wzywać policję IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 17.10.06, 09:54
        Bardzo slusznie. Nawet drobny opryszek powinien piekielnie bać się policji,
        która u nas ciagle ani nie ma stanowczości ani nie koncetruje się na poważnych
        problemach (kiedyś np spisywali mnie kilkanaście minut, napiminali i sprawdzali
        w jakiś komputerowych systemach za jazde rowerem po chodniku). A takie numery
        jak w autobusach absolutnie nie powinny się opłacać tym wszytskim bandytom
        drobnym i większym. A kierowców za niewzywanie policji kiedy jest ewidentny
        napad czy napaść niestety też bym surowo ukarał. Nie powinno się im opłacać
        udawać, że nic nie widzą. Baterie im można sprawdzać przed wyjazdem czy są
        naładowane w telefonie...
      • Gość: hail ! Re: Strach wzywać policję IP: *.acn.waw.pl 18.10.06, 21:35
        he he czasem działa policja
        jak kumpla soldaty pobiły, to tak ich pały spałowały, że kumpel miał problemy z
        określeniem czy to ci żołnierze go pobili :)
    • Gość: Ola Strach wzywać policję IP: 193.111.12.* 16.10.06, 10:34
      Dlaczego nie ma bijatyk i rozrów na dziennych liniach? Czy tylko dlatego, że
      jest widno i więcej ludzi? Nierzadko nocne są zapełnione po brzegi. Mam
      wrażenie, że przyzwyczailiśmy się do obiegowej opinii, że nocnymi niebezpiecznie
      jest jeździć i wandale i chuliganie to wykorzystują - skoro nawet policja (cudem
      zaalarmowana jak wynika z reportażu) - nie jest w stanie nic zrobić. Jestem za
      monitoringiem, albo przynajmniej przyciskiem "rozróba/napad". Nie wszyscy
      przecież mogą sobie pozwolić na drogie nocne taksówki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka