ggigus
17.12.06, 17:35
ciekawskich
zakladam osobny watke, bo wypowiedzi o tantiemach z kazdego egz. i inne
pobozne zyczenia prostego ludu mie intryguja
otoz tlumacz nie ma zadnych praw autorskich, tlumaczony tekst moze po
skroceniu ukazac sie w formie readers digest itepe, no w kazdej innej formie
malo tego, wydawca ma prawo odstapic od druku, choc tlumacz dostanie
honorarium,
to jest zreszta logiczne (prawo jest w ogole logiczne), bo jako posiadacz
praw autorski tlumacz moglby blokowac wydanie tekstu, bo mu sie np. okladka
nie podoba i wydawaca muslaby placic innemu, a ten znalazlby inny powod
wiec o prawach autorskich tlumacza pisza tylko osoby, nie majace w zyciu
umowy o tlumaczenie w lapce