Dodaj do ulubionych

dobry słownik

26.08.03, 10:16
Mój niemiecki jest na poziomie średniozaawansowanym i bardzo chciałabym się
uczyc dalej intesywnie.
Jakie podręczniki gram i filologiczne Pani poleca oraz jaki słownik niem-niem.
Czy np Duden, czy inny?
Skąd najlepiej przygotować się do ZdaF?
Prosze o odp.
Kasia
Obserwuj wątek
    • vee Re: dobry słownik 26.08.03, 10:36
      certuska napisała:

      > Mój niemiecki jest na poziomie średniozaawansowanym i
      bardzo chciałabym się
      > uczyc dalej intesywnie.
      > Jakie podręczniki gram i filologiczne Pani poleca oraz
      jaki słownik niem-niem.
      > Czy np Duden, czy inny?
      > Skąd najlepiej przygotować się do ZdaF?
      > Prosze o odp.
      > Kasia

      Hej,

      ja bym polecila "Deutsches Universalwörterbuch" (Duden).
      Niestety jest dosyc drogi (jak kazdy obszerny, dobry
      slownik niestety), ale na dluzsza mete oplaca sie
      inwestycja naprawde.

      Z niemiecko-polskich mam "Wielki slownik
      niemiecko-polski" Wiedzy Powszechnej - dwutomowy.Uwazam,
      ze jest bardzo dobry, ale jestem ciekawa, co pani
      Malgorzata powie:-)

      vee
      • crannmer Re: dobry słownik 26.08.03, 16:30
        vee napisała:

        >
        > Z niemiecko-polskich mam "Wielki slownik
        > niemiecko-polski" Wiedzy Powszechnej - dwutomowy.Uwazam,
        > ze jest bardzo dobry, ale jestem ciekawa, co pani
        > Malgorzata powie:-)

        Nie wiem, co pani Malgorzata powie, ale jesli jest to ten slownik, ktorego
        uzywalem w latach osiemdziesiatych (2 x 2 grubasne tomy w ta i z powrotem), to
        jest to najwiekszy zestaw kwiatkow i wpadek na zachod od Uralu.

        Bija go tylko tlumaczone na automatach azjatyckie instrukcje obslugi :-)

        Langenscheid jest IMHO calkiem calkiem.

        POzdr.

        C.
        • vee Re: dobry słownik 26.08.03, 16:44
          crannmer napisał:

          > vee napisała:
          >
          > >
          > > Z niemiecko-polskich mam "Wielki slownik
          > > niemiecko-polski" Wiedzy Powszechnej - dwutomowy.Uwazam,
          > > ze jest bardzo dobry, ale jestem ciekawa, co pani
          > > Malgorzata powie:-)
          >
          > Nie wiem, co pani Malgorzata powie, ale jesli jest to
          ten slownik, ktorego
          > uzywalem w latach osiemdziesiatych (2 x 2 grubasne tomy
          w ta i z powrotem), to
          > jest to najwiekszy zestaw kwiatkow i wpadek na zachod
          od Uralu.
          >
          > Bija go tylko tlumaczone na automatach azjatyckie
          instrukcje obslugi :-)

          Alez nieeee...ten to tylko w jedna strone 2 tomy i z roku
          2000, wznowienie XVI...116 000 hasel. Uwazam, ze jest
          bardzo bardzo dobry (czytalam sobie dla przyjemnosci;-)).
          Ale chyba wiem o ktorym mowisz (w dwie strony - szara i
          brazowa okladka), to ten jest faktycznie do d***
          >
          > Langenscheid jest IMHO calkiem calkiem.

          No Wahrig moze jeszcze byc...Langenscheid???
          Niemiecko-polski?

          vee
          • vee Anmerkung:-) 26.08.03, 17:54
            Jeszcze to, ze ja na poczatku nauki jezyka niemieckiego
            nie uzywalam slownika w dwie strony, tylko
            niemiecko-niemieckiego. Wtedy wystarczyl mi zupelnie ten
            maly Wahrig. Wbrew pozorom jest to dobra metoda nauki
            jezyka.

            pozdrawiam, vee
            • crannmer Re: Anmerkung:-) 26.08.03, 19:01
              vee napisała:

              > Jeszcze to, ze ja na poczatku nauki jezyka niemieckiego
              > nie uzywalam slownika w dwie strony, tylko
              > niemiecko-niemieckiego. Wtedy wystarczyl mi zupelnie ten
              > maly Wahrig. Wbrew pozorom jest to dobra metoda nauki
              > jezyka.

              Nie moge potwierdzic, bo na poczatku zadnego nie uzywalem :-)
              Znaczenia wyciagalem z kontekstu. Przez pewien czas bylem tak wytrenowany, ze
              bez wysilku rozumialem tekst napisany w dowolnym jezyku Europy srodkowej lub
              polnocnej ;-)


              > pozdrawiam, vee

              POzdr.

              C.
              • vee Re: Anmerkung:-) 26.08.03, 19:18
                crannmer napisał:

                > vee napisała:
                >
                > > Jeszcze to, ze ja na poczatku nauki jezyka niemieckiego
                > > nie uzywalam slownika w dwie strony, tylko
                > > niemiecko-niemieckiego. Wtedy wystarczyl mi zupelnie ten
                > > maly Wahrig. Wbrew pozorom jest to dobra metoda nauki
                > > jezyka.
                >
                > Nie moge potwierdzic, bo na poczatku zadnego nie
                uzywalem :-)
                > Znaczenia wyciagalem z kontekstu. Przez pewien czas
                bylem tak wytrenowany, ze
                > bez wysilku rozumialem tekst napisany w dowolnym jezyku
                Europy srodkowej lub
                > polnocnej ;-)
                >
                >
                Ach nie mow... To zakrawa juz na geniusza...;-)

                pozdrawiam vee
                • crannmer Re: Anmerkung:-) 27.08.03, 08:18
                  vee napisała:

                  > > Nie moge potwierdzic, bo na poczatku zadnego nie
                  > uzywalem :-)

                  > Ach nie mow... To zakrawa juz na geniusza...;-)

                  Przez skromnosc zaprzecze.
                  To tylko symptomy wrzucenia na gleboka i zimna wode bez kola ratunkowego i
                  kamizelki.

                  Udalo mi sie utrzymac na powierzchni :-)

                  > pozdrawiam vee

                  POzdr.

                  C.
                  • vee Re: Anmerkung:-) 27.08.03, 10:59
                    crannmer napisał:

                    > Przez skromnosc zaprzecze.
                    > To tylko symptomy wrzucenia na gleboka i zimna wode bez
                    kola ratunkowego i
                    > kamizelki.
                    >
                    > Udalo mi sie utrzymac na powierzchni :-)

                    Hmmm, a jak poradziles sobie z gramatyka? Rozni sie ona
                    przeciez jednak od polskiej...

                    A tak w nawiasie, to slownika niemiecko-niemieckiego
                    uzywaja tez Niemcy (przede wszystkim oni). Czasem
                    potrzebne jest "wglebienie sie" w jakies pojecie.

                    No i...ile lat (no chyba nie miesiecy) potrzebowales...?;-)


                    vee
                    • crannmer Re: Anmerkung:-) 27.08.03, 11:26
                      vee napisała:

                      > Hmmm, a jak poradziles sobie z gramatyka? Rozni sie ona
                      > przeciez jednak od polskiej...

                      Za to jest jasna, logiczna i regularna - w porownaniu z polska :-)

                      Z racji posiadania scislego umyslu latwo udawalo mi sie znajdywac system na
                      podstawie kilku przykladow ;-)

                      > No i...ile lat (no chyba nie miesiecy) potrzebowales...?;-)

                      Przez pierwsze jakies dwa miesiace nie rozumialem prawie nic.
                      Po pol roku zaczalem byc normalnie oceniany z wszystkich przedmiotow, rowniez z
                      niemieckiego.
                      Potem poszlo dosc szybko. 11, 12, 13 klasa i matura (Math., Phys., Gem'kunde,
                      Deutsch). Najlepsza ocene na maturze (11 p.) dostalem z niemieckiego :-)


                      Taka metoda ma jedna wade. Poniewaz nie ma w glowie kontaktu miedzy jezykami,
                      trzeba duzo czasu, aby moc sie nauczyc tlumaczyc z jednago na drugi.

                      Pozdr.

                      C.
                      • vee Re: Anmerkung:-) 27.08.03, 11:39
                        crannmer napisał:

                        > vee napisała:
                        >
                        > > Hmmm, a jak poradziles sobie z gramatyka? Rozni sie ona
                        > > przeciez jednak od polskiej...
                        >
                        > Za to jest jasna, logiczna i regularna - w porownaniu z
                        polska :-)
                        >
                        > Z racji posiadania scislego umyslu latwo udawalo mi sie
                        znajdywac system na
                        > podstawie kilku przykladow ;-)
                        >
                        > > No i...ile lat (no chyba nie miesiecy)
                        potrzebowales...?;-)
                        >
                        > Przez pierwsze jakies dwa miesiace nie rozumialem
                        prawie nic.
                        > Po pol roku zaczalem byc normalnie oceniany z
                        wszystkich przedmiotow, rowniez z
                        >
                        > niemieckiego.
                        > Potem poszlo dosc szybko. 11, 12, 13 klasa i matura
                        (Math., Phys., Gem'kunde,
                        > Deutsch). Najlepsza ocene na maturze (11 p.) dostalem z
                        niemieckiego :-)
                        >
                        >
                        > Taka metoda ma jedna wade. Poniewaz nie ma w glowie
                        kontaktu miedzy jezykami,
                        > trzeba duzo czasu, aby moc sie nauczyc tlumaczyc z
                        jednago na drugi.

                        No to w dosc mlodym wieku zaczales nauke jezyka, nie?
                        Problem braku kontaktu miedzy obu jezykami jest zupelnie
                        normalny, np. jesli nie mieszka sie w polsce i przez
                        dluzszy czas nie uzywa jednago jezyka. Chyba nie ma to
                        wiele wspolnego z metoda nauki...

                        vee
                        • crannmer Re: Anmerkung:-) 27.08.03, 11:59
                          vee napisała:

                          > No to w dosc mlodym wieku zaczales nauke jezyka, nie?

                          17 lat. Jak dla mnie byl to wiek niewystarczajaco mlody, aby nabrac wlasciwej
                          wymowy. Do konca zycia bede po kilku zdaniach rozpoznawany jako przyjezdny.
                          Tyle, ze krainy pochodzenia nijak akustycznie rozpoznac juz nie mozna. Podobno
                          moja wymowa jest nieco szkocka.

                          =8-O

                          > Problem braku kontaktu miedzy obu jezykami jest zupelnie
                          > normalny, np. jesli nie mieszka sie w polsce i przez
                          > dluzszy czas nie uzywa jednago jezyka. Chyba nie ma to
                          > wiele wspolnego z metoda nauki...

                          Ma dosc wiele wspolnego.
                          Jesli podczas nauki analizujesz badany tekst i nieznane elementy szukasz w
                          slowniku. Jesli uczysz sie swiadomie konstrukcji gramatycznych etc. Wtedy
                          polaczenie miedzy jezykami bedzie zachowane. Bo caly czas tlumaczysz z jednego
                          na drugi i z powrotem.

                          Jesli natomiast z kontekstu wiesz, o co w danym zdaniu chodzi i z kontekstu
                          uczysz sie znaczen pojec i konstrukcji, bez rownoleglego tlumaczenia na juz
                          znany jezyk, wtedy tego kontaktu od poczatku nie ma, wiec dopiero pozniej musi
                          byc mozolnie od podstaw budowany.

                          Pozdr.

                          C.
                          • vee Re: Anmerkung:-) 27.08.03, 12:20
                            crannmer napisał:

                            > 17 lat. Jak dla mnie byl to wiek niewystarczajaco
                            mlody, aby nabrac wlasciwej
                            > wymowy. Do konca zycia bede po kilku zdaniach
                            rozpoznawany jako przyjezdny.
                            > Tyle, ze krainy pochodzenia nijak akustycznie rozpoznac
                            juz nie mozna. Podobno
                            > moja wymowa jest nieco szkocka.

                            FAkt. Zabarwienia niektorych zglosek nie da sie
                            zatuszowac. Jestem tez rozpoznawana jako obca. Niektorzy
                            od razu rozpoznaja zabarwienie polski, wiekszosc
                            twierdzi, ze mam akcent szwajcarski lub bawarski. Ale
                            istnieja jeszcze gorsze przypadki, mianowicie dialekty
                            tutejsze, i oni maja z tym tez duzy problem. Slyszales
                            juz np. dialekt Schwäbisch???:-D

                            vee

                            • krwawy Re: Anmerkung:-) 27.08.03, 14:12
                              vee napisała:

                              > Slyszalesjuz np. dialekt Schwäbisch???:-D

                              I hann kehrt kett.
                              • vee Re: Anmerkung:-) 27.08.03, 15:24
                                krwawy napisał:

                                > vee napisała:
                                >
                                > > Slyszalesjuz np. dialekt Schwäbisch???:-D
                                >
                                > I hann kehrt kett.

                                Masz na mysli: i hanni kehrt net?
                                Niestety tym dialektem nie sluze, jestem zaledwie na
                                poziomie berlinskiego: ick weiss'net, ale sie staram ,bo
                                czasami mam kontakt z tamtejszymi tubylcami (ktorzy nota
                                bene ani slowa po Hochdeutsch)...

                                :-)

                                vee
                                • krwawy Re: Anmerkung:-) 27.08.03, 15:53
                                  vee napisała:

                                  > Masz na mysli: i hanni kehrt net?

                                  To jest szwabski czas przeszły:

                                  Ich habe gehört gehabt.


                                  • vee Re: Anmerkung:-) 28.08.03, 10:57
                                    krwawy napisał:

                                    > vee napisała:
                                    >
                                    > > Masz na mysli: i hanni kehrt net?
                                    >
                                    > To jest szwabski czas przeszły:
                                    >
                                    > Ich habe gehört gehabt.

                                    I hanni net kehrt.

                                    Ich habe nicht gehört.

                                    W szwebskim ponoc nawet nie ma czasu przeszlego (Ich hörte.)

                                    vee
    • karina555 Re: dobry słownik 26.08.03, 18:50
      Witam!
      Ja własnie kilka tygodni temu kupiłam sobie deutsches universalworterbuch,
      poleciła mi go moja nauczycielka.
      Jest naprawdę fantastyczny, uczy mi się z niego świetnie.
      Jako pomoc mam jeszcze duży słownik kletta.
      Wydałam majątek, ale było warto.
      Ktoś napisał, że wbrew pozorom najlepiej się uczyć ze słownikiem w jedną
      stronę, w naszym przypadku niemiecko-niemieckim, to prawda!
      Może nie zupełnie dla początkujących, z pewnością dla średnio, czego jestem
      najlepszym przykładem.
      Pozdrawiam
      • slonikus Re: dobry słownik 27.08.03, 16:58
        Witajcie,
        ja ucze sie w tej chwili do egzaminu DSH. Dostalam kilka miesiecy temu
        wspomniany juz wyzej DUDEN w prezencie. Niestety ma on jeden dosc powazny
        feler. Mianowicie jest przeznaczony nie dla tych, ktory ucza sie jezyka, lecz
        dla rodowitych Niemcow. Tak, jak np. nasz Slownik Jezyka Polskiego.

        Dla tych, ktorzy dopiero sie ucza jezyka ja widzialam dwa slowniki, moze jest
        ich jeszcze wiecej. Po pierwsze bardzo dobry niemiecko-niemiecki
        Langenscheidt, ktorego uzywa co najmniej polowa moich znajomych z grupy na
        kursie. Od duzego DUDENa rozni sie wieloma rzeczami. Po pierwsze: przstepne
        tlumaczenia slowek, nie na poziomie bieglego mowcy. Po drugie: duzo
        przykladow. Po trzecie: synonimy. Po czwarte: najpopularniejsze zastosowania i
        polaczenia z innymi wyrazami lub czesciami wyrazow (tak jak sie tworzy w
        niemieckim wieloczlonowe wyrazy). Drugim takim slownikiem, ale bardzo mlodym
        na rynku i niesprawdzonym jest DUDEN Deutsch als Fremdsprache. To, co w nim
        latwo zauwazyc to to, ze synonimy pojawiaja sie w nim przy kazdym slowie, a
        poza tym autorzy przyjeli ograniczone slownictwo uczacego sie i nie
        przesadzaja w poziomie tlumaczen. Wydaje mi sie jednak, ze ten DUDEN jest
        mniejszy i z krotkim doswiadczeniem, a Langenscheidt byl juz wiele razy
        wydawany i poprawiany.

        Sama do tej pory nie potrafilam sie zdecydowac pomiedzy nimi i uzywam
        najnowszego Langenscheidta z biblioteki. :)

        Pozdrawiam,
        Asia.
        • annuka Re: dobry słownik 27.08.03, 20:22
          Bardzo dobry jest Langenscheidts Grosswörterbuch Deutsch als Fremdsprache. Do
          niektórych, trudno wytłumaczalnych słówek dodane są obrazki, w porównaniu z
          Dudenem, jak na poziom kogoś, kto się uczy, jest o wiele lepszy. A z polsko-
          niemieckich to Duży słownik dwutomowy Kletta. Bardzo przejrzysty, dobrze się
          korzysta, na rynku chyba od 1 roku, ale nie jestem pewna, dostępny też w wersji
          2 w 1. Czterotomowy, stary, ale wznawiany - tragedia, chyba że naprawdę nie
          można znależć niektórych słówek, to można sięgnąć. Tam są po prostu błędy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka