mamusia1999
10.01.10, 18:08
od lat przeszkadza mi tu w tych Niemczech pewien drobiazg.
np. jesli obsluguja mnie dwie ekspedientki i dyskutuja miedzy soba
o moim zapotrzebowaniu, to w mojej obecnosci mowia o
mnie "ona": "sie braucht die Hose in Größe 38" (schön wäre's!)
w PL "ona" w czyjejs obecnosci jest niegrzeczne (przynajmniej za
moich czasow bylo) i uprzejme ekspedientki powiedzialyby "Pani
potrzebuje...." lub conajmniej "Klientka potrzebuje....".
Czy ta "ona" po niemiecku to jest...zgodna z etykieta? czy jednak
panienki powinny wysilic sie na "Die Dame braucht die Hose....."
co wy na to?